Maxiuś ;) na zawsze pozostaniesz w moim sercu

09.05.11, 16:29
Witajcie

Mój kochany Przyjaciel pekińczyk poszedł do psiego nieba miesiąc temu...
Jest ciężko, nie ukrywam, nadal nie mogę sobie znaleźć miejsca w domu, bo w każdym kącie pełno Maxia, z tą jednak różnicą, że już nie wybucham rozpaczliwym płaczem.
Najgorzej jest jednak rano i wieczorem, w porach wyprowadzania Go na spacerek...
Czuję jak łzy kręcą się w oczach, i czasem polecą po policzkach - wtedy myślę (mój mąż nadał mi taki tok myślenia), że Maxio również tęskni za Nami, że ma przy sobie swojego misia hipcia, a po spacerku na "tęczowym moście" sam wyciera sobie łapki, w swój ręczniczek, który również ma przy sobie...

Na takie coś trzeba czasu...



Pozdrawiam
_________________
    • barbara965 Re: Maxiuś ;) na zawsze pozostaniesz w moim sercu 10.05.11, 14:38
      Wiem co czujesz.Odejście ukochanego zwierzaka bardzo boli.Mój amstaf Ayron nie żyje już rok czasu, a ja ciągle jeszcze nie mogę się z tym pogodzić i bardzo za nim tęsknię.
    • pendzacy_krolik Re: Maxiuś ;) na zawsze pozostaniesz w moim sercu 21.12.11, 20:15
Pełna wersja