karmiąca kotka-co jeść???

19.05.04, 08:27
Co powinna jeść karmiąca kotka? dajemy jej oprócz normalnej karmy z
saszetek ,surową wołowinkę(je bardzo chętnie) i suchy pokarm dla kotek
karmiących. Czy coś jeszcze? czy są jakies specjalne zalecenia? Bardzo proszę
o rady!!!!
    • neti87 Re: karmiąca kotka-co jeść??? 19.05.04, 13:13
      Moim zdaniem dobrze karmisz swoją kotkę. Karmiące powinny jeśc więcej i na
      pewno nie wolno ich w tym czasie odchudzać. Jeśli kicia je karmę dla karmiących
      kotek, to świetnie. Pamiętaj, żeby piła czystą wodę. Ważny jest nabiał, np.
      serek biały, może być surowe żółko. Gdybyś jednak karmiła kotkę wyłącznie suchą
      karmą dla karmiacych (np. Royal), to te wszystkie składniki są już w karmie.
      Powodzenia!!!
      • mar.gajko Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 10:41
        neti87 napisała:

        > Ważny jest nabiał, np. serek biały, może być surowe żółko.

        Dokładnie tak, dajesz świetnie, dołącz trochę nabiału, jak pisze neti87.
        Oczywiście trochę kurczaka, czy gotowanej ryby też nie zaszkodzi. Ale to
        przyjemności skoro je Royala dla karmiących.
        • avag Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 13:38
          Dzięki za podpowiedzi. Ale powstał następny problem. Dwa kotki są duże i grube,
          jeden wyraźnie mniejszy. Zaobserwowałam, że tamte odpchyają go od kotki przy
          karmieniu.Często jest tak, że tamte dwa jedzą a on lezy trochę z boku.
          Przystawiamy go do cycka tak często jak możemy, ale boję się, czy nie jest
          zagrożony. może go zacząć dokarmiać? ale kotki sa trzy a cycków bodajże
          sześć...sama nie wiem, da sobie radę czy nie?
          • neti87 Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 13:46
            Często tak się zdarza, że jeden kotek jest mniej sprytny niż pozostałe. Jeśli
            matka go nie odrzuca i jeśli nie ma on problemów ze zdrowiem innego typu, to
            warto go tak niejako na siłę do cycuszka przystawiać, czasem nawet zabierając
            te silniejsze kotki. Ja tak robiłam kiedyś. Myślę, że w tej sytuacji nie działa
            już prawo natury, które chce wyeliminować słabszego osobnika, po prostu kotek
            się jeszcze nie nauczył rozpychać. Pilnuj go i dostawiaj kiedy tylko będziesz
            widziała, że on sam tego nie robi. Napisz coś więcej o tym małym kotku. Jest
            tylko mniejszy, to jedyny problem? Nie zaobserwowałaś innych nieprawidłowości?
            Wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki!
            • neti87 Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 13:51
              Avag, napisałaś w innym poście, że urodził się 1 kotek, a potem jeszcze 3. Czy
              mam rozumieć, że jeden był słaby i zmarł?
              Maleńkie te kotki. Myślę, że bez konsultacji z lekarzem nie powinnaś tego
              słabego sama dokarmiać. Może odezwie się ktoś kto ma doświadczenie w tego typu
              sprawach, bo ja bym się bała karmić takie maleństwo.
              Pamiętaj jednak, że tak czasem się zdarza, że nie zawsze wszystkie kotki
              przeżywają. Ja jednak życzę Ci, żeby wszystko było jak najlepiej. Poradzisz
              sobie! Życzę powodzenia.
            • avag Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 13:56
              Żadnych innych nieprawidłowości nie widzę, jest troche mniejszy i chudszy od
              tamtych,powolniejszy i rzeczywiście, tak jakby sobie z nimi nie radził - tamte
              są po prostu silniejsze i go spychają.
              Spróbuje zabierac chociaz jednego żeby ten mały się najadł, tylko się boje że
              grubas będzie piszczał i matka się zaniepokoi i z karmienia nic nie będzie...
              ale spróbuje.
    • avag Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 14:00
      Wiem że tak napisałam, ale urodziły się trzy. Najpierw jeden, a potem rano jak
      zajrzałam, to było ich więcej - wydawało mi się że razem sa 3 albo cztery,
      leżały jeden na drugich i nie za bardzo mogłam sie doliczyć (są w kanapie i tez
      dostęp i widok troche utrudniony). Po pracy zmienialiśmy im "pościel" i
      doliczyłam się trzech. Na pewno czwartego nie było bo szukałam porządnie.
      • neti87 Re: karmiąca kotka-co jeść??? 20.05.04, 14:08
        Faktycznie czasem można się pomylić w liczeniu...
        Hmm, ja bym jednak naprawdę dostawiała go do cycuszka i się grubaskami na razie
        nie przejmowała. Jak zapiszczą to im się nic nie stanie. Grunt, żeby były koło
        mamy. Zresztą kocia mama ma do Was zaufanie, to nie będzie się niepokoiła. Pisz
        jak idą sprawy. Czy mały się nauczy walczyć o swoje i w ogóle...
    • jul-kot Re: karmiąca kotka-dokarmianie malucha 20.05.04, 18:07
      Witaj!
      Mniejszego kociaka możesz dokarmiać, uważaj tylko, czy nie dostanie biegunki.
      Może poczytaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=11528567&a=11528567
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • avag Re: karmiąca kotka-co jeść???-do neti 87 22.05.04, 13:04
      Kotek nie przeżył...kupiliśmy mu wczoraj specjalne mleko do rozrabiania z wodą
      i cały sprzęt-buteleczkę, smoczek.Był juz bardzo słaby, w ogóle nie miał
      odruchu ssania. Próbowałam go nakarmić raz, trochę zjadł ale malo, po 2
      godzianch znowu, ale już było beznadziejnie i umarl mi na kolanach.Proszę
      napiszcie że to nie moja wina...cały czas sobie wyrzucam że trzeba było go
      zaczać dokarmiać wcześniej, ale w czwartek myślałam ze będzie dobrze bo ssał
      matkę. Widocznie za rzadko...
      Strasznie, strasznie mi go żal.
      • weatherwax Współczuję 24.05.04, 00:50
        Bardzo Ci współczuję, ale to naprawdę nie twoja wina. Widocznie ten jeden kotek
        był juz mniejszy i słabszy w macicy mamy, a potem - niestety - nastapiła
        naturalna selekcja. Jeśli on nie miał odruchu walki o życie to nie dałby sobie
        i tak rady.Skoro mama-kotka sobie nie poradziła, to jak Ty mogłaś mu poomóc?
        Dopieszczaj teraz mamę i te kotki, które przeżyły. Ja wiem, że to strasznie
        smutne, ale tych parę dni żył w dobrych warunkach, a nie w jakiejś zapchlonej
        piwnicy.
        A ja kocurek?
        Napisz skąd jesteś i czy masz już rodzinę dla tych małych kotków (oczywiście
        jak podrosną - kotka powinna karmić 8 tygodni, ale najlepiej by było przez 12
        tyg., wtedy uczy młode wszystkich potrzebnych im zachowań). A może zostawisz
        sobie całą tę kocią rodzinę?
        Napisz koniecznie! Powodzenia i dużo zdrowia dla kotkow!
        • avag Re: Współczuję 24.05.04, 08:06
          Dzięki. Już mi trochę lepiej, wypłakałam się przez sobotę.
          Narazie izolujemy kociaczki od kocura, co jest dość uciążliwe, ale ja troche
          się o nie boję a poza tym nie chcę stresowac kotki -raz mu pokazaliśmy małe,
          zaraz zaczął włazic do kanapy b. zainteresowany ale dostał straszny łomot.Co go
          wcale nie odstraszyło, bo wprawdzie uciekł ale nadal się tam pcha.
          Pod koniec drugiego tygodnia, jak małe będą już widziały i będą większe chcę je
          przenieść z matką do pudła i już nareszcie przestać zamykac kocura.Muszą się w
          końcu zapoznać,kocur jest okropnie nieszczęśliwy jak siedzi zamknięty w
          sypialni. Tylko cały czas się boję czy on im nie zrobi krzywdy....
          Jestem z Wrocławia. Chętnych na kotki na razie nie mam, choc już rozpuściłam
          wici.Chcę im znaleźć dobre domy,nie zostawie ich sobie,za małe mieszkanie.
      • neti87 Re: karmiąca kotka-co jeść???-do neti 87 24.05.04, 15:01
        To nie Twoja wina, Avag. Wiem, że Ci przykro, ale uwierz mi, że tak bywa i nie
        ma w tym niczyjej winy. Kiciuś byl słaby, szkoda, że tak się męczył biedaczek.
        Ciesz się z tych kotków, które zostały. Proszę, żebyś już się nie smuciła. Moja
        kicia też umarła na moich kolanach, miała roczek. Wiem, że to żadna pociecha.
        Pisz o pozostałych kotkach. Obserwuj je. Po jakimś czasie zrobią się zabawne i
        będa fikały aż miło, zobaczysz. Całuski!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja