Dodaj do ulubionych

Dajecie psom "ludzkie" jedzenie?

11.09.10, 13:06
Bo ja się nie mogę powstrzymać niestety, widzą że takowe jej bardziej od psiego smakuje.
Z 2 strony strofują mnie, że pies powinien jeść pieskie jedzenie, bo jest zbilansowane i przygotowane z myślą o psach i tym samym dla nich najlepsze.
Obserwuj wątek
        • northyorkshire Hotally, Ciebie powinno sie karmic suchą karmą 18.09.10, 14:05
          śmierdziałabyś jak Twój podopieczny. Nieszczęśliwe stworzenie, tacy jak Ty nie powinni mieć zwierząt pod opieką!
          Psu nie powinno się niczego gotować. Psy doskonale dają sobie radę z surowym jedzeniem: kośćmi (skrzydełka kurczaka - mniam, moja psiurka je uwielbia!), warzywami, miesem. Czy psy, albo koty jadły kiedykolwiek gotowane jedzenie? Co to za pomysł z tym gotowaniem? Poczytajcie o diecie BARF... Ja mojej psiurce gotuję tylko ryż, który dodawany jest jako wypełniacz, a tak je wszystko surowe a do tego dwa, trzy spacery-wybiegania dziennie i sunia ma odpowiednią wagę, kondycję, zdrowe uzębienie. Wygląda na zdrowe i szczęśliwe stworzenie.
      • tora83 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:15
        marguyu napisała:

        > Dawaj pieskie jedzenie, bo psa zatuczysz i zniszczysz jego system trawienny. Ni
        > c nie stoi na przeszkodzie, zeby od czasu do czasu dac psinie cukierka z szynki
        > itp. :)

        Albo psią czekoladę, genialna sprawa :-)
    • bijatyka Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:15
      Nie daję psom żadnych resztek z naszych garów. Dostają mieszankę suchej i mokrej karmy. Do tego gotuję trochę ryżu lub kaszy. Często gotuję trochę warzyw i też mieszam z karmą. Raz na jakiś czas dostają kości wołowe na przekąskę. Modlą się wtedy przy nich parę godzin. Ale to owczarki, nie rzucają się na żarcie jak labki ;)
        • bijatyka Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:27
          Psy raczej nie powinny (mam nieco przestarzałą wiedzę) jeść ziemniaków i makaronu. Ale ryż i kaszę jak najbardziej, gotowane warzywa też. Dawno temu śledziłam jakiś portal dla pso-lubów i tam jednogłośnie twierdzono, że najlepiej po 3 równe części: mięso+warzywa+ryż/kasza.
          • stephanie.plum Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:47
            święta racja!
            kasza + warzywa + chude mięso, gotowane.
            takie danie przynajmniej jest świeże, to i pewnie lepsze niż jakieś gluty z konserwy.

            mój blablator rano dostaje suchą karmę (drogą jak nieszczęście...) a wieczorem takie obiady domowe.
            i wcale nie jest spasiony.
            czasem raczę go przekąskami - chudy twaróg, albo jogurt naturalny. pasjami uwielbia.

            wiem, że psu potrafi bardzo zaszkodzić czekolada (ludzka), rodzynki, ostre przyprawy. mój w ogóle nie trawi żółtego sera i jajek, ale może dlatego, że to taki rasowy delikacik.

            bo zdrowy kundel to i na resztkach zupy po państwu, oraz suchym chlebie może żyć, i jakoś sobie radzi...
        • bob_arctor Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 13:45
          Rozróżnijmy dwie sprawy: jedzenie i smakołyki. Ja swoją sunię karmię wyskogatunkową suchą karmą (koszt około 180 zł na 2 miesiące) i wierzę, że robię słusznie, bo zwierze na pewno dostaje wszystko to co powinno i również na pewno nie dostaje nic, czego nie powinno.
          Problem z "ludzkim" jedzeniem jest w przyprawach, niekiedy bardzo dla psów szkodliwych- dlatego z punktu odpadają gotowe wędliny, nawet jako smakołyk, nie mówiąc o podstawowej diecie. Generalnie gotowa karma jest wygodniejsza, praktyczniejsza i zdrowa (oczywiście nie mówimy o psim junk foodzie w rodzaju Chappi czy Pedigree).
          Co do innych smakołyków, o których piszesz- ja bym na Twoim miejscu zastanowił się nad wyeliminowaniem z menu smakołyków twarożku- czy aby sunia nie miewa po nim rozwolnień albo łupieżu? To samo dotyczy białka z jaj. Przy okazji- moja uwielbia surowe żółtko, które dostaje nie częściej niż raz w tygodniu. Jako okrasa do suchej karmy b. dobrze sprawdza się także niewielka ilość oleju z pestek winogron- też oczywiście od święta.
          Ze smakołyków moja namiętnie wciąga owoce- jabłko, banan, gruszka, nie pogardzi truskawką, jeśli słodka oraz surowa marchew.
          • rikol Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 15:26
            Pies nalezy do psowatych. A czy wiesz, co jedza psowate? To co uda im sie upolowac oraz jakies inne zdobycze typu padlina, jajka surowe (bo przeciez lisowi nikt nie bedzie gotowal), owoce, moze troche zieleniny (ale nieduzo, bo zwykle im wystarcza to co jest w brzuchu ofiary, juz nadtrawione i dzieki temu latwiejsze do strawienia). Nie robmy tutaj z psa jakiegos chucherka, ktory umrze, bo zjadl kosc! Szynka tez sie nie otruje. A jesli ta szynka jest szkodliwa dla psa, to nie sadzisz, ze jest szkodliwa dla ciebie?
          • ben_nabrotzky Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 16:04
            jak już piszesz o swoim zwierzaku per "sunia" to wg. mnie już przestałeś myśleć racjonalnie. Z drugiej strony psy wg. mnie już zupełnie zmieniły metabolizm poprzez kompletne udomowienie i nazywanie karm robionych przez Masterfoods "junkfoodem" jest zwykłą ściemą...ani Pedigree ani Chappi nie są trucizną, ani Twoja podopieczna zdrowa nie jest dzięki temu, że stosujesz tak wymyślną dietę. Serwować psu truskawki to jest dla mnie odjazd kompletny, ale i dowód na to, co napisałem powyżej, o zmianie metabolizmu - psy normalnie stały się z drapieżników zwierzętami wszystkożernymi.

            Ja jestem kociarz, ale jak mieszkałem z matką, to oprócz kotów w domu były dwa owczarki niemieckie - i było to za komuny, więc żadnych gotowych karm. Psy żarły płuca wołowe, ścinki mięsne, flaki, nerki...generalnie to, co było do dostania. Te mięcho gotowało się z kaszą lub ryżem, fakt że dostawały też do tego gotowania marchew czasami. Czasem jajka. Czasem, bo wtedy i z tym był problem. Aha i kości wołowe z goleni, ale surowe, takie z chrząstkami. Potrafiły opitolić tak, że zostawał sam piszczel i uciechy było na 3 dni.

            Natomiast jak czytam Twój post, to sorki - jesteś normalną ofiarą marketingu. Rozbudzono w Tobie potrzebę i teraz ta potrzeba kosztuje Cię 180 zł miesięcznie. Plus truskawki :)

            Pozdrawiam
            • bob_arctor Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 18.09.10, 11:01
              Przykładowy skład jednej karmy, co to nie jest junkfoodem i nazywanie jej tak jest zwykłą ściemą:
              Składniki
              Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (drób min. 4% wołowina min 4%), zboża, substancje mineralne, warzywa (min 4% marchewki).
              Dodatki: witamina D3 – 110 j.m./kg, witamina E – 10 mg/kg, miedź (jako siarczan miedzi) 0,9 mg/kg.
              Analiza składu
              Białko ogólne 5%, oleje i tłuszcze surowe 4%, popiół surowy 2,5%, włókno surowe 0,3%, wilgotność 81%.

              Oraz karmy, którą ja używam (nb. napisałem 180 PLN na dwa miesiące a nie na miesiąc, czyli 90 na miesiąc; rozmawiałem z wieloma osobami, które same przygotowują jedzenie swoim psom, wychodzi też grube kilkadziesiąt złotych miesięcznie plus czas, który trzeba na to poświęcić):
              Skład:
              Mielone mięso kurcząt (mączka), mielony ryż , selekcjonowane pełne ziarno kukurydzy, tłuszcz z kurcząt (konserwowany z wit.E), kukurydziana mączka glutenowa, suszona pulpa buraczana, siemię lniane, świeże mięso z kurcząt , ekstrakt z mięsa kurcząt (hydrolizat), fosforan dwuwapniowy, chlorek potasu, chlorek sodu, lecytyna, suszone całe jaja kurze (bez skorupek), chlorek choliny, wit.C, suszony twaróg, wyciąg z Yucca schidigera, glukozamina, chondroityna, wit.A, wit.D3, wit.E, wit.K (menadionina), wit.B12, ryboflawina, niacyna, pantotenian dwuwapniowy, hydrochlorek pirydoksyny (wit.B6), tiamina (wit.B1) , kwas foliowy, biotyna, siarczan żelaza, białczan żelaza, tlenek manganu, białczan manganu, siarczan cynku, białczan cynku, siarczan miedzi, białczan miedzi, jodan wapnia, beta-karoten, białczan kobaltu, selenian sodu.
              Białko (min) 30,0 %
              Tłuszcz (min) 20,0 %
              Energia metaboliczna (ME) 3815 kcal/kg
              www.nutram.pl/Nutram,NUTRAM-Active-Dog-15,0-KG,oferta,112.html
              Może według Ciebie karmienie psa, zgodnie z prawami natury, pokarmem zawierającym przede wszystkim białko pochodzenia zwierzęcego a nie "wilgotność 81%, popiół surowy 2,5%" za wymyślną dietę, ja jednak pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, że jest to dla psa racjonalna i opowiednia dieta.
              Też miałem psa za komuny i też jadł to, co było dostępne i nie wybrzydzał, podobnie jak my wszyscy, bo nie mieliśmy innego wyjścia. A teraz mamy i korzystamy. Założę się, że Ty także codziennie na dziesiątki sposobów- i czy kupując w sklepie coś, co 20 lat temu było niedostępne, uważasz, że jesteś ofiarą rozbudzonej potrzeby marketingowej?
              Jak zaś chodzi o truskawki dla psa- prowadzenie dyskusji poprzez przekręcanie wypowiedzi i doprowadzanie jej do absurdu może jest dla Ciebie zabawne, ale powiem Ci coś: w gruncie rzeczy jest dosyć miałkie.






    • margie Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:39
      psu zawsze bedzie bardziej smakowlao to co ty masz na talerzu- co nie znaczy ze gdyby to bylo nie na twoim talerzu to jadlby to chetnie:)
      Dawaj psu sucha karme, albo mu gotuj zarcie- jak ja swojemu: wolowina, kurczak, ryz marchewka. Zdrowe, nie tluste, smaczne:) proporcje: 30 dkg mielonego ugotowanego miesa wolowina plus kurczak, 10dkg marchewki, tez gotowanej i 10 dlg gotowanego bez soli ryzu.
    • rumianek88 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 13:58
      Nasz przede wszystkim- surowa wołowina (ew. podgotowana) i karma "Ac..." (nie chcę reklamować;)) Do tego czasem kurze łapki albo galaretkę z kurzych łapek albo "Caniv..." na dobre związanie stawów. Od czasu do czasu też podroby.
      Z "ludzkiego" żarcia dostaje jogurt (lubi), czasem owoce (lubi np jabłko) i warzywa, czasem jajko, czasem ugotowaną rybę.
      Dostaje też dawkę witamin dla psów, ale raczej nieregularnie.
      Na psie raczej nie oszczędzamy;)

      Ja bym raczej nie karmiła psa typowym ludzkim jedzeniem, przyprawianym, często pewnie tłustym... Oczywiście psy przez setki lat żyły na ludzkim żarciu i nic się nie działo, ale jak chcesz go utrzymać w dobrym zdrowiu, to należy dobrać dietę odpowiednią dla zwierzęcia. Tym bardziej, ze niektóre rzeczy (np gorzka czekolada, cebula) mogą psu bardzo poważnie zaszkodzić..
    • berta-live Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 14:24
      Oczywiście, że tak. Pies wbrew obiegowej opinii jest wszystkożerny i potrzebuje urozmaiconego żarcia. I tak naprawdę nikt nie wie jakich konkretnie składników i w jakich ilościach psu do zdrowego życia potrzeba, więc to jest jakaś totalne ściema, że karma jest zdrowa. Jakby tak było to i ludziom wymyślono by karmę a nawet astronauci jedzą normalne urozmaicone żarcie. Natomiast osoby, które z jakichkolwiek powodów nie mogą jeść normalnie i muszą być sztucznie odżywiane prawie wszystkie wcześniej czy później mają jakieś problemy, albo im wątroba siada, albo nery albo mają czegoś za dużo a czegoś za mało. A jak tak to i z psami musi być podobnie. Poza tym pies głupi nie jest i nie bez powodu nie chce jeść sztucznego. Chwyta się jak dopiero śmierć głodowa mu do oczu zaglądać zaczyna, czyli niezłym sadystą trzeba być, żeby psa do takiego stanu doprowadzić.
      • reniatoja Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 14:37
        Ja również tak uważam, jakoś przez stulecia, czy nawet tysiąclecia psy nie miały suchej karmy i żyły przy człowieku jedząc to, co spadło z pańskiego stołu. Oczywiście wszelkie karmy suche czy w konserwach to jest po prostu wygoda dla człowieka, ale jakoś też nie wierzę, że wszystkie psy, wszystkich ras mają takie same potrzeby i najlepsza jest dla nich wszystkich sucha karma tej czy tamtej firmy. Mój pies je wszystko, z tym, ze zamiast konserw daje mu resztki szynek, cenowo wychodzi to samo, a wydaje mi sie, że jednak wędliny dla ludzi są moze z ciut lepszego mięsa niż te konserwy. Ja to mieszam z ryżem, kaszą makaronami, czasem psu sama gotuję wołowinę z ryzem i warzywami, czasem daje suchą karmę, natomiast zawsze daję psu resztki z obiadu, jeśli są to resztki mięsne, jakieś chrząstki z kurczaków czy resztki kotleta lub sosu. Psy są wszystkożerne. Ja swojemu nie daję tylko kości z kilku powodów.
        • rumianek88 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 18:05
          Zgadzam się w kwestii karmy- często zresztą karma jest śmieciowym żarciem i nikt nie może zagwarantować, że zapewni psu wszystko, co potrzebne. Dlatego psu suchą karmę podajemy głównie w podróży- chodzi o wygodę. A nie jest to też jakas byle jaka karma, tylko taka bardzo dobrej jakości.
          I również dla urozmaicenia pies dostaje owoce, warzywa, nabiał (jogurt i twaróg), jajka, ryby.
          Natomiast bardzo przetworzonych pokarmów, takich jak makaron, czy pieczywo- nie dostaje. A jak przypadkiem znajdzie, to nie jada, bo nie lubi;) Resztek z obiadu też nie dostaje- żadnych sosów, przyprawionych mięs, naleśników, bigosów. Od tego mamy kompostownik;)
          Tak czy inaczej, największymi żarełkowymi miłościami mojego psa są jogurt i surowa/gotowana wołowinka;)
          • rikol Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 15:42
            NIe wiadomo zreszta co naprawde jest w tych granulkach. W masle sprzedawanym w sklepie (dla ludzi) nie bylo w ogole masla, tylko loj wolowy. A przeciez jedzenie dla ludzi jest skrupulatnie kontrolowane. Byla tez historia (w USA czy w KAnadzie), ze karmy dla zwierzat byly zatrute.
      • wioska2009 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 20:19
        To mój jest chyba jedynym który jada ludzkie jedzenie :)
        To jakas wedlinke to schabowego, to troche jabłuszka, to spagetti, generalnie je wszystko czego zapragnie :) do tej pory ma idealna wage, zdrowa jest ma odpowiednia porcje ruchu :))))) I jest najukochanszym Bokserem jakiego znam ;)
    • 3.14-roman Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 11.09.10, 20:16
      Czy "ludzkie" znaczy z ludzi?
      Zwykle nie, ale jak upolowała sobie przechodnia, to nie mieliśmy serca jej go zabrać.

