Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach?

07.12.10, 12:10
No i stało się. Nadeszła zima.Ta pora roku to nieutrudzony bój posiadaczy psów polegający na zasrywaniu i zaszczywaniu każdego centymetra kwadratowego przestrzeni miejskiej. Wszyscy będziemy mogli podziwiać psie stolce na chodnikach, podcieniach, arkadach, fikuśne żółte sople zwisające z lamp i parkanów. Łaskawy mróz zakonserwuje te pomniki kultury "posiadaczy" psów (bo przecież nie opiekunów), po to byśmy w kwietniu nie wiedzieli gdzie postawić stopę...
    • m_jak_mysz Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 07.12.10, 15:18
      to pytanie jest źle postawione, tak jak słynne: "czy przestał pan już bić swoją żonę".
      Ja sprzątam zawsze, bo sama nie znoszę widoku obsranego śniegu. Co do żółtych śladów... cóż, piękne to nie jest, ale na to to już nie wiem co można poradzić, zwłaszcza w przypadku psów. Suka kucnie, zrobi w śniegu dziurkę, można zasypać śniegiem jednym ruchem buta. Pies musi teren na nowo zaznaczyć, nie ma siły.
    • barbibarbi Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 09.12.10, 22:28
      Jakoś już nie wierzę tym co twierdzą, że sprzątają. Przez ostatni tydzień mam pod opieką psa, siostra z mężem wyjechali i poprosili mnie o chwilową opiekę nad psem. Pierwszy raz mam do czynienia z psiakiem na co dzień!
      Pierwsze co mnie zdziwiło, to ilość tego co z siebie wydala pies! Dali mi worek dobrej karmy, psa trzeba karmić 1 raz dziennie, mam pojemniczek którym odmierzam ile tego wsypać, dosyć mało. Nie mogłam uwierzyć, że pies robi większe kupy niż porcje jedzenia! i to robi - uwaga, uwaga ze dwa, trzy razy dziennie! Dla mnie to szok, myślałam, że ten pies jakiś chory, ale nie.

      I już nie wierzę, że tak wszyscy sprzątają jak twierdzą na forach. TO JEST KŁAMSTWO
      Bo sama nie sprzątam. Na początku chciałam i ze wstrętem zbierałam do torebki, fujjjj nie ma nic gorszego. Ale jak mam znaleźć psią kupę gdzieś w krzakach i to w ciemnościach, robi się ciemno już o 16, pies ma długą linkę, na kupę szuka zawsze jakichś najdalszych miejsc na jakie linka pozwala. No i ja mam tam brnąć w zaspach po ciemku? To jest niewykonalne.
      NIE KŁAMCIE! bo nie sprzątacie, a już na pewno nie po zmroku.
      • marslo55 Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 10.12.10, 10:18
        barbibarbi napisała:
        "No i ja mam tam brnąć w zaspach po ciemku? To jest niewykonalne. NIE KŁAMCIE! bo nie sprzątacie, a już na pewno nie po zmroku."
        Kup sobie latarkę/krótszą smycz lub znajdź teren bez zaspy. Ręce mi opadają, jak czytam wypowiedzi ludzi, którym się zdają, że jeśli oni się nie myją/nie płacą podatków/nie sprzątają po psie, to dotyczy to całej populacji naszej planety.
        Mnie się trafił wyjątkowo praworządny sąsiad - nie tylko nigdzie ze swoimi seterami nie pójdzie bez wiadomych torebeczek, ale jeszcze szepcze do nich: "zaczekaj chwilkę, pan jeszcze nie wyjął torebki":D



        • barbibarbi Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 10.12.10, 12:04
          Oj, jakoś nie widzę tych panów z torebeczkami.
          Nie będę się zaopatrywać w sprzęt, bo pies jest u mnie na kilka dni. Wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, ale teraz widzę że sprzątanie to tak naprawdę utopia.
          Może nie w dzień w łatwiej dostępnych miejscach, ale w nocy!

          Nie wierzę, że tak wszyscy zgodnie nurkują w ciemnościach po krzakach w poszukiwaniu psiej kupy.
          Nigdy nie widziałam nikogo z psem i z latarką.

          Litości, no nie kłamcie!

          Z jednej strony czytam, że pies potrzebuje się wybiegać bez smyczy, a z drugiej - kup sobie krótszą smycz, żeby łatwiej kupę namierzyć.
          Pies spuszczony ze smyczy może zrobić kupę dosłownie wszędzie, czasami nawet nie wiesz gdzie. To co wtedy, detektor psich gówienek mam sobie kupić?
          Tacy porządni co sprzątają ZAWSZE po swoich pieskach występują tylko na forach, w realu niestety to gatunek rzadko spotykany.
          • f.l.y Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 10.12.10, 13:36
            ja mam małą psinę i sprzątam po niej, wieczorem i na śniegu też :)
            nie używam torebek, a papierowych ręczników /wystarczają/

            inna sprawa, że choć w mojej okolicy jest dużo psów, jakoś ani razu nie zauważyłam, aby ktoś się schylał po tym, jak pies coś narobi..

            kupsk na śniegu widzę coraz więcej..
            • m_jak_mysz Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 13.12.10, 17:15
              Nie bardzo lubię, kiedy ktoś zarzuca mi kłamstwo, kierując się obserwacją własnych zachowań i innych osób. Ja sprzątam naprawdę. Ponieważ na spacer i tak wychodzę w śniegowcach a nie szpilkach, to owszem - wchodzę w zaspy, także po ciemku i TO JEST WYKONALNE, zapewniam. Psa na osiedlu ze smyczy nie spuszczam, przynajmniej dopóki się nie załatwi. Zresztą ona ma ulubione miejsca na kupę i są one raczej łatwo dla mnie dostępne. W zeszłym roku było trudniej bo po odśnieżaniu powstały gigantyczne zaspy, a ona sobie je upodobała i nie było rady, wspinałam się na te góry;). Po dobrej karmie pies nie robi gigantycznych kup. I robi góra dwie dziennie. Nie obrzydza mnie to, w ogóle o tym nie myślę, po prostu mechaniczna czynność i tyle. Nie sprzątam jeśli idziemy gdzieś na dziką łąkę, poza terenami miejskimi i biega luzem, ale i tak ona nie robi nigdy na drodze tylko zawsze się chowa w jakichś krzakach. No i nie bardzo naprawdę rozumiem, co w tym takiego niezwykłego i dlaczego miałabym kłamać. Fakt, mnóstwo ludzi nie sprząta i sama zgrzytam zębami, jak widzę te kupy, ale to naprawdę nie jest powód, żeby zarzucać kłamstwo tym, którzy sprzątają. Naprawdę nie muszę sobie poprawiać samopoczucia wypisując w necie jaka to jestem dzielna i porządna:)
              • minniemouse Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 14.12.10, 08:17
                Nie wierzę, że tak wszyscy zgodnie nurkują w ciemnościach po krzakach w poszukiwaniu psiej kupy.

                a moze by tak troche rozsadku.

                przeciez chodzi o to zeby kupy sprzatac tam gdzie mozna w nie wlezc,
                czyli na sciezkach, na chodnikach, trawnikach i innych tego typu miejscach a nie w jakis krzakach w ktore trzeba specjalnie sie 'wlamywac'.

                kupa bowiem jakby nie bylo to naturalny nawoz, bardzo dobra rzecz z punktu ekologicznego,
                w krzakach czy innym zaslonietym miejscu az tak nie razi wiec bez przesady sprztac ja wystarczy tam gdzie rzeczywiscie przeszkadza.

                A nawet jak pies narabie blisko krzakow to lepiej taka kupe ciepnac w owe krzewy patykiem
                niz zatruwac srodowisko workami plastykowymi.

