Dodaj do ulubionych

Czy grzybicę u kota da się wyleczyć?

09.02.11, 19:48
Niedawno pisałam, że kot łysieje. Wczoraj po morderczej walce (zakładanie puszorka, wkładanie do transporterka, wyciu po drodze) pojechaliśmy do weta. Wet powiedział, że to grzybica i zalecił psikanie fungidermem i zapisał witaminy. Mówił, że będzie ciężko, bo kot to może łapać ciągle od nowa. Powiedział też, że mogę od kota złapać tę grzybicę. Dodatkowo rodzina opowiedziała mi straszne historie o psach chorych na grzybicę, które zdechły.. Nie wiem co o tym myśleć. Raz wy tygodniu będę porządnie pryskać kota w zmienionych miejscach (chłopak go będzie trzymał). Czy komuś udało się wygrać z grzybicą u zwierzaka?
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 10.02.11, 02:37
      Witaj,
      Kot z działki, o którym pisałem poprzednio, już porasta futerkiem. Posmarowałem mu ogon kilka razy octeniseptem, potem już nie mogłem, bo się zbiesił i nie dawał do siebie podejść. Inny kot na tej działce miał grzybicę na grzbiecie, piersi i ogonie. Nic z nim nie mogłem zrobić, bo jest dziki, dałem tylko dobrze jeść. Długo to trwało, ale też już prawie nie ma śladu. Zarodniki grzybów fruwają w powietrzu, chorują tylko zwierzęta źle żywione lub o osłabionej odporności. Dlatego pisałem Ci, że powinnaś dawać kotu scanomune.
      Grzybicą od kota można się zarazić, ja sam zaraziłem się już kilka razy, robi mi się niewielka plama na obojczyku. Leczyłem się tak jak koty, smarowałem fungidermem, potem maścią clotrimazolem, tam jest ta sama substancja czynna.
      Pozdrawiam, Juliusz.

      --
      Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
      Koci Azyl w Konstancinie
    • bluemka78 Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 19.02.11, 19:23
      Ale jak to wet stwierdzil grzybice, na oko??? Przy problemach skornych podstawa jest zbadanie zeskrobiny w lab. wet. Dopiero jak jest wynik mozna zaczac konkretne leczenie. A badania krwi zostaly zrobione? Moze przyczyna lysienia sa np. problemy hormonalne.
      Jesli bad. w lab. potwierdzi grzybice wtedy nalezy kota leczyc, fungiderm jest fajnym preparatem zewn., a jesli choroba bedzie bardziej zaawansowana lub sam preparat nie przyniesie pozadanych skutkow potrzebne bedzie leczenie wew. najczesciej stosuje sie leki na bazie ketokonazolu.
      Jak smarujesz kota uzywaj jednorazowych rekawiczek. Tymbardziej jesli ma juz duze zmiany, strupki itp. Grzybica nie jest smiertelna choroba, nie martw sie.
      Dla pocieszenia napisze, ze moja dobermanka, ktora adoptowalismy jak miala 9 miesiecy, byla bardzo zaniedbana, m.in. miala bardzo zaawansowana grzybice praktycznie na calej powierzchni ciala. Po kilku miesiacach wygladala juz jak zdrowy piesek, niestety grzybica ma to do siebie ze lubi nawracac. Warto przy niewielkiej zmianie szybko reagowac preparatami zew. i kapac od czasu do czasu w nizoralu. Kota rowniez mozna wykapac, choc moze to byc trudniejsze niz kapiel psa :)
    • nnike Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 25.02.11, 00:32
      auto.auto napisała:

      > Czy komuś udało się wygrać z grzybicą u zwierzaka?

      Moja kotka miała łysinę na głowie. Też jakiś grzybek, bo miała zapisany Pimafucort.
      Niezbyt pomagał i przeczytałam gdzieś tu na forum o tamponowaniu skóry octem gdy zwierzak ma łupież (1 łyżka na szklankę), a że akurat miałam pod ręką ocet jabłkowy, zaczęłam smarować tę łysinkę tamponem z tym octem (nie rozcieńczałam). I pomogło.

    • awanturka Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 26.02.11, 14:45
      Miałam dwa koty (częściowo wychodzące) które gdzieś złapały grzybicę - choć zareagowaliśmy dość szybko leczenie nie dawało rezultatu. Kolejne leki nie przynosiły poprawy - koty łysiały a skóra zrobiła się twarda. na głowie pojawiły się fałdy na skórze, którech wcześniej nie było. Weterynarz był bezradny - przewidywał najgorsze.


      Zdesperowani już całkiem zaczeliśmy smarować koty 2-3 razy dziennie zwykłym, dostępnym w aptece bez recepty lekiem - clotrimazolum (chyba taka nazwa - spolszczone klotrimazol) i to był strzał w dziesiątkę! Już po tygodniu było widać, że jest poprawa, po dwóch miesiącach było widać, że grzybicy pozbyliśmy się definitywnie. Weterynarz był w szoku!

      Problemem może być gdyby koty uporczywie zlizywały maść (nie wiem - może poza ograniczonym działaniem by im to poprostu zaszkodziło), ale na szczęście nie specjalnie się tym interesowały, a jak któryś usiłował coś zlizywać to trzeba było go było czymś bardzo intensywnie zająć (czasem nawet przez dwie godziny). Było to wtedy dość kłopotliwe, ale się opłacało!

      Nie wiem czy Cię namawiać do zrobienia tego co mysmy zrobili -pewnie rodzajów grzybic jest dużo i klotrimazol być może był skuteczny właśnie przy tej. Dzielę się swoim doświadczeniem - może na coś się przyda.
      • jul-kot Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 28.02.11, 10:10
        Witam,
        W fungidermie i clotrimazolu jest ta sama substancja czynna, clotrimazol. Zwykle grzybicę leczy się tak, że pryska się umiarkowanie skórę fungidermem co kilka dni, np. trzy razy, a potem smaruje się clotrimazolem, który jest lekiem "ludzkim". Dziwię się, że Twój weterynarz był w szoku, że pomogło, ale widać nie umie leczyć grzybicy. Zwykle pomaga już kilkakrotne pryśnięcie albo przetarcie fungidermem.
        Tak leczy się miejsca zmienione, ale bez ran lub wyraźnego podrażnienia skóry. Na rany stosuje się octenisept, który jest do tego przeznaczony, nie podrażnia i nie szczypie. Ja wyleczyłem niedawno grzybicę ogona u kota, który mieszka na działce, smarując octeniseptem chyba cztery razy, bo potem już zrobił się nieufny i dalej smarować nie dał. Obecnie leczę tak samo kotkę wziętą ostatnio z bazaru, ogon zaczyna już porastać po dwóch posmarowaniach octeniseptem.
        Pozdrawiam, Juliusz.
    • eeyoreegg Re: Czy grzybicę u kota da się wyleczyć? 24.02.16, 22:57
      Ja walczę z grzybicą u kota (na marginesie nie polecam hodowli kotów brytyjskich i Radgolli Złoty Gral z której kotek pochodzi). Sam Fungiderm jest mało skuteczny. Kot musi brać również leki doustne (np. na bazie terbinafiny). Widać poprawę ale leczenie jest jeszcze w toku - już trzy tygodnie. Oprócz tego konieczne jest odpowiednie działanie w środowisku kota. Zarodniki grzybów mogą ponownie zarażać przez okres nawet 2 lat... Dlatego trzeba regularnie sprzątać i odkażać środowisko w którym kot przebywa. U mnie jest to kot niewychodzący. Jest kąpany 2 razy w tygodniu w wodzie zmieszanej z mydłem siarkowym. Można też myć nizoralem lub zoxin-medem. Podłogę, płytki i wszystko co się da (co się nie zniszczy) myję środkiem grzybobójczym na bazie podchlorynu sodu. Ręce i meble manusanem. Kotu podaję również tran i zestaw witamin na wzmocnienie. Pranie - częste i w 90 stopniach (w niższej temperaturze zarodniki grzybów nie giną). Jeśli muszę prać w niższej temperaturze to dodaję doprania olejek z drzewa herbacianego - ma szerokie zastosowanie w tego typu sytuacjach. Grzyby też giną jeśli prasujemy z funkcją pary wodnej (odpowiednio wysoka temperatura, żeby zabić grzyba). Czynności te muszę powtarzać codziennie już od trzech tygodni. Nie dopuszczam sytuacji, w której choroba miałaby wrócić. Tym bardziej, że kotek zaraził całą rodzinę... Hodowca nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka