p-justyna
13.01.10, 14:38
Od 3 lat mam amstafa nigdy nie było z nią problemów czasem zdarzało jej się
załatwić w domu ale było to bardzo sporadyczne, od czasu przeprowadzki zaczęły
się poważne problemy. Gdy wychodzi na spacer musi mieć założony kaganiec
ponieważ atakuje sąsiadów, ludzi których mija na spacerach, czasem wpada w
taki szał że jest problem z utrzymaniem jej ludzie mijają nas z daleka. Nie
chce wpuścić nikogo do domu mam na myśli gości, musi mieć założony kaganiec i
musimy ją bacznie pilnować i pouczać żeby była spokojna Drugim poważnym
problemem jest jej załatwianie w domu robi to notorycznie i złośliwie np.
dopiero co wróciła ze spaceru miała zostać w domu dosłownie na chwile
wychodziłam tylko do sklepu nie było mnie max 15min wróciłam pod drzwiami już
było nasikane, zdarza jej się w nocy wejść do łóżka i dosłownie na nie nasikać
Każdego dnia jak wracamy z pracy mamy mieszkanie zapaskudzone jej odchodami.
Nie wiem co robić czasem doprowadza nas do szału. A najdziwniejsze jest to że
jest strasznym lelokiem ciągle układa się do przytulania i głaskania, Proszę o
jakąś poradę, jestem już bezsilna