Dodaj do ulubionych

mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co robić?

22.12.10, 16:31
Kot to skrzyżowanie persa i dachowca. Wzięłam go z ulicy, głodnego i skołtunionego. I chyba wiem dlaczego został porzucony.... Ja uwielbiam zwierzęta ale przy tym czymś tracę cierpliwość i zaczynam się go bać. To już trzeci rok. To, że nie lubi by go głaskać, nie łasi się i wskakuje na kolana wyłącznie żeby zakomunikować, że trzeba mu dosypać suchej karmy to nic.
Jestem bardzo cierpliwa, ale jemu źle z oczu patrzy. Przy czesaniu jest bardzo agresywny. Drapie, gryzie i rzuca się do twarzy. Tzn: ugryzł mnie już w gardło, zrobił szramę na policzku, (na szczęście nie głęboką), ostatnio wbił mi pazur prawie w oko, tuż przy i nie mógł go wyciągnąć. Tabletki uspokajające dla zwierząt nie działają, jego nie można trzymać w domu więc futro szybko się kołtuni i brudzi. To nie typ kanapowca. Z charakteru to wiejski kocur, który jakby mógł to by całe dnie na dworze spędzał. Tylko co robić z tą sierścią. Mam pudry, szampony, grzebienie obrotowe, szczotkę i to coś ostre do kołtunów. Drań raz do roku jest usypiany i golony na łyso. Ma około 7 lat nie chcę go wykończyć tym usypianiem. (Narkoza szkodzi). I te pchły których nie da się wytępić żadnym z drogich i tanich środków. Pryskam go tym a one są. Nie chcę reklamować ale to co jest dostępne na polskim rynku działa póki mu kudły za bardzo nie odrosną. Potem trzeba go kąpać.

Co jeszcze mogę dla niego zrobić. Kot z powodu tego, że chcę o niego dbać mnie nie cierpi.
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co ro 22.12.10, 20:45
      Nie był przyzwyczajony od małego do czesania więc myśli, że go tą szczotką atakujesz i się broni. Spróbuj go czesać kiedy śpi, zanim się na dobre rozbudzi lub kiedy je. No i pytanie czy jest wykastrowany. Latami karmiłam niekastrowanego kocura sąsiadki. Był bardzo mądry, dawał się wziąć na ręce ale nie lubił jak mu się coś robiło przy futrze. Zakrapiałam go na kark przeciw kleszczom tylko kiedy jadł bo był bardzo szybki i pazury miał niezwykle ostre. Moje koty i psy czuły przed nim duży respekt.
      • kaczka78 Re: mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co ro 23.12.10, 08:56
        Weterynarz gratulował nam kastrowanego kota z takim temperamentem. Przy pierwszej wizycie uciekł ze stołu wlazł między parapet a lodówkę i nie dał się wyciągnąć tej miłej pani doktor, którą potem pogryzł i podrapał.
        Jak był chory druga pani doktor chciała mu zmierzyć temperaturkę ((wiadomo termometr w pupę)). Zrezygnowała i powiedziała, że skoro tak się wyrywa, burczy i drapie to będzie zdrowy. Ledwo zrobiła mu zastrzyk. Z dnia na dzień umówiła na strzyżenie pod narkozą. Nikt nie podejmie się jego strzyżenia czy czesania bez narkozy. On jest wtedy autentycznie niebezpieczny.
        Patent z jedzeniem i spaniem nie działa. Jest ciut lepiej z włosami przy karmach dla persów.

        Podrzućcie jeszcze jakieś pomysły proszę.
            • uwazna Re: mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co ro 28.12.10, 13:08
              Uuu, musi być niezły... ;)
              Jeżeli coś mogę doradzić, to kontakt z doświadczonym kocim behawiorystą. Póki specjalista nie znajdzie sposobu na złagodzenie agresji kota, to trzeba przedyskutować z lekarzem i wypróbować inne sposoby narkozy. Czy sam tzw. "głupi Jaś" nie działa? Skoro potrzebna jest głęboka narkoza, to może wziewna? Jest, jakby to powiedzieć, mniej inwazyjna. No i strzygłabym go choćby i po trochu przy każdej nadarzającej się okazji. Niepostrzeżenie, bez uprzedzenia. Nie będzie piękny, ale lepsze to niż kołtuny.
              • wladziac Re: mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co ro 28.12.10, 21:10
                krzyżówka okazała się iście diabelska,ja też mam czy miałam podobny problem a mianowicie diablicy nie sposób było zrobić usg i trzeba było dać głupiego jasia,działa około trzech godzin i nie jest inwazyjny ten zastrzyk tak jak narkoza,a może jak diablątko śpi to niepostrzeżenie obcinaj futro partiami,nie diabelskiego Nowego Roku życzę
                • olenka1981 Re: mój kot to "diabeł" nie daje się czesać co ro 11.01.11, 17:19
                  moj kot to wykastrowany pers:) z bardzo długimi włosami i mimo tego ze był przyzwyczajony do czesania i nawet to lubi to w momencie jak ma kołtuny to mozna zapomniec o tym :) gryzie drapie i wieje jak tylko widzi szczotke, wycinanie kawałków kołtunów tez nie pomaga bo obok robia sie nowe, raz w roku golimy gada na łyso i do stycznia zanim te kudly nei sa strasznie dlugie jest ok ale pozniej to juz droga przez meke, nie licz ze przyzwyzcaisz kota do tego ze bedzie uwielbiał czesanie jak ma kołtuny:) to moj drugi pers i z kaazdym bylo to samo, problemem jest to ze u persow i persowatych w zimie wlos ma za mało wilgoci i przez to sie kołtuni , i wtedy nei dzialaja zadne srodki szczotki noze i inne, czeszac go na siłe spowodujesz tylko to ze bedzie Cie jeszcze bardziej nienawidzil:) odpusc czesanie jak m akołtuny i zadbaj po strzyzzeniu o miekka szczotk ei naucz go wtedy czesania moze polubi i chociaz uda Ci si edo pewnego momentu utrzymac kłaki w dobrej formie:) a od styczni ato do wiosny i czasu golenia niedlugo:) wiec jakos da rade:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka