isabel_85
03.12.10, 23:32
w połowie listopada moja 13-letnia suczka została niechcący nadepnięta przez pana niosącego dziecko. Wyraźnie ją to zabolało. Po trzech dniach zaczęła kuleć. Z każdym dniem było coraz gorzej, aż w końcu prawie w ogóle nie stawała na łapie.
W jednej klinice nie wiedzieli co jej jest i dostała silne proszki przeciwbólowe i przeciwzapalne, działające miesiąc, które nic nie dały. Dziś poszłam do chirurga, który kiedyś operował jej tą samą łapę (z powodu złamania) i on stwierdził, że pies ma zerwane więzadło krzyżowe w kolanie i jedynym sposobem, żeby to wyleczyć jest operacja (wstawienie implantu lub osłonki), której koszt wynosi od 800 do 1200 zł.
Ja mam duże obawy przed operowaniem psa w tym wieku... Dlatego chciałabym zapytać, czy jest jakaś inna możliwość? Może włożyć jej nogę w gips? Bo nie udało mi się uzyskać odpowiedzi od weta. Zresztą słyszałam dużo opinii o tej klinice, że zależy im głównie na pieniądzach...
Nie wiem co robić!!! A pies cierpi :( Chociaż dostała na pięć dni lek przeciwbólowy w zawiesinie, ale na razie (po 2 godzinach od podania) nie widzę różnicy :(