      A na poważnie, tak, dawaliśmy, ale na przemian z psim. A jakie psie jedzenie jej dajesz? Nasza psica kręciła nosem na suchą karmę, ale mięso z puszki jej smakowało.
    • eastern-strix robisz psu wielka krzywde 11.09.10, 21:00
      to sie moze skonczyc nawet niewydolnoscia watroby i nerek

      pies nie potrawi trawic tego, co ludzie, poniewaz jest miesozerca, a nie wszystkozerca. do kazdej wedliny dodawane sa dodatki sojopochodne, oleje roslinne i skrobia (z ziemniakow).

      Skrobi pies nie trawi w ogole, podobnie jak przypraw i dodatkow spod znaku E

      prowadzilam kiedys male schronisko i widzialam, co sie wyprawia z psami karmionymi ludzkim jedzeniem.

      Krotko mowiac, skracasz psu zycie.

      Psia karma jest lepsza, obecnie produkuje sie ja bez konserwantow. A jak musisz, to ugotuj psu czasem kurczaka z ryzem i marchewka. Tylko nie przyprawiaj!
      • rikol Re: robisz psu wielka krzywde 17.09.10, 10:53
        To ciekawe bardzo, bo w mojej rodzinie psy karmione normalnym jedzeniem zyly po 16 lat i w zyciu suchej karmy nie widzialy (no moze raz, nie chcialy tego jesc). Tysiace lat psy jadly to co ludzie i nic im nie bylo. Teraz nagle okazuje sie, ze utrzymanie psa przy zyciu to wiedza tajemna i koniecznie trzeba kupic karme. Zupelnie nie pojmuje jak ludzie i psy zywili sie setki lat bez pomocy dietetykow. Cuda jakies.

        Czy wierzysz w to, ze psie jedzenie podlega lepszej kontroli niz jedzenie dla ludzi? Ja nie wierze. Gotowa karma jest wygodna i to jest jej jedyna zaleta. A czy ty chcialabys jesc codziennie to samo, z puszki, albo jakies chrupki? Nie sadze.

        Owszem, jakis konkretny pies moze nie trawic makaronu czy ziemniakow, ale to jest sprawa indywidualna, tak samo jak u ludzi.
        • daga_1 Re: robisz psu wielka krzywde 17.09.10, 12:57
          Jak się ma kundla, to można mu dawać byle co, a jak rasowego, to ja np. nie mam zamiaru biegać z nim po weterynarzach i wydawać na leczenie go. Wolę te pieniądze wydać na jego karmienie. Co za problem kupić jakiegoś mięsa, wątróbki itp. i ugotować z ryżem. Dawać na przemian z suchą karmą i puszkami. Decyzja o posiadaniu psa powinna być przemyślana.
          • kkk Re: robisz psu wielka krzywde 17.09.10, 13:52
            daga --coś ci się chyba w głowie skundliło :P
            ze swoim przez 18 lat byłam u weta tylko na sczzepieniach/odrobaczaniu - gdyż NIGDY nie chorował ;)
            a moze masz bidule 'rasową' delikatną i chorowitą to latasz
          • rikol Re: robisz psu wielka krzywde 17.09.10, 15:19
            NIe wiem, po co kupowac rasowego psa, jesli wiadomo, ze on bedzie chory. Nie wiem tez, po co hodowac takie zdegenerowane zwierzeta. Zreszta jest to po prostu niehumanitarne. Hodowcy buldogow angielskich (i paru innych ras) chyba nie maja mozgow, bo powoluja na swiat psy skazane na cierpienie - dla fanaberii, ze pies ma miec tak krotki nos, ze nie moze oddychac ani samodzielnie sie rozmnazac.

            A to ze kundle ogolnie sa zdrowsze (bo bardziej zroznicowane genetycznie), to nie znaczy, ze mozna je karmic smieciami. Z drugiej strony, w mojej rodzinie byla jamniczka, ktora dozyla 15 lat na ludzkim jedzeniu (jadla glownie kaszanke, bo to najbardziej lubila). cale zycie byla zdrowa, u weterynarza byla tylko na szczepieniu.

            czy uwazasz resztki z obiadu za byle co? To czemu sama jesz byle co? Resztki z obiadu to jest np. kotlet, ziemniaki czy makaron plus warzywa, jest tez zupa - czyli pelnowartosciowy posilek dla psa. Najlepsza jest propaganda, ze psom szkodza przyprawy i sol; dziwne ze ludziom to nie szkodzi, nie uwazasz? A wprost przeciwnie, przyprawy poprawiaja trawienie, no i sa smaczne.
      • bifka to jak żyły psy przed wynalezieniem gotowych karm? 17.09.10, 12:07
        od setek lat pies żyjąc przy człowieku jadł to co pan i żył sobie spokojnie nawet 20 lat, dopiero w dobie gotowych suchych karm okazuje się, że ludzkie żarcie mu szkodzi :) być może żywność dzisiaj niezdrowa, chemiczna i konserwowana, ale skoro jada to człowiek i żyje, więc chyba pies też może, przecież nie może przeżyć na swojej zdrowej dietetycznej karmie właściciela, bo wyląduje w schronisku :) to czysty marketing i wygoda po prostu kupić gotową i nasypać do miski suchych chrupek, w których są zmielone wszelkie odpadki i jeszcze uważać, że się robi psu dobrze, zamiast gotować coś dla niego, urozmaicać mu dietę, po co skoro sucha karma jest taka niekłopotliwa?
    • majenkir Re: 12.09.10, 01:30
      Przyznaje sie bez bicia, ze tak. Dostaja "resztki z panskiego stolu". Oczywiscie jest to jakies pare procent "michy". Wydaja sie byc bardzo zadowolone.... :).
        • blue.berry :) 13.09.10, 10:04
          bo tutaj chyba pomieszały się dwie kwestie. co innego jest karmić psa stale tz. "resztkami ze stołu" a co innego czasem dac mu do podjedzenia coś ugotowanego dla rodziny.
          mój pies jest wielkim smakoszem szpinaku z fetą, wszelkiego rodzaju kotletów z ryb, ziemniaków, kaszy, soi. uwielbia pierogi i drożdzowe ciasta. i sery. i ogórki kiszone. i wszystko to dostaje - oczywiście symbolicznie dla radochy. normalnie je suchą karmę i gotowane jedzenie (mięso, warzywa, wypełniacz).
          jak wszędzie i w tym temacie po prostu wskazany jest zdrowy rozsądek i umiar. po pierwsze nie dawać psu tego co definitywnie mu szkodzi (np. mój pies w ogóle nie może jeść wieprzowiny a sunia moich przyjaciół białego sera). po drugie raczej nie specjalnie dawać to co jest na liście rzeczy "zakazanych" - czekoladę, rośliny strączkowe, czosnek i cebula. ale też nic sie nie stanie jak pies (szczególnie duży)czasem dostanie ciastko oblane czekoladą czy parę strączków ugotowanej fasoli. warto pamiętac że wędliny są solone i mocno przyprawiane - nie powinny służyć jako codzienny posiłek (nawet jako dosmaczacz do karmy). ale raz w tygodniu dac parówkę nie zaszkodzi : )
          najważniejsze aby pies był zdrowy i zadowolony : )
          a samemu napewno warto dokształcić się trochę w temacie żywienia psów.

          ostatnio ktoś dał link do bardzo sympatycznego artykułu
          www.psyimy.pl/zywienie_psow/Zywienie/494,Co_jedza_psy/
          • default Re: :) 13.09.10, 12:44
            Popieram blue.berry w całej rozciągłości!
            Grunt to właściwie wypośrodkować. Nie miałabym serca karmić psa wyłącznie gotową karmą, a już tylko suchą, to w ogóle nie pomyślenia. No chyba, żeby sam tak chciał (mam kota, który poza chrupkami w zasadzie nic innego nie chce jeść - no czasem skusi się na kawałek surowej wołowiny, wątróbki czy ryby). Natomiast moje psy praktycznie codziennie dostają "deserek" po obiedzie. Deserkiem jest coś z "ludzkiego żarcia" - kawałek parówki, plasterek salcesonu, pół wczorajszego kotleta, kawałek chleba z masłem/ smalcem, piętka od zeschniętej szynki itp. Absolutnym hitem jest tzw. metka tatarska, no po prostu obłęd w oczach mają :) Sunia mojego męża uwielbia zupy i on zawsze daje jej wychłeptać ostatnie 2-3 łyżki ze swojego talerza :) Na obiad gotuję im mielone mięso albo skrzydełka (kości wyciągam) z warzywami i makaronem. Ryżu nie lubią, kaszy też nie, poza tym miewają po niej sensacje żołądkowe. Ponadto te młodsze dostają surowe lub gotowane kości do cmoktania. Puszki dostają w sytauacjach awaryjnych, jak nie zdążę ugotować. Chrupki jedzą w niewielkich ilościach na śniadanie i czasem jako wypełniacz do gotowanego obiadu.
            Nie mam wrażenia, żebym robiła im krzywdę, rujnowała wątrobę itp. :)
            • m2304 Re: :) 13.09.10, 13:19
              miód na moje serce :)) robię dokładnie tak jak moje cztery przedmówczynie , a jako że doświadczone są więc jestem spokojna że krzywdy psu nie robię :))
    • mili_vanili Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 13.09.10, 21:34
      codziennie psia karma, z 4 razy w tygodniu dodatkowo coś ekstra - kawałek niezjedzonego mięsa, wędlinę na którą nikt nie ma ochoty czy miseczkę po lodzie do wylizania :)

      Sama też nie chciałabym jeść przez całe życie "zbilansowanej karmy", od czasu do czasu coś nie do końca zdrowego, za to bardzo smacznego umila życie ;)
    • maggi9 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 16.09.10, 10:50
      Takich przyprawionych, smażonych czy coś resztek z mojego talerza nie dostaje raczej.No czasem kawałek wędliny czy chleba z masłem.Ja psu gotuje ryż z marchewką i mięsem(kurczak albo wołowina) czasem dostanie jajko na twardo albo twarożek(ale bez przypraw) lub surową marchewkę do podgryzania.Pies jest zdrowy, ma ładną sierść i "twarde dowody";)
      Wcześniej też mu gotowałam ale miał dodatkowo miche z suchą karmą do podgryzania.Niestety po miksie miał ciągle rozwolnienie więc przestawiłam go na gotowane bo jednak na samej suchej by nie wytrzymał chyba.
    • tylduska Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 16.09.10, 14:52
      Chyba kązdemu zdarzyło się dać swojemu pupilowi jakiś kawałek ze swoejgo talerza, labo podczas przygotowania posiłku coś mu się odstapiło. Ja jednak jestem za tym, żeby nie uczyć psów jeść naszego jedzenia. Ostatnio znalazłam dobry zastępnik "naszego jedzonka" . Karma w puszce z platinum edition - szczególnie smakowita dla mojego psa jest ta która zawiera 100% kurczaka :) Jak na tę klasę jedzenia to nie kosztuje zbyt dużo ok 5 zł na e-karmie.
      • kkk Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 10:32
        Tak, dawałam psu ludzkie jedzenie bo takie najbardziej lubił.
        Zupy (ogórkowa-jego ulubiona, i inne), sosy z mięsem z obiadu, forszmak, flaki, gołąbki, własciwei wszystko, uwielbiał zsiadłe mleko (ale tylko ze wsi) i surową marchewkę. Oczywiście słodycze ale tego mu nie dawałam, sam czasem kradł i popijał od gości likier kawowy :D

        Był zdrowy, nigdy nie chorował, umarł mając 18 lat :( ze starości...............
    • annataylor Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 12:09
      mój pies, gdy był szczeniakiem, miał gotowany specjalnie dla niego makaron/ryz/kasze plus do tego jedzenie z puszki dla psa albo jakies miesko (np. serca kurczaka), ale nie tłuste, bo potem brzuch go bolał. do dziś zresztą nie je tłustych rzeczy...

      teraz, gdy jest już starszy, je tylko suchą karmę, ale nie każda, bo nie każda mu smakuje.
      czasem dostaje ludzkie jedzenie - np. kilka klusek, kawałek suchej bułki, ciastko, kawałek jabłka ale w bardzo małych ilościach
      najbardziej mój pies lubi bułke z pasztetem :)
      zdarzyło mu się jesc owoce i warzywa
      • czerwonymuchomor Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 14:55
        mój labrador uwielbia surowe szyjki, podroby i porcje rosołowe z kurczaków, kości wieprzowe i wołowe z mięskiem(jeden warunek-muszą lekko"wonieć", jak dostanie "
        świerze" prosto za sklepu to na podwórku zakopuje i dopiero na drugi dzień konsumuje;),jak nie mam akurat surowizny,albo zakopie i nie ma co jeść;) to daję żarcie z puszki-zje, ale bez zachwytu- nie lubi suchej karmy, ani innych wynalazków, nie przepada za kaszą i ryżem, nawet ugotowanym z mięsem, staram się nie dawać resztek ze stołu, oprócz kości i mięsa.
    • aggula3 Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 14:59
      Daję . Nie na codzień, ale zdarza się . Uwielbia naleśniki.Dodam jeszcze, że mój pies przeżył dzięki kaszy mannej gotowanej na mleku. Wbrew radom jego weterynarki. Był tak malutki, że aż piszczał tak chcialo mu się mleczka, nic innego nie chciał jeść . A podobno krowie mleko szkodzi , a kasza manna jeszcze bardziej.
      • rikol Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 17.09.10, 15:49
        Mleko psie na pewno jest dla szczeniaka lepsze niz krowie, ale kiedy nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. Niejedna psia i kocia znajda sie zdrowo na mleku krowim wychowala, wiec nie ma co tego demonizowac. Dzisiaj panuje jakas dziwna tendencja do wpadania w skrajnosci, przy czym to dotyczy nie tylko psow, ale np. dzieci. Traktuje sie dzieci jakby byly z cukru, swoja droga dla dzieci tez sa gotowe sloiczki, bo przeciez matki nie potrafia nakarmic dziecka (ciekawe, ze przez tysiace lat jakos potrafily, a kiedy w sklepach pojawily sie sloiczki, to juz nagle jadlospis jest czyms bardzo trudnym do stworzenia). Tak samo jest z odzywianiem doroslych ludzi - przez setki lat jakos sobie radzili, a teraz okazuje sie, ze jadlospis musi opracowac specjalista. To wszystko jest po prostu chore, napedzane przez marketing. Wytwarza sie w ludziach poczucie winy, bez zadnego racjonalnego powodu.
    • jotembi daję - ale ja mam zwykłe psy 17.09.10, 15:20
      ... nie medalistów z kilometrowym rodowodem, tylko dwie znajdy
      dostają karmę suchą i mokrą (nie z górnej półki, spoko), do tego ryż, kaszę, makaron (który preferują, choćby i był niezdrowy)
      resztek nie daję bo ich nie mam - gotuję tyle ile trzeba :)
      ale oczywiście jeśli my jemy rosół, to psy z zachwytem pochłaniają te kawałki mięska z rosołu, które się już do niczego innego nie nadają ;)
      podzielam zdanie wyrażane tu już kilkakrotnie - pies towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat i zapewne od tyluż lat jest stołownikiem w ludzkim domostwie
      nie przesadzajmy
      no, chyba że ktoś zapłacił za szczeniaka parę tysięcy a teraz ma zamiar wyhodować paręnaście tysięcy...
      • wolna_wola domowe żarcie 17.09.10, 17:20
        0. lepsze porady, jesli szukasz w necie, znajdziesz na psich forach
        1. weterynarze znają się na rzeczy i mogą dobrze doradzić
        2. z ludzkich rzeczy TOKSYCZNE są czekolada i rodzynki

        swoje suki karmię następująco:

        sucha karma służy za smakołyk, albo za zapychacz, jeśli nie mam czasu niczego porządniejszego przyrządzić. karmy wyłącznie weterynaryjne, tzn. kupowane w lecznicach, bo tylko takie przechodzą przez kontrolę jakości i zawierają coś więcej niż popiół, przemiał z kości i chemię "poprawiającą smak". sceptycznym radzę przeczytać skład sklepówek.

        na ogół gotuje/parzę jakieś chude mięso lub jajka lub biały ser. sporadycznie podroby w niedużych ilościach.ryby bardzo rzadko, bo nie znoszę ich zapachu.

        do tego ryż (ale nie rafinowany w stylu ankel bens), makaron, ziemniaki (psy mogą je jeść, są przyswajane, pod warunkiem, że są świeżo przyrządzone), kasza lub z braku czasu połamane kawałki pieczywa typu wasa, w ostateczności bułka

        jakieś warzywa/owoce, w zalezności od inwencji gotowane na parze albo starte. suki mają różne gusta, jedna np. przykład nie weźmie do pyska pietruszki, druga buraczków. trzeba próbować.
        generalnie - najczęściej idzie marchewka, jabłka, morele, ogórek albo cukinia, sałata (byle łagodna i chrupiąca - bardzo to lubią), pomidor, cebula (duszona), szpinak.

        Poza tym jedzą jogurty i maślanki (naturalne).
        Dodatkowo na jesień i wiosnę dorzucam im trochę witamin z tubki i oleju z wiesiołka.

        Generalnie domowe jedzenie jest lepsze, ponieważ nie zawiera konserwantów, pod warunkiem, że dba się o jego różnorodność. A gotowa karma - nawet z najwyższej półki i najlepiej zbilansowana - którą psy spożywają całe życie, zawiera całe mnóstwo chemii.

        Brzmieć może to bardzo czasochłonnie, ale psy jedzą na ogół mniej więcej to samo co trafia na mój stół, tyle, że potrawy są przed przyprawieniem.
        Aha - jedyna pułapka, która mi przychodzi do głowy, to podawanie zbyt dużej ilości mięcha ( grozi przebiałczeniem) i tłuszczu (ta "odrobina" masełka na okraszenie michy), które psy chętnie wcinają .

        Pzdr.
        ww
          • wolna_wola Re: domowe żarcie 17.09.10, 17:40
            tenshii napisała:

            > Czekolada, rodzynki, cebula i czosnek ;)

            cebula? dlaczego cebula?
            nic o tym nie wiem :(

            ale mogę dorzucić jeszcze tochę OT-ową ASPIRYNĘ. w ogóle wszystkie niesterydowe środki przeciwzapalne należy podawać psowatym z największą ostrożnością.

            PZdr. bardzo serdecznie
              • tenshii Re: domowe żarcie 17.09.10, 17:55
                Moja suka je suchą karmę na bazie jagnięciny.
                Do tego bardzo często pasztet psi Evangers.
                Serek waniliowy z owocami do konga.
                Warzywa i owoce w róznych dozwolonych postaciach.
                Suchą piętkę od chleba od czasu do czasu.
                Psie gryzaki, kości, uszy wędzone.
    • nstemi Oczywiście 17.09.10, 21:29
      Jeśli przez ludzkie jedzenie rozumiemy kaszę, ryż, mięso, warzywa, jajka, ser itp (a nie np słodycze ). I jeśli zwierzak nie dostaje resztek z naszego talerza, tylko jedzenie przygotowane dla siebie.
      Gotowe karmy, zwłaszcza te popularne może i są dobrze zbilansowane, ale przy okazji robione z odpadów i bardzo wysoko przetworzone, ze sztucznymi dodatkami. To jest odpowiednik śmieciowego jedzenia. No w wyobraźcie sobie nieszczęsne zwierzaki, które dzień w dzień, tydzień za tygodniem muszą wciągać to samo.
      Gotowe karmy tak, ale te specjalistyczne np. dla zwierząt w okresie pooperacyjnym, laktacji czy chorych.
      Pewnie, że robienie posiłków dla zwierzaków bywa upierdliwe. Ja jestem przyzwyczajona. Zwierzaki w moim domu były od zawsze, zanim jeszcze pojawiły się gotowe karmy na rynku :-)
      PS Jestem z wykształcenia weterynarzem...
    • rezurekcja Re: Dajecie psom "ludzkie" jedzenie? 18.09.10, 13:16
      tora83 napisała:

      > Bo ja się nie mogę powstrzymać niestety, widzą że takowe jej bardziej od psiego
      > smakuje.

      Daje niuniowi do "opracowania wstepnego " wszystkie garnki i talerze.
      Dostaje ostatnie kęsy z kanapki, sałatki itp .

      > Z 2 strony strofują mnie, że pies powinien jeść pieskie jedzenie, bo jest zbila
      > nsowane i przygotowane z myślą o psach i tym samym dla nich najlepsze.

      Hm.... najpierw niunio jadlo gotowane. Potem gastroskopia wykazala wrzod na zoladku, przeszlismy na sucha karme. Trafillismy jednak za ktoryms podejsciem na taką, ktora niuniowi nie posluzyla, wrocilismy do gotowanej.
      Caly czas niunio dobrze wyglada, siersc ma ladna, kupy prawidlowe.

      Dostaje tez jablka, bialy ser, rozne owoce, czasem garstke slodyczy.
      Do zupy dodaje mu takze ziemniaki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka