bill.cosby
29.09.11, 22:43
Codziennie punktualnie o między czwartą i piątą rano kocica budzi mnie skacząc mi przy twarzy po łóżku z wysuniętymi pazurami (nie drapie ale słyszę lądującą łapę tuż przy twarzy, co jest trochę stresujące, bo boję się, że podrapie mnie w oko).
Zabawy z drapaniem i gryzieniem są na porządku dziennym, do tej pory czasem też mnie budziła, lubiła rano "polować" ale nigdy nie atakowała twarzy ani okolic. Wygląda na to, że dobrze wie, że nie jest to zachowanie akceptowane, bo jak się budzę to się cofa i miauczy, jakby lekko przestraszona. Próbowałem zamykać ją w przedpokoju na jakiś czas - wracała nastawiona przyjacielsko, ale zaraz wszystko się powtarzało. To się dzieje tylko rano, w reszty ciągu dnia kocica dużo biega i się bawi, również ze mną, ale tego nie robi.
Może ktoś mi doradzi co na to poradzić, bo nie mogę się wyspać porządnie :(
Dodam, że kocica jest zdrowym dachowcem, ma około 3-4 lat, sterylizowana, była niedawno badana u weterynarza, ma gęstą i błyszczącą sierść i nie ma innych niepokojących objawów. Wprawdzie sporo jest w domu sama, kiedy jestem w pracy i często zdarza się, że spędza kilka dni u moich bliskich kiedy wyjeżdżam, ale poza tym poświęcam jej codziennie naprawdę dużo czasu, dbam o jej dietę, więc nie wiem co może być powodem tych zachowań.