Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze

11.07.11, 20:56
Moj owczarek poniemiecki Alex zakonczyl zycie. Mial ok. 16 lat, byl z DT po schronisku w Korabiewicach. Niezalezny, samorzadny krol podworka, wszystkozerny az do bolu. Za żarcie byl gotow zrobic chyba wszystko. Doswiadczony przez los. Częsty gosc w gabinetach lekarskich, ale goil sie ksiazkowo. Wygral z gronkowcem, przegral z guzem mozgu, ktory spowodowal padaczke lekooporna. Nie widzial, zle slyszal, niewiele czul - on, pies z niesamowitym wechem... niemal nie chodzil.
Nie chcialam czekac, az guz zamieni zycie w wegetacje.

Dzis pierwsza noc bez Alexa. A jutro pierwszy poranek... Nie bede musiala juz go karmic...
    • mel.la Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 11.07.11, 22:37
      Bardzo, bardzo mi przykro, mocno Cie przytulam.
      • minniemouse Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 12.07.11, 04:54
        mi tez bardzo przykro.... :(

        ale mam swiadomosc ze bylas dobra jego opiekunka, i on to wiedzial. to najwazniejsze,
        ze jego zycie z toba bylo super. i umarl tez godnie.

        Minnie
        • fedorczyk4 Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 12.07.11, 09:13
          Bardzo Ci współczuję. I zgadzam z Minimause, miał szczęśliwe życie bo miał Ciebie. Szkoda tylko że to nie zmniejszy Twojej tęsknoty. Pewnie tam gdzie jest, a wierzę bardziej w zwierzęcy raj niż w ludzki, poznał moje psy Pepiego, Mufkę, Beńka, Lunatyka i najwspanialszy cud natury - Pana Kota.
          Trzymaj się!!!
    • rezurekcja dziekuje 12.07.11, 10:05
      za slowa pociechy.
      Podzielenie bolu czyni go mniejszym.
    • majenkir Re: 12.07.11, 13:11
      :( :( :( Wspolczuje i sciskam.....
      • iwa_ja Re: 12.07.11, 21:09
        Współczuję. 16 lat to piękny wiek...
    • m_jak_mysz Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 13.07.11, 15:58
      :(( współczuję, niby wiem jak to jest, bo pożegnałam kilka kotów, ale prawdę mówiąc z żadnym nie byłam aż tak związana jak z obecnym psem, więc wyobrażam sobie co czujesz... Trzymaj się.
    • blue.berry Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 13.07.11, 17:12
      "Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba,
      to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie tam także iść nie potrzeba.
      Ja proszę na inny przystanek - tam gdzie merda stado ogonów;
      zrezygnuje z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu.
      W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły;
      w moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy..."


      bardzo mi przykro. trzymaj się ciepło.
      • acomnieobchodzi Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 18.07.11, 10:27
        Smutne,ale dobrze,że miałaś odwage pomóc.
        Jeszcze nie tak dawno udzielałaś mi rad-14 letni owczarek.Niestety w kwietniu się pożegnaliśmy,ale czasem zaglądam na to forum,chociaż wtedy wracają wspomnienia.
        Ja też musiałam pomóc-to mu się poprostu należało.Jedno co mnie pociesza,to fakt,że miał szczęśliwe życie,ale nie ma dnia,żeby go nie brakowało.
        Przytulam
    • wrexham Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 26.07.11, 10:22
      kazdy z nas dolaczy kiedys do tego zakletego kregu;
      moj kot rysio odszedl 3 lata temu; moje psy sie starzeja; strasznie sie boje...
      trzymaj sie - pamietam cie sprzed lat - dasz rade...

      sciskam mocno
      wrex.
      • rezurekcja Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 28.07.11, 17:17
        Milo Cie znow widziec , Wrex.

        Dziekuje wszystkim.
        Smutno mi, kiedy wspomne niunia, jego mile pyszczydlo, mokry nochal... coz...
        • kerkopithekion wiem co czujesz 01.08.11, 15:55
          w ciągu całego mojego życia pożegnałam już kilku wspaniałych, najlepszych przyjaciół
          to bardzo boli
          ale jestem przekonana, że oni tam gdzieś na mnie czekają w krainie wiecznych łowów
          a w tej krainie znowu są młodzi i zdrowi i mają wszystko to, co lubili :)

          kiedy wiele lat temu zmarł mój pies-schroniskowiec Juki, przez tydzień słyszałam w nocy jego szczekanie pod oknem...
          wiesz, kiedy ustało? kiedy w domu pojawił się godny następca Jukiego, kolejny schroniskowiec Patryk
          myślę, że Juki w ten sposób dawał mi znać, że powinnam jak najszybciej dać dom i serce takiemu następcy, który czeka na mnie w schronisku
          myślałaś o tym...?
          • iwa_ja Re: wiem co czujesz 01.08.11, 21:42
            Mówiłam Rezu o tym samym, ja po moim rozchwianiu po śmierci Rudiego doszłam do siebie wraz z Fuńką...
    • kamcia_79 Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 06.08.11, 11:43
      Moj nunciu z sygnaturki odszedl 4 sierpnia.... Mimo, ze wiedzialam ze to nastapi bo od roku walczylismy z choroba serca, bol jest ogromny. Na szczescie nie cierpial. Tesknie za nim bardzo.
      • venus22 Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 07.08.11, 13:05
        Tobie tez wspolczuje, Kamcia... :(

        Minnie
      • rezurekcja Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 07.08.11, 17:30
        kamcia_79 napisała:

        > Moj nunciu z sygnaturki odszedl 4 sierpnia....

        Oj, Morganek tez na Teczowym Moscie...
        Sciskam Cie mocno.
        Popłaczemy razem...
        • kamcia_79 Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 07.08.11, 20:19
          Caly czas wydaje mi sie ze on lezy na dworzu, bo wolal tam niz w domu, ze trzeba mu dac tabletki, zapominam ze juz go nie ma.
          Smutno jak nie wiem,
          sciskam rowniez
          • rezurekcja Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 10.08.11, 16:22
            No, rozmazalam sie...
            Ja juz sie przyzwyczailam do jego nieobecnosci. NAwet sie dziwie, ze nie przezywam zaloby tak mocno. Moze dlatego, ze sie liczylam z jego odejsciem, ze gasł stopniowo...
            • rezurekcja Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 10.08.11, 16:41
              TAką ksiazke znalazlam w SIeci.
              www.gandalf.com.pl/b/teraz-jestem-w-teczowym-moscie/
              Tematycznie pasuje. Jeszce nie czytalam. Zreszta na razie nie mam sily na takie tematy.
              Ale moze ktos sie wzruszy nad książką.
            • kamcia_79 Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 10.08.11, 19:36
              Mi tez nie jest tak strasznie ciezko, bo rok zylismy z jego choroba i cieszylam sie z kazdego kolejnego dnia. Placze za kazdym razem jak o nim mysle ale jednoczesnie czuje ulge, ze odszedl bez bolu, spokojnie, ze byl szczesliwy, ze choroba nie zmienila jego zycia w wegetacje, chociaz na pewno odczuwal dyskomfort, ale do konca przynosil ukochana pileczke. Plakalam wiele razy przez ten rok kiedy jeszcze byl z nami bo wiedzialam ze choroba w koncu go pokona.
              Wiem , ze przygarniemy kolejnego psa, tez owczarka i wierze ze rownie mocno pokochamy. A Morgan na zawsze zostanie w moim sercu. To byl nasz pierwszy pies, wskoczyl nam do auta z szosy na ktorej ktos go zostawil i juz zostal. Byl bardzo madry, super umial sie dostosowac do kazdej sytuacji, nie bylo z nim zadnych problemow, poza tym ze byl upierdliwy ;) i w zasadzie cale zycie na cos chorowal, ale zawsze byl pelen radosci. Jego serce bylo wielkie zarowno doslownie bo przez chorobe mial je powiekszone jak i w przenosni.

              Moj kochany nunku..... brakuje mi jego nochala i spojrzenia tych slicznych oczu.
    • albert.flasz1 Ja też. 17.09.11, 14:06
      :(((
      • rezurekcja Re: Ja też. 20.09.11, 23:29
        albert.flasz1 napisał:

        > :(((


        wyrazy wspolczucia.
        Niestety, wszystko sie kiedys konczy.
        Sciskam.
        • albert.flasz1 Re: Ja też. 21.09.11, 08:41
          Niestety... :((( "C'est la vie" jak mawiali starożytni Rzymianie...;)
    • zielony_listek Re: Dołączyłam do tych, ktorzy pożegnali zwierze 18.09.11, 18:42
      Ściskam Cię mocno.
      Tez niedługo czeka mnie podobna decyzja, obym miała tyle siły co Ty.
      Dziewczyny, za tym tęczowy mostem to chyba bedziemy musiały po kilka rąk mieć, bo jak inaczej?

Pełna wersja