                Minnie
    • albert.flasz1 Re: Kiedy przestaniecie spamować? 14.12.10, 08:24
      Nie sprzątamy i nie mamy zamiaru sprzątać w przyszłości - tak nam dopomóż Bóg!:P
    • barbibarbi Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 14.12.10, 14:43
      Ale ja nie mówię tak tylko na podstawie tego, że ja nie sprzątam (już nie muszę bo psa nie ma).
      Mówię na podstawie obserwacji innych właścicieli psów. Nie przyglądałam się wcześniej, ale przez tydzień wychodząc z psem nagle zaczęłam dostrzegać ile jest psów na osiedlu! Teraz jakoś inaczej na to patrzę, też chciałam być porządna i sprzątać, ale kilka razy prawie zaryłam nosem w zaspę, parę razy zrobiłam pirueta na lodzie, boję się też ciemności i odludnych miejsc, a pies tam mnie ciągnął, no i odechciało mi się tego sprzątania.
      I nigdy w życiu nie widziałam osoby która schyla się i sprząta do woreczka po psie! A kup na śniegu mnóstwo.
      W mojej klatce są cztery psy na 6 mieszkań, na parterze pani wypuszcza swoją Punię bez opieki, otwiera jej tylko drzwi i pies biega po osiedlu bez smyczy, robi gdzie popadnie, potem siedzi pod klatką i się trzęsie do czasu aż ktoś zadzwoni i powie, że Punia już chce wejść.

      Dwa małe pieski ma facet który na pewno nie sprząta, wiele razy widziałam jak się załatwiają a on udaje, że nie widzi, na szczęście kupki są maleńkie.

      I jeszcze jeden wielki pies z długą sierścią, też nie sprzątają, a co gorsza pies włazi na ostatnie piętro kilka razy dziennie, a oni nigdy klatki nie zamiatają! Ostatnio zamiatłam piętro pod nimi i psiej sierści było tyle, że sweter na drutach można było zrobić! To naprawdę jest zwykłe chamstwo! Wiele razy sąsiadka z dołu im mówiła o tym sprzątaniu, ale oni mają wszystkich gdzieś, a we własnym domu mają prawdziwy sajgon, i zniszczenia jak po tornadzie, byłam raz i widzałam na własne oczy zniszczenia jakie może zrobić pies. A dodatkowo ten pies szczeka jak ich nie ma w domu, szczególnie w weekendy kiedy długo nie wracają. Potrafi szczekać kilka godzin bez przerwy, zgłupieć można bo ja mieszkam niżej i strasznie słychać.

      I gdzie są ci porządni? Ja chcę mieć takich sąsiadów sprzątających, ale nigdzie ich nie widzę. Dlatego piszę, że tacy co sprzątają występują wyłącznie na forach.
    • moonshana Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 14.12.10, 15:49
      na ogół nie sprzątam. nie mam zapotrzebowania aby latać po łące za osiedlem i zbierać psie kupy. poza tym, kiedyś aktorka grająca Balcerkową (zapomniałam nazwiska), stwierdziła że sprzątać po swoim psie nie będzie dopóki nie powstaną odpowiednie kosze na owe nieczystości. stwierdziła, że nie wyrzuci psiej kupy do śmietnika, do którego za chwilę zajrzy bezdomny w poszukiwaniu butelek/puszek/jedzenia.
      ale kupy na osiedlowych chodnikach istotnie są wszechobecne. i bardzo mi przeszkadzają. mieszka w klatce taka paniusia, która wychodzi z pieskiem... przed drzwi wejściowe. ona stoi a piesek zasrywa najbliższe otoczenie. irytujące, bez wątpienia.
      a odpowiadając na pytanie tytułowe: właściciele psów zaczną sprzątać po swoich pupilach wtedy, kiedy wzrośnie ogólnie kultura w narodzie. bo nawet najzacieklejszy sprzątacz psich odchodów nie zabierze kupy z trawnika jeśli kupa trafiła na opakowanie po czipsach, pety czy papierki, po jednej stronie mając rozbitą butelkę a po drugiej pustą paczkę po fajkach.
      • m_jak_mysz Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 14.12.10, 20:29
        @moonshana - no koło mnie kosze są, więc problemu nie mam. Ale generalnie się zgadzam - jakoś inny syf w postaci butelek, puszek itp, nie budzi takiego powszechnego społecznego wstrętu. Koło mnie jest mały park - przy KAŻDEJ ławce stoi kosz na śmieci, bo wieczorami kolesie lubią sobie tam biesiadować. A rano jak wychodzę tam z psem to DOOKOŁA tych koszy walają się flaszki...
        @ minnie - nikt nie mówi, że nurkuję po krzaczorach, bo to faktycznie nie ma sensu, ale w zaspę czasem wejść trzeba, koło mnie są dość duże trawniki wokół bloków, czasem pies usadzi kupę prawie pod czyimś oknem, więc w takich sytuacjach jednak tam włażę, chyba że faktycznie są krzaki.
        @ barbibarbi - ja rozumiem, ja też to widzę wokół siebie, choć widzę i takich co sprzątają (zdecydowanie mniej). I też widzę debili, którzy wypuszczają swoje psy samopas, syfią na klatce itp. Ale to jednak nie powód, żeby każdego, kto pisze, że robi inaczej posądzać, że kłamie z definicji, tylko dlatego że pisze to na forum... Ja dopóki nie miałam psa, też wielu rzeczy nie widziałam, więc domyślam się jakim wstrząsem musiała być dla ciebie taka nagła obserwacja:)
        • minniemouse Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 15.12.10, 01:06
          właściciele psów zaczną sprzątać po swoich pupilach wtedy, kiedy wzrośnie ogólnie kultura w narodzie. bo nawet najzacieklejszy sprzątacz psich odchodów nie zabierze kupy z trawnika jeśli kupa trafiła na opakowanie po czipsach, pety czy papierki, po jednej stronie mając rozbitą butelkę a po drugiej pustą paczkę po fajkach

          no pewnie, niech kazdy pokazuje palcem wszystkich innych winnych wokol siebie

          i czeka az ktos inny zacznie.
          zaczac trzeba OD SIEBIE, mili panstwo,
          a nie patrzec az ktos za was zacznie robic
          co za problem przez worek zebrac kupe z opakowaniem po czipsach i petem,
          jesli nawet to co korona wam z glowy spadnie a przy okazji i czysciej bedzie i dobry przyklad dacie. nie zawsze toto lezy rzeczywscie pomiedzy rozbitymi butelkami a paczka po fajkach tez da sie podniesc.

          ale w zaspę czasem wejść trzeba,

          jest zima, sila wyzsza, jak uwazasz, jak zaspa za duza to tez bez przesady, pory roku maja swoje wymagania i nie-wlasciciele musza to zrozumiec. w koncu psie kupy to nie prawdziwe miny, od takiej jeszcze nikt nie umarl o ile umyl buty i rece.



          Minnie
          • moonshana Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 15.12.10, 15:10

            jasne minie. jasne. zaraz wstanę, wyjdę i pozbieram wszystkie śmieci dookoła bloku. korona mi z głowy nie spadnie. a brudasy będą się cieszyć, że ktoś po nich sprząta. trochę się rozpędziłaś.
            ponadto nie uważam aby moim obowiązekiem jako posiadaczki psa było dawanie dobrego przykładu różnym flejom. w zupełności wystarcza mi fakt, że sama nie śmiecę. sprzątać po nikim nie zamierzam.
            ale wiesz co? chodzi po osiedlu starsza kobieta z dwoma psami. ona faktycznie sprząta: i butelki i opakowania po czipsach i inne rzeczy. robi to w trosce o psy; jeden z jej pupili kuleje po tym, jak wszedł na potłuczoną butelkę.
            jaki tego jest efekt? okoliczne pijaczki ciskają szkło gdzie stoją, bo " ta wariatka przyjdzie i wyzbiera"
            ale jeśli chcesz, proszę bardzo - zbieraj po ulicach śmieci. mnie to nie przeszkadza.
            • minniemouse Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 16.12.10, 08:30
              To co proponujesz Moonshana,
              moze najlepiej zeby nikt nic nie robil, co, bo zawsze znajdzie sie ktos
              kto skorzysta na cudzej pracy?


              ja tam jak moj pies walnie kupe na paczke po czipsach to podnosze i to i to.
              szklo tez wlasnie w trosce o lapy zwierzat jak znajde. nawet nie z okazji kupy tylko jak widze.
              co prawda musze przyznac ze tu nie ma osiedlowych "alkow" ciskajacych butelkami gdzie popadnie. ale zdarza sie.

              a tak nawiasem, skoro tak jest,
              dlaczego normalni ludzie nie protestuja nie domagaja sie oburzeni zeby nie bylo takich cwanych, wrednych, chamskich pijaczkow tylko patrza i to pewnie jeszcze z politowaniem na biedne babcie?
              jak dlugo jeszcze w PL bedzie pokutowala ta tradycja w spoleczenstwie - osiedlowe pijaczki psujace wszystkim atmosfere doslownie i w przenosni?

              Minnie
              • moonshana Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 16.12.10, 10:52
                nic nie proponuję. a może jednak: proponuję aby każdy odpowiadał za swoje czyny:)

                > a tak nawiasem, skoro tak jest,
                > dlaczego normalni ludzie nie protestuja nie domagaja sie oburzeni zeby nie bylo
                > takich cwanych, wrednych, chamskich pijaczkow tylko patrza i to pewnie jeszcz
                > e z politowaniem na biedne babcie?
                dlaczego? a dlaczego problem psich kup spędza sen z powiek tak wielu ludziom? dlaczego tak pyszczą, jakby to psie kupy były najgorszym z wyobrażalnych brudów na świecie?
                odpowiadam:
                bo owi odważni ludzie dobrze wiedzą że właściciele psów są z reguły niegroźną grupą społeczną. dlatego można się na nich wyżywać, wiadomo że raczej nie zareagują agresją.
                a pijaczki? A młodzież chlająca piwo na ławce i śmiecącą naokoło? im owi odważni, praworządni obywatele uwagi nie zwrócą, bo sie boją. boją się, że pijaczek zwyzywa od najgorszych, a młodzież wyśmieje albo pobije.
                inny przykład: normalny, dorosły człowiek idący wieczorem ulicą popatrzy z obawą na zbliżającą się grupę pijanych mężczyzn, która idąc klnie, przewraca śmietnik itp.. normalny dorosły człowiek popatrzy także z obawą na zbliżającego się dużego psa biegnącego bez smyczy i kagańca. i to jest normalne.
                tylko co dalej?
                statystyczny Polak zwróci uwagę ( czasem ostro, rzucając mięsem) właścicielowi psa. i będzie miał rację. natomiast nie zrobi nic grupie mężczyzn. nie odezwie się. nie zadzwoni na policję. nic. totalnie nic. dlaczego? bo doskonale wie, że możliwość pogryzienia przez psa jest o niebo mniejsza niż możliwość napadu przez człowieka. a że musi sobie ulać trochę żółci - to uleje ją tam, gdzie właściwie zagrożenia nie ma. natomiast zadzwonienie na policję z donosem na chuliganów wymaga odpowiedzialności, odwagi - a do tego nasz bohater po prostu nie dorósł.
                eeejjj... temat rzeka. jak się zmieni mentalność narodu to się zmieni stan rzeczy. a na razie można sobie... pogadać.
                • minniemouse Re: Kiedy zaczniecie sprzątać po swoich pupilach? 17.12.10, 08:00

                  > nic nie proponuję. a może jednak: proponuję aby każdy odpowiadał za swoje czyny
                  > :)


                  no wlasnie - wiec co zrobisz jak twoj piesek walnie kupe na te paczke po fajkach lub czipsach???

                  statystyczny Polak zwróci uwagę ( czasem ostro, rzucając mięsem) właścicielowi
                  > psa. i będzie miał rację. natomiast nie zrobi nic grupie mężczyzn. nie odezwie
                  > się. nie zadzwoni na policję. nic. totalnie nic. dlaczego?


                  no coz, to macie co macie.
                  mozna co prawda jeszcze postulowac, domagac sie od rzadu aby cos z tym problemem wreszcie zrobil - wiecej policji, strazy, zamykania w izbach wytrzezwien a za to rachunki i mandaty -bo ja wiem,

                  ale jak rzadzi mentalnosc "nie da sie", no to nie...


                  a dlaczego problem psich kup spędza sen z powiek tak wielu ludziom? d
                  > laczego tak pyszczą, jakby to psie kupy były najgorszym z wyobrażalnych brudów
                  > na świecie?


                  niektorzy rzeczywiscie przesadzaja z tymi kupami,
                  ale fakt jest faktem ze sa nieestetyczne i niehigieniczne, i nalezy po swoim psie sprzatac.
                  ja tylko uwazam ze przesada jest wlazenie w kazdy krzak za kupka, lub ze wystarczy zakopac jak sie da (ale nie na trawniku po ktorym chodza ludzie tylko gdzies na od-ludziu)
                  lub ciepnac w krzaki, nie zaraz wszystko w plastykowe, nie do zdarcia forever woreczki.


                  Minnie
    • anasz Re: ja sprzatam 06.01.11, 15:19
      ja sprzatam! A "WY" kiedy przestaniecie pluc i smarkac pod nogi przechodniów? kiedy nauczycie sie kultury?
    • shewerewolf A ja chciałam zapytać.... 06.01.11, 22:27
      ...bez bicia się, wyzywania i tym podobnych. Czy dostanę mandat za to, że wyrzucę odchody do zwykłego kosza?? Takiego który stoi koło, dajmy na to, ławki w parku? Jak to wyglada od strony prawnej? U mnei w mieście niestety takowych wynalazków nie ma. Ale nie dostałam nigdy mandatu za to, że nie sprzątnełam po swoim psie. Za to kilka razy mnie strofowano (echh..) za wrzucanie odchodów do zwykłego kosza. Więc jak to jest? Z punktu widzenia prawnego?
      • m_jak_mysz Re: A ja chciałam zapytać.... 07.01.11, 15:16
        W Warszawie przepisy jednoznacznie pozwalają na wrzucanie do zwykłych koszy

        (Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne. Obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z psów - przewodników oraz osób niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów.)

        Może poszukaj na jakiejś stronie urzędu miasta uchwały gminy w tej sprawie? Z tego co wiem każde miasto samo to ustala.
        • shewerewolf Re: A ja chciałam zapytać.... 07.01.11, 17:21
          Będę chyba wyrzucać do zwykłych pojemników. Mam nadzije, że za to mandatu nie dostanę.

          Karma- 8zł
          papierowa ulotka z Kauflanda- 0 zł
          mina przechodniów gdy sprzątaszpo psie- bezcenna :P
        • albert.flasz1 Re: A ja chciałam zapytać.... 07.01.11, 17:46
          Chodzi o to, że te lokalne przepisy tak naprawdę, to nie do końca są zgodne z przepisami nadrzędnymi (ustawy, rozporządzenia polskie, jak unijne), regulującymi kwestię gospodarki odpadami komunalnymi: segregacja, usuwanie, utylizacja... Typowe "zapchajdziury" pod chwilową koniunkturę i pod publiczkę, z którymi powinien się zmierzyć dobry, niezależny ekspert...
Pełna wersja