antosia123
23.12.09, 00:02
Na moim osiedlu 2 lata temu pojawila sie bezdomna kotka,od tego
czasu kotka wydala na swiat kilka miotow kociat, ktore tez maja
swoje kocieta.wczoraj zauwazylam ze 2 z nich przyprowadzaja swoje
kociaczki do smietnika(tam zostawiam im jedzenie)koteczki sa
malenkie jakies 2 miesiace,mieszkaja w jakis krzaczyskach niestety
teren jest ogrodzony.Zal patrzec jak marzna i gloduja,sa zupelnie
dzikie nie mam mozliwosci podejscia do nich blizej niz na 5m, a
kocieta to wieja jak tylko zobacza czlowieka.Moje pytanie jest
takie ,Jak mozna im pomoc,czy sa organizacje ktore sie tym
zajmuja ,warto by wysterylizowac kotki bo problem bedzie
narastal.Czy sa jakies organizacje ktore moga pomoc.Jestem z okolic
radomia.