dfae325
16.03.11, 16:58
Wczoraj byliśmy u weterynarza z powodu biegunki, która właściwie dręczy z przerwami mojego kota od 1,5 miesiąca (kot dostał wtedy milbemax ale nie znalazłam robali), ale teraz wygląda inaczej... Zaczęła się po kilku dniach podawania lakcidu..
Z początku myślałam, że to przez suchą karmę, do której wróciliśmy (wcześniej jadł głównie kurczaka z ryżem i marchewką i wszystko było ok), zmieniłam karmę na intestinal i podałam mu węgiel, który zwymiotował razem z kłębkiem kłaczków i dużą ilością wody...
Tuż przed umówioną wizytą u weta kot zrobił bardzo rzadką, jasną kupę ze śluzem i małymi grudkami.
Kot dostał shotapen oraz metronidazol - czy nie powinno się wykonać badań, zamiast podawać i tak już osłabionemu kotu silne antybiotyki 'na wszystko'?
Wydawało mi się też że kot jest odwodniony, ale niczego się nie dowiedziałam na ten temat...
Po kilku godzinach od wizyty kot z wielkim wysiłkiem zwymiotował zbitą kulę włosów, a dzisiaj jego odchody były nadal rzadkie z grudkami i do tego zielone. Podobno wszystko jest ok, mam mu dać węgiel i przyjść jutro.
Kot cały czas liże się w okolicach odbytu i po bokach, tam jeszcze ząbkami kłapie jakby go swędziało...
Jest bardzo osłabiony, na dodatek nz tego co widziałam niewiele dziś wypił.
Co z drugim kotem? Wygląda ok.
I jeszcze co do jedzenia - co ma w sobie takiego karma intestinal? Może lepszy byłby ten kurczak i do tego gastrolit i probiotyk? A jakieś gerbery?