Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa

03.12.10, 23:32
w połowie listopada moja 13-letnia suczka została niechcący nadepnięta przez pana niosącego dziecko. Wyraźnie ją to zabolało. Po trzech dniach zaczęła kuleć. Z każdym dniem było coraz gorzej, aż w końcu prawie w ogóle nie stawała na łapie.
W jednej klinice nie wiedzieli co jej jest i dostała silne proszki przeciwbólowe i przeciwzapalne, działające miesiąc, które nic nie dały. Dziś poszłam do chirurga, który kiedyś operował jej tą samą łapę (z powodu złamania) i on stwierdził, że pies ma zerwane więzadło krzyżowe w kolanie i jedynym sposobem, żeby to wyleczyć jest operacja (wstawienie implantu lub osłonki), której koszt wynosi od 800 do 1200 zł.
Ja mam duże obawy przed operowaniem psa w tym wieku... Dlatego chciałabym zapytać, czy jest jakaś inna możliwość? Może włożyć jej nogę w gips? Bo nie udało mi się uzyskać odpowiedzi od weta. Zresztą słyszałam dużo opinii o tej klinice, że zależy im głównie na pieniądzach...
Nie wiem co robić!!! A pies cierpi :( Chociaż dostała na pięć dni lek przeciwbólowy w zawiesinie, ale na razie (po 2 godzinach od podania) nie widzę różnicy :(
    • kratkawpaski Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 04.12.10, 23:25
      Chirurgiczne leczenie psa zawsze kosztuje...

      Ale poszłaś do chirurga, który już wcześniej operował Twojego psa (rozumiem, że z dobrym skutkiem). Ów lekarz postawił diagnozę całkiem konkretną i zaproponował konkretne leczenie.

      Sunia nie jest najmłodsza, ale pytanie jest takie: w jakiej jest kondycji ogólnej?
      Bezwzględnie trzeba by przed zabiegiem zrobić morfologię i biochemię z oznaczeniem co najmniej parametrów wątroby i nerek. Plus RTG klatki piersiowej. Na tej podstawie stan psiaka i ewentualne konkretne wskazania/przeciwwskazania do narkozy powinien określić dobry internista (kardiolog, byłby pewnie lepszym wyjściem, ale mało ich u nas jest).

      A poza tym, powiem tak: każdej klinice zależy na pieniądzach, bo z tego żyje... Czasem zależy za bardzo i wtedy warto poszukać, gdzie jeszcze wybrany specjalista (sprawdzony jakośtam tak jak w Waszym przypadku) wykonuje podobne zabiegi.

      Cena nie jest żadną gwarancją - w Waszym przypadku skupiłabym się na rozsądnym rozeznaniu, gdzie Wasz chirurg operuje i jaką w takich miejscach sunia miałaby opiekę w czasie i po zabiegu.
      • isabel_85 Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 04.12.10, 23:31
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, w jaki sposób można próbować to leczyć bez operacji i jakie są wtedy szansę na poprawę???
        • kratkawpaski Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 04.12.10, 23:57
          Jeżeli jest to zerwane więzadło krzyżowe, to nie ma innej możliwości niż zabieg chirurgiczny. Nawet u ludzi jest tak samo, chociaż „ludzka” medycyna jest dużo bardziej zaawansowana niż weterynaryjna.

          To jest uraz mechaniczny, który można leczyć wyłącznie „mechaniczną” interwencją. Farmakologia co najwyżej czasowo uśmierzy ból w PEWNYM stopniu (ale nie całkowicie). Na pewno natomiast nie przywróci więzadła do stanu sprzed urazu, więc i nie wyeliminuje bólu na dłuższą metę. Brak interwencji chirurgicznej skazuje psiaka na trwałe kalectwo.
          • isabel_85 Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 06.12.10, 20:36
            Dziękuję za odpowiedź. Jutro jestem umówiona na konsultację u dr Degórskiej. Potem podejmę ostateczną decyzję :(
            Co myślicie o tej weterynarz?
            • blue.berry Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 07.12.10, 10:56
              jak umówiłaś się z Degórską to znaczy że jesteś z warszawy. w takim razie o wiele bardziej polecam wizytę u dr Janickiego - jest świetnym specjalistą od rekonstrukcji więzadeł. poza tym nie jest akurat chirurgiem który rwie się do krojenia. Degórska tez jest polecanym weterynarzem ale ja do niej podchodzę z pewną rezerwą.

              przeszukja sobie te fora:
              www.forum.molosy.pl/forumdisplay.php?f=53
              www.dogomania.pl/forums/31-Weterynaria
              tematów o zerwanych więzadłach bywa trochę - na molosach swojego czasu był spory watek o tym czy leczyć operacyjnie czy nie.
              www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=205
              ja powiem tak - u młodego/dorosłego psa dla mnie leczenie operacyjne jest bezdyskusyjne. u starego psa - poddałabym to pod dyskusję. zerwane więzadło może samo się zrosnąć ale powoduje to problemy z ruchomością nogi, może spowodować wtórne wypadanie rzepki no i powoduje zwyrodnienia. pytanie na ile to ma znaczenie u psa który już nie ma przed sobą całego życia. sama operacja jest poważna i dość bolesna (tak przez 2-4 dni psa noga naprawdę boli i ma problemy z poruszaniem się), rehabiltacja po niej niełatwa.

              pozdrawiam
              • isabel_85 Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 15.12.10, 21:22
                Dziękuję za odpowiedzi.
                Sara jest już po operacji. Bardzo mnie zdziwiło, że ma opatrunek usztywniający (na całej nodze), który wygląda jak gips... Pani doktor nic o tym nie wspomniała przed operacją, a wręcz zapewniała, że pies będzie od razu chodził, i że nie można stawu usztywniać bo się źle zrośnie! Chyba, że ja coś źle zrozumiałam... Ale dziwne jest, że nie można sprawdzić czy rana się dobrze goi. A zdjąc to mamy dopiero za 2 tygodnie.
                Zdenerwowało mnie też to, że po operacji rozmawiała ze mną pani anestezjolog, która nie wiele mi umiała powiedzieć, a nie chirurg! Właściwie w ogóle nie wiem co mojemu psu zrobiono... Dostałam jakieś dwie kartki, ale są tam głównie zalecenia, co do rehabilitacji, a niewiele jest o operacji.
                Dowiedziałam się tylko, że nie dostała żadnego implantu, tylko ma tam powstać gruba blizna, która... właściwie nie wiem co ma tam robić :o Czy ktoś coś z tego rozumie i może mi wyjaśnić???
                • kratkawpaski Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 15.12.10, 22:34
                  Isabel_85,

                  Moja rada tak na teraz – „ścigaj” chirurga aż do skutku, tzn. aż do chwili, gdy udzieli Ci wyczerpujących informacji, które znajdą odzwierciedlenie w wydanym dokumencie leczenia operacyjnego. Taki dokument lecznica po prostu ma obowiązek Ci wydać.

                  Bardzo dobrze wyrobić sobie nawyk proszenia/żądania wydruku opisu wizyty (rozpoznanie, zastosowane leczenie) i karty informacyjnej leczenia operacyjnego (to samo dotyczy zresztą USG – było badanie, powinnaś dostać opis). Różnie się to w różnych lecznicach nazywa, ale BEZWZGLĘDNIE masz prawo wiedzieć, jaką metodę leczenia zastosowano i na jakiej podstawie. To sie bardzo przydaje np. w sytuacji, gdy chciałabyś kontynuować leczenie/rehabilitację zwierzaka w innej lecznicy i u innego specjalisty.

                  A poza tym, to całkowicie rozumiem, że – jeśli nie ma potrzeby częstego biegania ze zwierzem do weta z powodu poważnych chorób – to można nie wiedzieć, jakie są obowiązki lekarza/lecznicy w tym zakresie. Ale to nie zwalnia lecznicy z obowiązku udzielenia informacji.

                  A Sara niech szybko wraca do zdrowia:).
                • blue.berry Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 16.12.10, 10:42
                  jest parę technik rekonstrukcji więzadła - wybór zależy od chirurga i od stanu psa. powinnaś dostać wypis w którym będzie napisane jaka technika została zastosowana - sprawdź jeszcze raz te kartki - ta informacja powinna być na początku.

                  po prawdzie w sumie teraz ważniejszy jest opis rehabilitacji i postępowania z psem niż techniki operacji. powodzenie rekonstrukcji więzadła zależy w 50% od chirurga a w 50% od właściciela i jego postępowania. sunia ma na nodze opatrunek (prawdopodobnie) zrobiony z ligniny, bandażu i plastra - wygląda jak gips ale nim nie jest. i rzeczywiście ważne aby utrzymał się ze 2 tygodnie. sprawdzaj u suni wystająca u dołu z opatrunku łapkę - jeśli zacznie puchnąć to znaczy że opatrunek jest zbyt ciasno założony. możesz tez masować suni palce w tej lapie.

                  > Pani doktor nic o tym nie wspomniała przed operacją, a wręcz zapewniała, że pies będzie od razu chodził,
                  przepraszam bardzo ale to jakaś bzdura jest. niezależnie od techniki pies ma zawsze zakładany opatrunek (rana zazwyczaj jest dość duża) a problemy z chodzeniem są zawsze, wynikaja choćby z tegoż opatrunku a potem z tego że pies nie obciąża tej nogi przez dobre parę tygodni. dlatego właśnie nie przepadam za panią D.

                  jeśli opatrunek będzie się mocno zsuwał, albo zauważysz ze jednak łapa podcieka krwią lub czymś innym, musisz iść z tym do lecznicy.

                  pamiętaj tez ze okres kryzysowy dla operowanej nogi to czas ok 3 miesięcy po operacji. a psa należy pilnować tak do pól roku po zabiegu (nie wolno mu skakac, zeskakiwac, biegac zrywami)

                  pozdrawiam a suni życze szybkiego powrotu do zdrowia
                  • isabel_85 Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 18.12.10, 13:45
                    Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
                    Pani Degórska jest w klinice we wtorki, więc spróbuję się z nią wtedy skontaktować.
                    Na tych 2 kartkach, które dostałam przy zabieraniu Sary po operacji na początku jest napisane:
                    "Atrotomia boczna stawu kolanowego lewego. Usunięcie resztek więzadła krzyżowego przedniego, łąkkotka przyśrodkowa wytarta w takim stopniu, że trudno ją zwizualizować. Stabilizacja stawu kolanowego zewnątrztorebkowo." Szczerze, to nie wiele z tego zrozumiałam...
                    Dalej są tylko zalecenia i notatki anestezjologa. Napisała też żeby przez 3 tygodnie chodziła tylko na załatwienie się i żeby potem stopniowo wydłużać spacery. Ale przez 8 tygodni ma chodzić na krótkiej smyczyn i unikać śliskich powierzchni (ciekawe jak to zrobić zimą...) skakania i gwałtownych zrywów.
                    • lekwetanna Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 18.12.10, 19:04
                      To na kartce to opis zabiegu czytelny dla lekarza, ale nie dla właściciela zwierzęcia. Opisana jest metoda nacięcia kolana do operacji i spsób wykonania samego zabiegu. Wzmianka o łąkotce przyśrodkowej oznacza, że w kolanie są już bardzo duże zmiany zwyrodnieniowe, ale pies ma 13 lat więc nie jest to zaskoczeniem. Nie u każdego 13letniego psa musi tak być, ale często jest. "Tworzenie się grubej blizny" ma właśnie na celu stabilizację kolana zamiast zerwanego więzadła.
                      Oczywiście lekarz powinien odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania i wyjaśnić wątpliwości. Jednak nie zawsze jest łatwo "przetłumaczyć" język lekarski dla potrzeb właściciela zwierzęcia. Tak naprawdę technika operacji nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia, a najważniejsze są zalecenia pooperacyjne. Na pieska trzeba teraz bardzo uważać. Nie można liczyć na to, że będzie biegał jak dawniej, zwłaszcza że w takim wieku wszystko gorzej się goi. Poza tym to już nie jest to samo kolano co przed zabiegiem. Więzadło krzyżowe zerwało się nieodwracalnie, a zabieg ma na celu wytworzenie takiej stabilizacji w stawie, żeby nie bolało i jako tako funkcjonowało. Nie ma co liczyć na cuda.
                      Życzę pieskowi jak najlepszych efektów operacji, pomyślnego przebiegu rekonwalescencji i jeszcze przynajmniej kilku lat szczęśliwego życia przy swojej pani.
                      • isabel_85 Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 20.12.10, 14:35
                        Bardzo dziękuję. Oby jeszcze długo ze mną była i nie cierpiała!
              • inecita Re: Zerwanie więzadła w kolanie u 13-letniego psa 12.02.13, 16:12
                Sterna - Powstańców śląskich i SGGW
                Janicki - Wawer, Książęca

                Degórska na trzecim miejscu ;)

                Byłam z moimi psami u wszystkich trzech.
Pełna wersja