Dodaj do ulubionych

Mocznik 220 u 10-letniego collie

30.04.10, 18:18
Taka niemiła niespodzianka wyszła nam podczas rutynowych badań krwi.
Pozostałe parametry (w tym kreatynina) w normie. Pies czuje się
nieźle. Tym niemniej jest na kroplówkach (codziennie 1 litr
podskórnie), dostał także antybiotyk i furosemid. Za tydzień
powtórzenie badań. Leczenie pod kątem niewydolności nerek. Ale czy
to na pewno to? A jeśli tak, to jakie mogą być przyczyny?
Obserwuj wątek
      • koala801 Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 10.05.10, 16:29
        Na zbijanie mocznika polecam Rubenal-to ziołowy suplement. Dość drogi, ale
        skuteczny i nieszkodliwy. Mojemu 13-letniemu psu z nowotworem jedno opakowanie
        (miesiąc) zbiło mocznik ze 150 do 50. Jak na mojego schorowanego staruszka to
        b.dobry wynik.
        • emags1 Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 13.05.10, 10:37
          Dziękuję, Koala. Wetka także o nim wspomniała. Będziemy pewnie
          stosować, ponieważ co prawda po tygodniu podawania kroplówek udało
          się zbić poziom mocznika do 38, ale już wczoraj (czyli po kolejnym
          tygodniu, ale bez kroplówek) wynosił już 102. Czyli to nie był
          przejściowy problem, jak mieliśmy nadzieję. Nerki wymagają
          wspomagania. Na razie wykupiłam w aptece piękny zapas NaCl oraz
          płynu Ringera. Polecono nam także Alugastrin na żołądek. Podawanie
          kroplówek samodzielnie w domu to duża oszczędność przy konieczności
          regularnego stosowania. W aptece 0,5 litrowa kroplówka kosztuje 3
          zł, a wizyta u weta 30! Dlatego nasza pani weterynarz nas
          przeszkoliła, jak robić wlewy podskórne. Trochę to utrudnia życie,
          ale myślę że się przyzwyczaimy i sierściuch zyska jeszcze kilka lat
          dobrego życia dzięki regularnemu płukaniu, diecie oraz preparatom
          wiążącym białko i fosfor :)
              • kratkawpaski Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 17.05.10, 00:15
                Mam psa z problemem nerkowym, więc chciałabym Ci podsunąć parę pomysłów do
                sprawdzenia:

                1) Potwierdź tą diagnozę u weta nefrologa (namiary mogę podać).
                Zaawansowanie niewydolności nerek (przewlekłej) ocenia się na podstawie
                stężenia kreatyniny we krwi. W fazie pierwszej jest ono w normie.
                Rozumiem, że tak właśnie jest u Twojego psa. Jeśli tak, to wet ma rację -
                jest to pierwsza faza niewydolności. Ale … nikt przy zdrowych zmysłach nie
                każe podawać psu kroplówek "regularnie" w pierwszej fazie przewlekłej
                niewydolności nerek... Stosuje się po prostu dietę niskobiałkową i to na
                tym etapie zazwyczaj wystarcza. Jeśli kreatynina jest w normie, a mocznik
                był ponad 200, to bardzo prawdopodobne, że wystrzelił on w dużej części z
                przyczyn związanych z układem pokarmowym (np. zapalenie jelita cienkiego,
                wrzody). Jeżeli te wrzody to dobry trop, to sam Alugastrin może nie
                wystarczyć.

                2) Rubenal to, i owszem, dobry preparat, ale – o ile pamiętam -
                przeznaczony do stosowania ... w III i IV fazie choroby:). Weci się na
                Rubenal rzucili, stosują go kompletnie bezrefleksyjnie, ale to tylko
                dlatego, że w Polsce nefrologia weterynaryjna dopiero raczkuje. Dobrze, że
                to przynajmniej na pewno nie zaszkodzi:).

                3) Czy pies miał mierzone ciśnienie? Czy wet myślał o podaniu
                Enarenalu lub innego leku obniżającego ciśnienie? To jest super ważne przy
                niewydolności nerek.

                4) Na jakiej podstawie psu podano preparaty wiążące fosfor??? Miał
                robiony jonogram i stwierdzono podwyższony poziom fosforu? W pierwszej
                fazie? Trochę to dziwne.

                5) Czy ktoś (w sensie wet:)) myślał o zrobieniu badania moczu i oznaczeniu
                stosunku białka do kreatyniny w moczu? Pewnie nie, jak znam życie. A to
                też ważne badanie.

                6) No i panaceum polskiej weterynarii na nerki, czyli nieśmiertelny
                Furosemid. Ja wiem, że to u nas standard, tak samo jak Rubenal…;). Uczulam
                Cię na ten lek, gdyby ktoś go chciał kiedyś podać futrzakowi bez
                kroplówki - zwierz może się po prostu odwodnić… U nas tak było – jedyny
                raz, kiedy kreatynina podskoczyła ponad normę, to było właśnie po
                Furosemidzie bez kroplówki.

                A poza tym, da się z niewydolnością nerek jakoś żyć:). Tylko koniecznie
                trzeba pilnować diety i badań. No i zacząć oczywiście leczyć psa u
                specjalisty, a przynajmniej go u specjalisty skonsultować, co jest możliwe
                nawet jeśli nie jesteś z Warszawy. Powodzenia!
                • emags1 Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 17.05.10, 23:12
                  kratkawpaski, bardzo Ci dziękuję. Na tym etapie mam jeszcze straszny chaos
                  w głowie, a Twój uporządkowany i rozsądny post pomógł mi chociaż trochę to
                  poukładać.

                  Wetka nie jest wybitną specjalistką w tej dziedzinie (nie ma chyba kogoś
                  takiego w moim mieście), ale ma podejście i się stara. Przynajmniej
                  przyznaje się do niewiedzy, a to już bardzo wiele. I przed furosemidem
                  także mnie bardzo przestrzegała (w razie gdyby inny wet, do którego
                  wysłała mnie na konsultację chciał go podać).

                  Bardzo proszę o te namiary. Słyszałam wiele dobrego o dr Nesce, która
                  przyjmuje w Konstancinie. Czyżby o nią chodziło? I jeszcze jedno: jakie
                  badania zasugerować wetce, żeby wykluczyć bądź potwierdzić prawdopodobne
                  dolegliwości ze strony układu pokarmowego? Kreatynina nie przekroczyła
                  normy, podobnie parametry wątrobowe. Morfologia także ok.

                  Bardzo mnie pocieszyłaś stwierdzeniem, że regularne płukanie w I fazie to
                  szaleństwo. Ja sobie dopowiedziałam sama, że tak juz będzie, wetka bogu
                  ducha winna, tylko mocznik chciała wypłukać najwyraźniej. Za tydzień
                  powtórzenie badań krwi i moczu (dopilnuję żeby był oznaczony stosunek
                  białka do kreatyniny, bo rzeczywiście nie zostało to zrobione za pierwszym
                  razem). Aha i Alugastrin ma właśnie wiązać ten fosfor, o ile czegoś nie
                  pokręciłam znowu.

                  Jeszcze raz bardzo dziękuję, że podzieliłaś się ze mną swoją wiedzą i
                  doświadczeniami.
                  • kratkawpaski Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 18.05.10, 00:40
                    Znam ten „chaos w głowie” – miałam go przez co najmniej pół roku…

                    Zaryzykuję stwierdzenie, że macie mimo wszystko dobrego weta. A to
                    dlatego, że potrafi wypowiedzieć sakramentalne „nie wiem”, które
                    większości lekarzy przychodzi z dużym trudem. Myślę więc, że przy lekarzu
                    bez medycznego nabzdyczenia możliwa byłaby współpraca Waszej pani wet z
                    nefrologiem. Tu jak najbardziej mam na myśli dr Neskę, która od roku leczy
                    mojego psa w innych lecznicach skazanego na szybkie uśpienie. Namiary
                    wygooglujesz bez problemu.

                    Co do badań – robiliście morfologię i parametry wątrobowe. Tak dla
                    pewności zróbcie jeszcze za tydzień parametry trzustkowe (amylaza, lipaza
                    i TLI, jeśli któreś laboratorium w pobliżu oznacza ten parametr), bo
                    trzustka potrafi być podstępna. I koniecznie jonogram! Plus badanie ogólne
                    moczu, tak jak pisałam, z oznaczeniem stosunku białka do kreatyniny. Z
                    tymi badaniami proponuję się zgłosić do dr Neski.
                    Jeśli chodzi o diagnozowanie stanów zapalnych/wrzodów w układzie
                    pokarmowym, to standardowym badaniem jest gastroskopia i chyba również
                    seria zdjęć RTG po podaniu kontrastu (w każdym razie w tym ostatnim
                    badaniu właśnie okazało się, że mój pies ma zapalenie jelita cienkiego).
                    Ale myślę, że zamiast psiaka narażać od razu na mega stres, lepiej byłoby
                    najpierw pokazać nefrologowi badania, o których piszę powyżej.

                    Sprawdziłam działanie Alugastrinu – faktycznie w ulotce jest napisane, że
                    może powodować niedobory fosforu, co oznacza, że jakoś fosfor wiąże. Z tym
                    że na pewno nie jest to lek „pierwszego rzutu” przy nadmiarze fosforu (o
                    ile on w ogóle występuje u Twojego psa). Ale zapewne i nie zaszkodzi, tak
                    samo jak Rubenal:).

                    Mam jeszcze pytanie związane z przyczyną niewydolności nerek u Twojego
                    psa. Piszesz, że była to babeszjoza. Szybko rozpoznana? Rozumiem, że tak,
                    skoro parametry wątrobowe są w normie. Więc może przyczyną jest jednak po
                    prostu wiek?

                    Aha, sprawdź proszę pocztę gazetową, wysłałam Ci coś jeszcze na priv.
                    • emags1 Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 18.05.10, 09:54
                      Kratkawpaski, po stokroć dzięki Ci, dobra kobieto :)

                      Wetce przede wszystkim zależy na psie, a nie na własnym wizerunku. Jak
                      czegoś nie wie to doczyta i z pewnością będzie współpracować.

                      Babeszjoza była późno rozpoznana, ledwie się udało psa odratować. Muszę
                      wierzyć na słowo lekarce, ponieważ poprzedni opiekunowie niewiele mi
                      powiedzieli o zwierzaku :( Po 10 latach nawiązali z nim słabszą więź niż
                      ja po 2 miesiącach. Już sobie nie wyobrażam, żeby go miało nie być
                      • kratkawpaski Re: do kratki w paski 18.05.10, 17:44
                        Blue.berry, dokładnie tak - polecam panią dr Agnieszkę Neskę-Suszyńską.
                        Przede wszystkim jako nefrologa, ale także endokrynologa (u mojego psa
                        zdiagnozowała również problem hormonalny, którym nikt wcześniej się nie
                        zainteresował). Jak dla mnie, ma 3 cechy, które u lekarza bardzo cenię:
                        słucha, myśli i tłumaczy właścicielowi na czym polega problem.

                        Mojego psa oglądali już chyba wszyscy gdzieś tam polecani lekarze w
                        Warszawie, łącznie z prof. Lechowskim, ale nikt nie miał niczego ciekawego
                        do zaproponowania. Pani doktor wywalczyła mojemu psu już rok całkiem
                        dobrego życia. Upierdliwe są trochę dojazdy do Bielawy, ale przecież nie
                        jeździ się codziennie.
                        • blue.berry Re: do kratki w paski 19.05.10, 09:47
                          dzięki
                          u nas na szczęście (i odpukać) nie ma na razie wielkiego problemu ale właśnie
                          dlatego chciałabym aby na usg i wyniki popatrzył specjalista.:) bo może dzięki
                          profilaktyce można zostać na etapie "niewielki problem".

                          pozdrawiam
                          • kratkawpaski Re: do kratki w paski 19.05.10, 20:57
                            Blue, rozwój niewydolności nerek udaje się spowolnić (czasem zatrzymać na
                            kilka lat) albo i nie... To zależy od przyczyny, chorób współistniejących
                            i konkretnego organizmu. Ale - jak w przypadku większości chorób -
                            najwięcej można zrobić na początku.

                            Powodzenia:)
                            • blue.berry Re: do kratki w paski 20.05.10, 09:48
                              semi - dzięki. pani Lepka to druga moja opcja - z tym że nazwiska nie mogłam
                              sobie przypomnieć ino informacje miałam w głowie że w elwecie jest fachmanka od
                              nerek :)

                              ale chyba wybiorę panią Neskę bo ona też zajmuje sie endokrynologią a u mojego
                              rudego aktualnie walczymy z dwoma problemami - białkiem w moczu i
                              niedoczynnością tarczycy. także w sumie miałabym dwa w jednym :)

                              jeszcze raz dzięki za porady.
                              • blue.berry Re: do kratki w paski 24.05.10, 20:02
                                kratka - wielkie dzięki za polecenie pani Agnieszki
                                byliśmy dzisiaj - super osoba - poświeciła nam godzinę czasu, przekopała sie
                                przez stos wyników i badań, zadała tysiąc pytań. kazała dorobić jeszcze
                                dodatkowe badania. niestety rudy ma 1 stopień niewydolności nerek no i taka
                                niedoczynność tarczycy co to za bardzo nie da sie jej pozbyć. ale będziemy walczyć.
                                jeszcze raz wielkie dzięki.
                                • kratkawpaski Re: do kratki w paski 24.05.10, 21:46
                                  Blue, cieszę się, że wyprawę do Konstancina nie uważasz za stracony
                                  czas:).

                                  Pierwszy stopień niewydolności nerek często bywa na długo opanowywalny.
                                  Nie do końca wiem, jak jest u psów, ale u ludzi z niedoczynnością tarczycy
                                  najczęściej udaje się „coś” zrobić (co często nie oznacza niestety powrotu
                                  do stanu sprzed wystąpienia choroby, ale stan, w którym się jakoś żyje
                                  przy raz lepszym, raz gorszym samopoczuciu - to z mojego doświadczenia).
                                  Generalnie, przy suplementacji syntetycznej tyroksyny w odpowiednich
                                  dawkach, niedoczynność nie zagraża życiu tak ludzi jak i zwierząt, i to na
                                  pewno już wiesz.

                                  Bądźcie dobrej myśli, bo macie naprawdę dobrego lekarza:).
    • emags1 Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 26.05.10, 15:47
      A my jesteśmy po konsultacji internetowej u dr Neski. Wysłaliśmy
      wszystkie wyniki badań + historię postępowania + opis objawów. Pani
      doktor zleciła dodatkowe badania (na razie posiew). Kilka rzeczy
      wydaje jej się nietypowych, zwłaszcza niska kreatynina przy wysokim
      moczniku. Jeśli wynik posiewu będzie ujemny, doszukiwałaby się
      przyczyn ze strony układu pokarmowego.

      Mam nadzieję, że przyczyna okaże się odwracalna i wyłapiemy ją zanim
      naprawdę zniszczy nerki :)) Marzy mi się, żeby lekarzy weterynarii z
      podobnym podejściem do każdego przypadku było coraz więcej, a coraz
      mniej tych, którzy na wszystko i na oślep aplikują sterydy lub
      antybiotyki, a kiedy się nie da - bagatelizują sprawę aż się
      pogorszy i wtedy... Leczenie objawowe, zachowawcze.

      W zeszłym roku straciłam psa po kilku miesiącach szukania dla niego
      pomocy. Zostawiłam majątek w lecznicach, a moje pytania o diagnozę
      były po prostu zbywane, nie zlecano żadnych badań, sama się o
      wszystko dopominałam. I do dziś nie wiem, czy można mu było pomóc.
      Ech, gdybym wtedy znała kogoś takiego jak dr Neska i "nasza" pani
      doktor...
      • kratkawpaski Re: Mocznik 220 u 10-letniego collie 26.05.10, 17:20
        U mojego psa było podobnie - rok temu niska kreatynina i mocznik
        ponad 200. Miał wówczas zapalenie jelita cienkiego i mały wrzód
        żołądka. Po wyleczeniu zapalenia i wrzodu mocznik znacznie spadł.
        Teraz z mocznikiem jest różnie - bywa że wzrasta, ale dzieje się to
        zawsze wtedy, gdy pojawia się zaostrzenie zapalenia trzustki (które
        stopniowo uszkadza też nerki). Gdyby nie ta trzustka, z podwyższonym
        mocznikiem pożegnalibyśmy się zapewne na dobre.

        Myślę więc, że jest duża szansa na to, by Twój pies wyszedł na
        prostą. Trzymam za Was kciuki:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka