poszukuje a'la yorka

01.02.10, 18:41
Witajcie
chcialabym kupic psa, podobnego do yorka lub yorka bez rodowodu. chodzi mi o
to ze potrzebuje malutkiego pieska ale zupelnie nie zalezy mi na rodowodzie,
rasie itd a za to trzeba bardzo duzo zaplacic. czy mozecie mi poradzic gdzie
szukac takiego pieska? chodzi mi o Warszawe i okolice. w dwoch schroniskach w
okolicy nieststy nie ma.
    • rianka Re: poszukuje a'la yorka 01.02.10, 19:18
      Zapraszam do opolskiego (i nie tylko) schroniska - wolontariusze,
      jeśli nowy dom będzie tego wart, pomogą zorganizować transport.
      • mist3 Re: poszukuje a'la yorka 01.02.10, 20:10
        nie kupuj psa u pseudohodowcy, wejdź na stronę www.dogomania.pl -
        znajdź forum i tam będziesz miała mnóstwo psów a la york do oddania
        zupełnie za darmo albo za symboliczne 1 zł (niektórzy są przesądni).
        Na dogomanii ludzie organizują transport nawet z jednego końca
        Polski na drugi, warto poszukać i znaleźć psa, który potrzebuje domu
        zamiast nabijać kabzę pseudohodowcy
    • blue.berry Re: poszukuje a'la yorka 01.02.10, 20:40
      w schroniskach jest cała masa malutkich piesków. teraz w zimie jest im wyjątkowo
      ciężko.
      byłaś na paluchu? tam jest cała masa malutkich psiaków.
    • majenkir Re: 02.02.10, 14:34
      Gucio II:
      www.paluch.org.pl/doadopcji.php?pokazadopcje=1&page=3
    • blue_label Szukajcie a znajdziecie ;) 03.02.10, 01:41
      Sonia jest odrobaczona,odpchlona.ma książeczkę zdrowia rzecz jasna.
      Co do wyglądu panienki- sierść ma jak yorki, czyli miękkie
      włoski.widać ze była nieumiejętnie strzyżona. jest drobna, waży ok 4
      kg. ma długie łapki- ok 20 cm.ale już nie urośnie. wet ocenił jej
      wiek na 9-12 miesięcy, ma jeszcze szczenięce ząbki.
      Ładnie chodzi na smyczy.Ogólnie jest mądra i posłuszna,tylko trzeba
      nad nią popracować troche-w końcu to szczeniak jeszcze. Nie załatwia
      się w domu rzezcz jasna.
      Sunia przebywa w województwie mazowieckim, ok 60 km od Warszawy.
      Pomożemy w transporcie do ok 100 km.
      www.e-zwierzak.pl/post/0,1,65,0,0,0,0,0,0,1/8903/
      • vww Re: Szukajcie a znajdziecie ;) 25.02.10, 21:06
        "...wet ocenił jej
        wiek na 9-12 miesięcy, ma jeszcze szczenięce ząbki..."

        znaczy się mleczaki? roczny pies? hmmmmm......
        • blue_label Re: Szukajcie a znajdziecie ;) 27.02.10, 00:26
          Po zębach można w przybliżeniu określić wiek psa. Najprawdopodobniej
          są po prostu niestarte.
          A ty masz jakąś manię, że wszędzie podstęp wietrzysz? W wątku "To
          tylko 5 zł...." też doszukujesz się szwindla więc pytam ;)
    • matrix-79 Re: poszukuje a'la yorka 03.02.10, 13:31
      dziekuje Wam bardzo bardzo.
      Bylam na Paluchu i jednak boje sie brac stamtad psa - dlatego ze teram mam male
      dziecko i...nie bede sie rozpisywac bo zaatakujecie moje nieuzasadnione obawy
      przewrazliwonej matki.

      za dokomanie.pl bbbb dziekuje
      • majenkir Re: poszukuje a'la yorka 08.02.10, 14:34

        matrix-79 napisała:
        > Bylam na Paluchu i jednak boje sie brac stamtad psa - dlatego ze
        teram mam male dziecko i...nie bede sie rozpisywac bo zaatakujecie
        moje nieuzasadnione obawy przewrazliwonej matki.


        Eee, gdybys chciala rottweilera albo pitbulla, to bym zrozumiala...
        Ale a'la york? ;)))
    • sniyg Re: poszukuje a'la yorka 08.02.10, 10:16
      Absolutnie nie u pseudohodowcy!
      Zwierzęta jesli już to albo rasowe z rodowodem
      z hodowli, albo ze schroniska.

      To nie sam rodowód kosztuje, ale zapewnienie
      odpowiednich warunków w hodowli.
      Dobry hodowca musi ponieść sporo kosztów, w tym
      rówież koszty badań, szczepienia, dobra
      karma, wystawy, testy itd.
      Suka zazwyczaj kryta jest tylko raz w roku, by jej organizm
      miał szansę na regenerację po porodzie i karmieniu.
      Wyrobienie rodowodu to koszt około 20 zł.
      Kosztuje cała reszta.
    • matrix-79 Re: poszukuje a'la yorka 25.02.10, 18:03
      Dziekuej Wam za rady. trafilam na strone adopcjapsow i chyba jestem blisko...
      powiedzcie co myslicie o obowiakowej kastracji psa ze schroniska? moze to
      logiczne ale mnie b zaskoczylo i ...wkurzylo. wiem ze chodzi o to by sie nie
      rozmanzaly ale ze mam podisac taka lojalke?
      • semi-dolce Re: poszukuje a'la yorka 25.02.10, 19:19
        Myslimy, że to normalne. Co więcej myslimy, że dobrze by było, gdyby schroniska
        kastrowały psy przed ich adopcjami.
        • mist3 Re: poszukuje a'la yorka 25.02.10, 20:14
          myślimy, że wszystkie psy i koty przed wydaniem ich nowym
          właścicielom (mowa o psach i kotach ze schronisk, fundacji i domów
          tymczasowych) powinny być wykastrowane/wysterylizowane jak to się
          dzieje w cywilizowanych krajach europejskich (cywilizowanych, tzn
          przeznaczających rozsądne kwoty na opiekę nad zwierzętami).
          Myślimy, że dzięki takiemu rozsądnemu warunkowi w wielu krajach
          radzą sobie już nieźle z problemem bezdomności psów i kotów i jest
          to przykład godny do naśladowania.
          Mamy nadzieję (niewielką, ale zawsze...), że już niedługo będzie to
          obowiązkowa procedura w naszym kraju
      • majenkir Re: poszukuje a'la yorka 25.02.10, 22:38

        matrix-79 napisała:
        moze to logiczne ale mnie b zaskoczylo i ...wkurzylo.

        Gdyby to ode mnie zalezalo, nigdy zaden pies nie zostalby wydany ze
        schroniska nie wykastrowany.
      • matrix-79 Re: poszukuje a'la yorka 26.02.10, 12:41
        ok, rozumiem to logiczne i racjonalne ale mie jakos uderzylo...ze to
        "niehumanitarne" jesli tak mozna o powiedziec. ale rozumiem czlowiek jest
        czlowiekiem, a zwierze zwirzeciem....gdybysmy zachowali sie jak ludzie to moze
        nie trzeba bylo ich kastrowac...tak filozoficznie, ale...nie jest to dla mnie
        takie oczywiste
        • semi-dolce Re: poszukuje a'la yorka 26.02.10, 12:51
          A co w tym niehumanitarnego?
        • kirke18 Re: poszukuje a'la yorka 26.02.10, 13:33
          Właśnie o to chodzi, że ludzie niestety zbyt często zachowują
          się "niehumanitarnie", ba! okrutnie, bezmyślnie i głupio. Stąd
          tabuny bezdimnych zwierząt. Pełne schroniska.
          A co zrobiłbyś gdyby wzięta przez Ciebie suczka się oszczeniła i
          miał np.5 szczeniąt? Czy wiesz jak trudno byłoby dla nich znaleźć
          dobrych właścicieli?
          A tak, po prostu zdejmują Ci problem z głowy. I nie ma ryzyka.
        • rianka Re: poszukuje a'la yorka 26.02.10, 17:08
          www.tom_foto4.republika.pl/art/Kastracja.pdf
          - niehumanitarne jest dopuszczanie do rozmnażania zwierząt, nawet nie
          zamierzone, skoro jest ich więcej niż chętnych na nie :(
          • minniemouse Re: poszukuje a'la yorka 27.02.10, 08:01
            ok, rozumiem to logiczne i racjonalne ale mie jakos uderzylo...ze to
            "niehumanitarne"


            niehumanitarne to jest jak twoj niewykastrowany pies lata i pokrywa niewysterylizowane suki podobnie nieodpowiedzialnie myslacych wlascicieli...


            a ilosc psow w schronisku i skad sie wziely, i ze kiedys byly rozkosznymi szczeniaczkami to cie nie "uderzyla" jakos widze.

            Minnie
            • mist3 Re: poszukuje a'la yorka 27.02.10, 21:39
              nie należy zakładać, że pies czy kot myśli jak człowiek
              - dla kotki/suczki ruja/cieczka to stan fizjologiczny, ciąża i
              opieka nad młodymi to sprawa instynktu. Zwierzęta nie planują
              przyszłości swoich 'dzieci', nie nadają im imion, ba - po pewnym
              czasie młode zaczynają im przeszkadzać, zaczynają je od siebie
              odganiać, podgryzać (i wtedy niektóre egzaltowane właścicielki
              mówią 'jaka ta moja kicia/psina nieczula - jak tak można odganiać
              własne dzieci'...). Ba - kotki, które za wcześnie zostały
              zapłodnione często odrzucają swoje młode (stąd przysłowie 'pierwsze
              koty za płoty).
              Stosunek seksualny nie sprawia zwierzętom takiej przyjemności jak
              ludziom (ba - kotkom w ostatniej fazie sprawia... ból ze względu na
              budowę kociego penisa). Psy/kocury walczą o zapłodnienie, często
              odnoszą przy tym poważne rany, zarażają się chorobami.
              To, że wykastruje się/wysterylizuje zwierzę nie czyni mu żadnej
              krzywdy. Krzywdą jest jedynie zrobienie tego zabiegu u byle jakiego
              lekarza. Po kilku dniach (a samce po jednym dniu) zwierzak dochodzi
              do siebie i nie ma żadnej świadomości że 'coś stracił'
              Niehumanitarne jest topienie/zakopywanie żywcem/ zabijanie łopatą
              ciężarnych kocic/suczek lub ich potomstwa lub też porzucanie ich w
              różnych miejscach a nie niedopuszczanie do tego
Pełna wersja