krutikow
18.09.11, 23:15
Jak w tytule: co może być przyczyną koczowania psów przy posesji, gdzie mieszka suka, ktora zostala przygarnieta w tym roku i miala cieczke w czerwcu, a okoliczne psy, beztrosko wypuszczane za swoich zagrod, WCIĄŻ do dzis, czyli juz 3 miesiace gromadza sie tlumnie pod domem, gdzie ona mieszka? Jest to 5 psow malych i 3 duze, wiec ich liczba jest niebagatelna!! Psy bywaja agresywne, warcza na przechodniow i ich psy, robia dziury w ogrodzeniu, starajac sie przedostac z ulicy na posesje, gdzie w domu mieszka ta suka. Lekarz weterynarii nie stwierdzil zadnych schorzen ginekologicznych suki, ktore moglyby przebiegac z jakas wydzielina, wabiaca psy. Suka ma 8 lat. Okoliczni mieszkancy boja sie wychodzic na spacery ze swoimi psami, bo gromadzace sie psy warcza na te przechodzace, probujac je atakowac. Interwencja u wlascicieli tego stada psow nie jest w zasadzie mozliwa, poniewaz nie wiadomo, czyje one sa. Co moze byc przyczyna takiego zachowania psow? Na innych posesjach w okolicy tez sa suki, maja cieczki i nigdy nie bylo takiego problemu. Ja mieszkam niedaleko tego domu i tej suczki, mam od lat hodowle jamnikow, w ktorej sa z reguly 3 suczki, ktore oczywiscie miewaja cieczki i nigdy takiego zjawiska nie odnotowalam, w zasadzie nie widuje pod moim parkanem zadnych psow, ale moze dlatego, ze zawsze mam samca w hodowli, ktory tamte odstrasza. Aha i jeszcze jedno, pare dni temu, poznym wieczorem wyszlam na spacer ze swoim przygarnietym wilczkiem i spotkalam opisywana suczke z wlascicielem na spacerze. Moj wilczek zainteresowal sie nia po paru minutach, zaczal wyc, wachac, piszczec, wrocilam wiec z nim do domu, gdzie on przezywal to spotkanie jeszcze przez kilka ladnych godzin. Musialo go wiec cos w niej zainteresowac, na inne suczki nigdy tak nie reaguje, no chyba, ze rzeczywiscie maja cieczke.
Musimy ten problem rozwiazac, dlatego poszukujemy przyczyny, aby nastepnie zabrac sie za usuniecie skutkow, czyli pozbycie sie gromady psow z naszego sasiedztwa.
Bede bardzo wdzieczna za rady i sugestie, pozdrawiam Olga Krutikow
www.jamniki-szczotki.weebly.com