psi salon piękności :) - czy warto

08.10.11, 20:36
pytanie głównie do posiadaczy piesków (choc nie tylko).
Miejsce - centrum dużego miasta, co prawda w bramie, ale ulica mocno uczęszczana. Mam lokal ok. 25 m. W tej samej bramie duży, istniejący od lat sklep z karmą dla zwierząt.
I tak mnie natchnięto, że jest zapotrzebowanie na takie usługi. Koleżanki psiary mówią, że na godziny popołudniowe muszą się umawiać na 2- 3 tyg wczesniej.
Lokal mam, zostaje kwestia wyposażenia i pewnie na początek zatrudnienia pracownika - w przyszłości chciałabym sama wykonywać usługi, oczywiści po przeszkoleniu (i jesli będę miała tą "iskrę bożą" w tym kierunku :) ).
Co myślicie?, szło by wyżyć? czy pomysł do kitu i lepiej lokal wynająć i miec swiety spokoj?
Jakie predyspozycje powinnam posiadac?, czy jest cos o czym nie wiem/nie zdaje sobie sprawy? ;)
podpowiedzie cos, bo pomysł chodzi a nawet tupie mi po głowie
Z gory dzieki za odp.
    • albert.flasz1 Re: psi salon piękności :) - czy warto 08.10.11, 21:47
      Jak lubisz się znęcać nad zwierzętami, to lepiej załóż ubojnię z masarnią. Przynajmniej jakiś pożytek z tego będzie...
    • jacek31_gazeta Re: psi salon piękności :) - czy warto 09.10.11, 00:22
      Pytanie banalne jak każde pod tytułem: "czy warto ... otworzyć taki biznes"

      Warto jeżeli będziesz potrafiła dotrzeć do Klientów ze swoimi usługami i ich utrzymać.
      • minniemouse Re: psi salon piękności :) - czy warto 09.10.11, 01:40
        a co zamierasz robic, tzn jakie uslugi to podstawowe pytanie?

        I nie zrazaj sie archaicznymi wiesniakami ktorzy maja genetycznie wpojone ze pies musi
        "pachniec naturalnie" (czyt: smierdziec), a regularne kapanie stosownym szamponem i modne strzyzenie niechybnie spowoduje jakas ciezka smierc zwierzecia w drgawkach
        i z toczeniem piany.

        Skoro kolezanki ci mowia ze jest zapotrzebowanie, kolejki,
        to bralabym to pod uwage
        ale jednoczesnie myslalabym nad tym co mozesz zaproponowac czego jeszcze nie ma zadna konkurencja.
        np za 10 pelnych uslug -kapanie strzyzenie, suszenie itd jedna za darmo. czy cos w tym stylu.

        Good luck!

        Minnie
        • bu-zia Re: psi salon piękności :) - czy warto 09.10.11, 09:33
          nie rozumiem-co to znaczy znecac sie nad zwierzetami w odniesieniu do mojego pytania? Ze co, że pies nie lubi jak sie go obcina/czesze/kąpie? A pewnie tez nie lubi lekarstw/wizyt u weta/obcinania pazurów/czyszczenia zębów/uszu i innych rzeczy, ktore wykonywac TRZEBA.

          Myslalam o polaczeniu tradycyjnego strzyzenia ze sprzedaza kosmetykow, wizytami weta (na zamówienie), oczywiście jakieś promocje.
          Tylko bardziej sie zastanawiam, czy wiecej posiadaczy psów (stad moje pytanie) jednak chadza do takich salonów, a nizeli rozumuje to w kategoriach znecania sie?
          • a_na Re: psi salon piękności :) - czy warto 09.10.11, 17:10
            Nie zwracaj uwagi na alberta...

            Po pierwsze , jeśli zamierzasz zatrudnić pracownika, to dość czarno widzę możliwość utrzymania siebie, salonu i pracownika - przynajmniej początkowo. To dość kosztowna działalność - sprzęt, kosmetyki - to są spore kwoty...Dobre rozkręcenie salonu, to minimum dwa lata a i tak nie ma pewności...
            Jak sobie wyobrażasz wizyty weta "na zamówienie"? Dla mnie bez sensu. Jak ktoś ma problem, to po prostu idzie do lecznicy, gdzie jest odpowiedni sprzęt...
            • albert.flasz1 Re: psi salon piękności :) - czy warto 10.10.11, 09:07
              a_na napisała:

              > Nie zwracaj uwagi na alberta...

              Nie zwracaj uwagi na trolle, takie jak a_na
              ...I pamiętaj: zwierzę nie jest Człowiekiem. Nie wszystko, co podoba się/ pachnie, smakuje Człowiekowi, musi odpowiadać zwierzęciu. Taki "salon piękności" nie będzie dla psów, tylko dla właścicieli takich żywych zabaweczek.
              • a_na Re: psi salon piękności :) - czy warto 11.10.11, 09:15
                Albert...odpuść sobie, bo chrzanisz, jak potłuczony...
                • albert.flasz1 Re: psi salon piękności :) - czy warto 11.10.11, 09:22
                  a_na...odpuść sobie, bo chrzanisz, jak potłuczona... Tylko tyle masz do powiedzenia na temat?:P
                  • a_na Re: psi salon piękności :) - czy warto 11.10.11, 13:19
                    W tym temacie mam sporo do powiedzenia, ale dopóki tu trollujesz, to szkoda mojego gadania, bo tak wiesz lepiej...choć pojęcia nie masz...
                    • albert.flasz1 Re: psi salon piękności :) - czy warto 11.10.11, 13:58
                      No tak, wierzę na słowo że masz dużo do powiedzenia w tym temacie, ja też oglądam Animal Planet... Więc, może załóż sobie bloga albo pisz na jakimś prywatnym forum, gdzie nie będą Cię niepokoiły żadne trolle, które żadnej wiedzy w temacie nie posiadają...:DDDDDDDDDDDDDD
                      • etta2 Albert, przeginasz..... 11.10.11, 20:10
                        Można nazwać "Salon", a można po prostu "Fryzjer", bo w gruncie rzeczy chodzi o ostrzyżenie psiaka, który tego wymaga. Wiem, można samemu przystrzyc...ale przerobiłam już to i DZIĘKUJĘ.
                        Miałam pudelkę, a więc psa do strzyżenia co jakis czas. JA NIE POTRAFIĘ????? ALEŻ POTRAFIĘ! Kupiłam porządna maszynkę i pierwsze strzyżenie, z pomoca męża trwało 2 godz. Pies umęczony, my również, NIGDY WIĘCEJ.....Zaczęłam korzystać z usług psiego fryzjera. W ciągu 1 godz psiak opitolony, FACHOWO, za 30-40 zł. To jest wydatek raz na 2/3 miesiące, można przeżyć. Teraz mam yorka i też korzystam z usług psiego fryzjera, bo...nie chce mi się chrzanić, męczyć psa, a przyciąć kudełki trzeba. Są rasy, które mają sierść i okresowo ją gubią, a inne mają włos, jak my-ludzie i nalezy kłaczyki obcinać i nie jest to fanaberia lub "męczenie".
                        Wiem, wiem, z krowami tego problemu nie ma, więc masz komfort.........ale zrozum właścicieli innych stworzeń i nie mówię tu o cudacznych zabiegach "wystawowych".
                        • albert.flasz1 Re: Albert, przeginasz..... 11.10.11, 21:25
                          W takim razie, założycielka wątka nie sprecyzowała myśli. Będzie miała nauczkę na przyszłość.:P
                      • etta2 Albert, przeginasz..... 11.10.11, 20:10
                        Można nazwać "Salon", a można po prostu "Fryzjer", bo w gruncie rzeczy chodzi o ostrzyżenie psiaka, który tego wymaga. Wiem, można samemu przystrzyc...ale przerobiłam już to i DZIĘKUJĘ.
                        Miałam pudelkę, a więc psa do strzyżenia co jakis czas. JA NIE POTRAFIĘ????? ALEŻ POTRAFIĘ! Kupiłam porządna maszynkę i pierwsze strzyżenie, z pomoca męża trwało 2 godz. Pies umęczony, my również, NIGDY WIĘCEJ.....Zaczęłam korzystać z usług psiego fryzjera. W ciągu 1 godz psiak opitolony, FACHOWO, za 30-40 zł. To jest wydatek raz na 2/3 miesiące, można przeżyć. Teraz mam yorka i też korzystam z usług psiego fryzjera, bo...nie chce mi się chrzanić, męczyć psa, a przyciąć kudełki trzeba. Są rasy, które mają sierść i okresowo ją gubią, a inne mają włos, jak my-ludzie i nalezy kłaczyki obcinać i nie jest to fanaberia lub "męczenie".
                        Wiem, wiem, z krowami tego problemu nie ma, więc masz komfort.........ale zrozum właścicieli innych stworzeń i nie mówię tu o cudacznych zabiegach "wystawowych".
                        • albert.flasz1 Re: Albert, przeginasz..... 11.10.11, 21:29
                          Krowy - krowami... W domu ostatnio posiadam szczeniaka marki bokser, drugiego marki kundel i kota marki pers, okolicznego towarzystwa nie licząc same dzikusy, "salonów piękności" nie wymagają.:P
                          • minniemouse Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 02:08
                            Nie wszystko, co podoba się/ pachnie, smakuje Człowiekowi, musi odpowiadać zwierzęciu. Taki "salon piękności" nie będzie dla psów, tylko dla właścicieli takich żywych zabaweczek.

                            Tak oczywscie.
                            co nie znaczy ze jak mam psa, to mam zaraz miec skudlaczonego brudasa w domu,
                            z pazurami podwijajacymi sie mu pod poduszki, smrod w domu,
                            pchly i rozne inne rzeczy.

                            Nie, wole miec psa przewaznie czystego, raz na jakis czas wykapanego, wyczesanego, ostrzyzonego, z przcietymi pazurami itd itp.

                            Minnie
                            • albert.flasz1 Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 08:04
                              minniemouse napisała:

                              > Tak oczywscie.
                              > co nie znaczy ze jak mam psa, to mam zaraz miec skudlaczonego brudasa w domu,
                              > z pazurami podwijajacymi sie mu pod poduszki, smrod w domu,
                              > pchly i rozne inne rzeczy.

                              A kto Ci każe mieć w domu skudłaczonego brudasa, z pazurami podwijającymi się pod poduszki, smród, pchły itd.? Przymusu nie ma (chyba że lubisz), ale nie musisz też zwierząt perfumować Channel numer 5 i farbować ich na zielono, bo to świadczy o Twojej bezgranicznej głupocie oraz o problemach z Twoją osobowością.:P

                              > Nie, wole miec psa przewaznie czystego, raz na jakis czas wykapanego, wyczesan
                              > ego, ostrzyzonego, z przcietymi pazurami itd itp.

                              Psa najlepiej się kąpie w rzece albo w jeziorze, w zimie ewentualnie w wannie ale, wyjąwszy sytuacje wyjątkowe, bez "wynalazków" a długość pazurów zwierzęta najchętniej regulują sobie same kopiąc dziury, drapiąc itd.; zęby również najlepiej czyszczą sobie same gryząc patyki, kości, szarpiąc ochłapy itd...:PPP
                              • a_na Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 08:53
                                Albercie - zostaw ten wątek w spokoju...bo twoja wiedza o salonach ogranicza się faktycznie do oglądania Animal...i nawiedzonych amerykańskich pomysłów...

                                Salon to przede wszystkim pielęgnacja bieżąca psa. A nie perfumy i kolory....
                                • minniemouse Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 09:31
                                  ale nie musisz też zwierząt perfumować Channel numer 5 i farbować ich na zielono, bo to świadczy o Twojej bezgranicznej głupocie oraz o problemach z Twoją osobowością.

                                  I nikt tez w salonach psa nie perfumuje Chanel numer 5 ani farbuje na zielono.
                                  raz do roku zaprowadzam psa do takiego 'salonu" - Dog Groomer - i jest to najzwyklejsze
                                  w swiecie miejsce gdzie psa sie kapie, strzyze, na zyczenie klienta ew. tez odpchli, odkleszczy, wycisnie gruczoly okoloodbytowe, podetnie pzanokcie itd.
                                  nie wszystkie pieski zlotko w zaleznosci gdzie mieszkaja, ile maja ruchu i lat moga sobie
                                  tak szybko stepiac paznnokcie aby nie wymagaly przycinania.

                                  a te extrema z farbowaniem na zielono i spryskiwaniem psa Chanel 5 to dobre
                                  raczej dla bogatych Japonczykow lub jakis innych ekscentrykow
                                  i tego typu zjawiska sa rzadkoscia.
                                  mieszkam w Kanadzie, czasami jezdze do USA i w zyciu jak tu jestem 30 lat nie widzialam
                                  psa ufarbowanego na jakis "dziki" kolor bedac na spacerze lub po prostu na ulicy.


                                  tak ze radze ci Albercie wlozyc 'leb' w kubel zimnej wody i troche sie schlodzic..

                                  .i nawiedzonych amerykańskich pomysłów...

                                  bez przesady z tymi "amerykanskimi pomyslami".
                                  normalne zycie wyglada jak normalne zycie. nie mysl sobie ze jak pokaza
                                  kilka kolorowych pieskow w Ti-wi- to zaraz znaczy ze jest to tu na porzadku dziennym.


                                  Minnie
                                  • albert.flasz1 Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 13:02
                                    minniemouse napisała:

                                    > nie wszystkie pieski zlotko w zaleznosci gdzie mieszkaja, ile maja ruchu i l
                                    > at moga sobie
                                    > tak szybko stepiac paznnokcie aby nie wymagaly przycinania.
                                    >

                                    Złotko, jak się nie ma warunków dla pieska, to się trzyma rybki w akwarium.:P

                                    > a te extrema z farbowaniem na zielono i spryskiwaniem psa Chanel 5 to dobre
                                    > raczej dla bogatych Japonczykow lub jakis innych ekscentrykow
                                    > i tego typu zjawiska sa rzadkoscia.
                                    > mieszkam w Kanadzie, czasami jezdze do USA i w zyciu jak tu jestem 30 lat nie
                                    > widzialam
                                    > psa ufarbowanego na jakis "dziki" kolor bedac na spacerze lub po prostu na ulic
                                    > y.

                                    Pańciu, ja wiem że tam gdzie przebywasz mają inne poczucie humoru, więc informuję, że to był żart.:PPP
                                    A w ogóle, to myślałem że to Ci się podoba...
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,128,95138074,95181943,Re_Czy_to_juz_choroba_.html
                                    >
                                    > tak ze radze ci Albercie wlozyc 'leb' w kubel zimnej wody i troche sie schlodzi
                                    > c..

                                    A ja ci radzę: znajdź sobie chłopa, bo odbija ci coraz bardziej...:P

                                    > .i nawiedzonych amerykańskich pomysłów...
                                    >
                                    > bez przesady z tymi "amerykanskimi pomyslami".

                                    Kotuś, to chyba nie do mnie... Żale na ten temat kieruj do osoby, która to napisała.:D
                                    • minniemouse Re: Albert, przeginasz..... 13.10.11, 01:55

                                      Złotko, jak się nie ma warunków dla pieska, to się trzyma rybki w akwarium.:P

                                      Skarbie, piesek np sie starzeje, a pazury dalej rosna,
                                      i co mam go wrzucic do akwarium ?, albo tam gdzie mieszkam jest glownie trawa a on lubi biegac i niuchac po krzakach lub za pilka i patykami, kopanie go guzik obchodzi i tak pazury rosna - to co, znowu pakujemy psa w akwarium?

                                      A ja ci radzę: znajdź sobie chłopa, bo odbija ci coraz bardziej...:P

                                      to ile mam tych chlopow znalezc, jednego juz mam, dziekuje...

                                      > Pańciu, ja wiem że tam gdzie przebywasz mają inne poczucie humoru, więc informu
                                      > ję, że to był żart.:PPP
                                      > A w ogóle, to myślałem że to Ci się podoba...


                                      tralalalaa....


                                      > Kotuś, to chyba nie do mnie... Żale na ten temat kieruj do osoby, która to napi
                                      > sała.:D


                                      przytoczylam cytat? przytoczylam. kursywa? kurrrrsywa.
                                      twoj? nie twoj.
                                      wiec miej pretensje do siebie, skarbie.

                                      Minnie
                                • albert.flasz1 Re: Albert, przeginasz..... 12.10.11, 12:46
                                  a_na napisała:

                                  > Albercie - zostaw ten wątek w spokoju...

                                  Jest twoją własnością? Kupiłaś go sobie?

                                  bo twoja wiedza o salonach ogranicza si
                                  > ę faktycznie do oglądania Animal...i nawiedzonych amerykańskich pomysłów...

                                  A co cię to obchodzi? Twoja wiedza o wielu innych sprawach jest na poziomie przedszkolaka, co wcale nie przeszkadza ci to wypowiadać się autorytatywnie...:D

                                  > Salon to przede wszystkim pielęgnacja bieżąca psa. A nie perfumy i kolory....

                                  Taaaaaaaaaaaak?:P
                                  • becia-b Re: Albert, przeginasz..... 25.10.11, 09:45
                                    A ja do takiego fryzjera z moją psinką bym poszła. Mam straszny problem z czesaniem jej . Próbowałam już rożnych chwytów,przekupstw , rożnego rodzaju szczotek - grzebyczków i nic nie pomogło .Strasznie jest oporna..... :S
Pełna wersja