Czy odwiedzać byłych właścicieli?

10.10.11, 20:36
Prawie dwa miesiące jest w naszej rodzinie 14 miesięczna suczka bagle. Gdy ją kupowałam umawiałam się z właścicielką ze czasem ich odwiedzimy. Od jakiegoś czasu zbieram się do tej wizyty ale coś mi mówi że to nie będzie dobre dla mojej suczki. Nie wiem jak będzie to przeżywać a najbardziej boje sie że nie będzie chciała wracać. Co robić?
    • moonalisa Re: Czy odwiedzać byłych właścicieli? 10.10.11, 21:16
      odradzam,gdyby ją naprawdę chcieli to by jej nie oddawali
      -po za tym pies może być zdezorientowany po takim spotkaniu
    • ania_98 Re: Czy odwiedzać byłych właścicieli? 11.10.11, 21:17
      Pytasz co robić? Odpowiadam: nic nie robić. Sunia jest Wasza, Wy jesteście jej "właścicielami". Jeśli byli właściciele chcą się z nią zobaczyć- nie ma sprawy- lecz to oni powinni o to zabiegać i się umawiać. Przeżywałam wizytę byłych właścicieli mojego kota, myślałam, że mój kot rozpozna, że będzie szalał z radości, że da jakiś znak, że pamięta. Nic z tego, przywitał się z byłymi właścicielami, tak jak z każdą inna osobą i olał całą wizytę. No, ale to kot, nie pies. Nie zauważyłam zmiany, jakiej oczekiwałam, lecz uważam, że to zalezy tylko od zwierzęcia.
      Jeśli kochasz psa/kota, dajesz mu to odczuć, zwierzę czuje się w Twoim domu bezpiecznie i kochane, nie opuści Ciebie, będzie wierne i przyjazne, mimo wszystko.
      Ania
    • rezurekcja Re: Czy odwiedzać byłych właścicieli? 11.10.11, 23:11
      Mojego n.o.p. (nieodzalowanej pamieci) psa Alexa mialam z domu tymczasowego, w ktorym byl przez miesiac.
      Poniewaz ALex byl w trakcie leczenia zlamanej nogi, a dziewczyna z tymczasu zaczela leczenie w klinice kolo siebie, raz albo dwa powiozla nas tam.
      Alex przez dluzszy czas po tych wizytach "ogladal sie " za kobietami jej postury. Nie wydaje mi sie, zeby byl bardziej nerwowy, ale jednak odezwaly sie w nim jakeis emocje.

      Wiec ja bym ich psu nie fundowala. NA wszelki wypadek, bo jest jeszcze w okresie adaptacyjnym.
      Zwlaszcza nie chodzilabym do nich, jesli juz, to raczej oni do CIebie.
      NAsza dziewczyna sie zapowiadala, ze nas jeszcze odwiedzi, ale juz przed moją przeprowadzka do innego nie zdazyla.
      Dzis zaluje z przyczyn towarzyskich, natomiast ze wzgledu na psa - niekoniecznie.
    • yo_witka Re: Czy odwiedzać byłych właścicieli? 17.10.11, 15:23
      Ze względu na psa na pewno nie musisz tego robić. Jeśli suczce jest u was dobrze nie pamięta i nie tęskni - jest teraz WASZA.
      Jednak jeśli chcesz odwiedzić poprzednich właścicieli ze względów np. towarzyskich wtedy owszem,pamiętaj to twój pies i to ty decydujesz o tym co robi i gdzie chodzi. Na pewno nie bedzie plakala jak dziecko u poprzedniej pani - wracam do punktu 1 - jeśli jest jej u ciebie dobrze - jest TWOJA - w każdym kontekście
    • wrexham Re: Czy odwiedzać byłych właścicieli? 18.10.11, 06:28
      tez odradzam; bylam w obu sytuacjach - oddawalam psa z domu tymczasowego do nowej rodziny i sama adoptowalam psa od kogos; oba psy byly dorosle; w pierwszym przypadku, chcac sie przekonac jak pies po miesiacu sie zaadaptowal do nowego otoczenia po prostu oplacilam godzinna wizyte behawiorystki - dopiero po jej pozytywnej opinii odetchnelam; nie powiem, zeby mnie nie kusilo by zobaczyc psiaka zwlaszcza, ze byl u mnie pol roku (ciezko mu bylo znalezc dom staly), ale jakos to zwalczylam;
      w drugim przypadku mam staly kontakt z byla opiekunka suki, wysylam jej zdjecia, piszemy do siebie maile, jak trzeba dzwonimy, ale ona, choc tez ja korci, nigdy do nas nie przyjechala wlasnie dlatego, zeby nie mieszac psu w glowie;
      jest jeszcze trzecia opcja w ktorej tez uczestniczylam: moja 10 letnia sunia zachorowala na serce, potrzebuje stalej opieki, zawsze ktos powinien byc w poblizu; ja nie moglam jej tego zapewnic bo nie ma mnie w domu po 10 godzin (psy maja mozliwosc wyjscia z domu do ogrodu); w tej sytuacji pies pojechal do moich rodzicow, ktorych zna i kocha; przyjezdzaja do mnie z wizyta i nie widze zadnych skutkow ubocznych tego przedsiewziecia; ale tu jednak sytuacja jest troche inna bo ludzie nie byli obcy, a pies na szczescie nie jest typem "psa jednego pana";
      podsumowujac - sa rozne sposoby, aby sie przekonac, jak sie masz nasz pies w nowym domu; niekoniecznie trzeba to sprawdzac osobiscie, zwlaszcza, ze nie my tu jestesmy najwazniejsi; a towarzysko mozna sie spotkac i bez psa jesli sie tak zaprzyjazniliscie;
Pełna wersja