Dodaj do ulubionych

Maine Coon a znaczenie terenu

09.12.11, 14:10
W niedługim czasie zamierzam zostac przeszczesliwa włascicielką main coona. Miałam w swoim zyciu trzy koty ( a własciwie to rodzice je mieli) - 2 kotki i jeden kocurek ( kastrat, jedna kotka wysterylizowana). Nie były to trzy koty trzymane w tym samym czasie - były jeden po drugim, wiec nie o walke o teren tu chodzi. I niestety, ale kazde z nich miewało akcje pt "znaczenie terenu" :((( Przyznam, ze bardzo obawiam sie, ze sytuacja powtórzy sie i teraz, a mój mąz jest raczej z gruntu tych lubiących czystosc i porządek, wiec mogłoby byc cięzko...:(
Czy ktoś ma kota tej rasy i zaobserwował może jego chęci znaczenia terenu? Wiem, ze w teorii po zabiegu sterylizacji/kastracji ewentualne zapedy te powinny minąc, no ale jak widac po kotach moich rodziców - niekoniecznie...
Przyznam, ze wolałabym kocurka ( chociaz jest mi to w sumie obojetne), ale boje sie tego posikiwania ( a raczej reakcji męża na to posikiwanie;))
Obserwuj wątek
    • dar61 mąż a znakowanie terenu 09.12.11, 15:41
      Czy ten MC-mutant to jakaś odmiana szczególnie posikująca?

      Bo z czasem każdy kot w domu/ mieszkaniu, w którym ma schronienie, nie znakuje go - co nie znaczy, że wokół niego też [korytarze bloku, niestety/ ogródek] początkowo nie zaczyna znakować.
      Znakować tym częściej, im częściej tam bywać zaczynają i znakują te miejsca inne koty i kotki...

      Mąż w domu swym [mieszkaniu swym] niech się spodziewa tylko wtedy u domowego kota [na nogawkach swych spodni] znakowania, jeśli miałby oznakowane te nogawki przez obcego kota, ba - nawet psa.
      Sprawdzone.

      Widywałem swego kocurka, co wywąchał był zapach znakujący [psi!] na oponach mego samochodu [i roweru] i zrewanżował się na ten aromatyzujący przekaz składając tam swój na[d]pis...

      Przyspiesza zanik znakowania swego domu u kotów - na początek - przeniesienie go na rękach po wszystkich zakątkach, w spokoju tym sposobem zaznajomienie go z zakamarkami, a potem nie wpuszczanie do tego domu innych zwierzaków znakujących obce kąty.
      Sprawdzone!

      Jak będzie się zachowywał ze znakowaniem - po odjęciu klejnotów rodowych - kocur, czy będzie postępował inaczej, niż przedtem, nie trenowałem.
      Nie sprawdzone.
      Ale też nie wpuszczałbym mu obcych konkurentów w jego rewir.
      • szynkretowa Re: mąż a znakowanie terenu 13.12.11, 11:57
        Oczywiscie, ze nie mutant, ale nigdy wczesniej ni emiałam do czynienia z ta rasą ( w ogole z rasowymi), a z dachowcami róznie bywało...

        Nie, nie zamierzamy wprowadzac do domu zadnych innych zwierząt, mieszkanie tez bedzie nowe, więc i sladów po innych zwierzetach brak. czyli, mam rozumiec, niebezpieczenstwo, ze kocurek ( w planach na pewno tez kastracja) bedzie znaczył teren, jest mała?
        • dar61 na 99 %.. 13.12.11, 13:32
          ... tak.
          Ale te mutanty ...
          :-)

          {Szynkretowa}:

          ...niebezpieczenstwo (...) jest mał[e]?...

          ---

          Ciocia Autopsja mi przypomniała przypadek, kiedy domowy kocur - domu swego opiekuna [już] nieznakujący - kiedy mu w jego domowy rewir wkroczyli goście jego opiekuna i mieli swego psa ze sobą, to tam, gdzie kocur wyczuł psa tego zapach, składał na ścianach [pies bezczelnie mi się otarł!*]/ meblach [na mojej kanapie?Jaka psina bezczelnie mi tu zalegiwała!?*] swą „pieczęć" .
          Ale to półdziki kot był, wzięty z podwórza i miał swe nawyczki.
          Zwałem go 'Dziki1'* [imię wyewoluowało z kici-kici-kici-dziki-dziki...].

          Dar61

          P.S. Uczciwie dodam, że anosmia u alergików ma swe dobre strony w kocich rejonach :-)

          P.S.2. Radzę, by założyć w nowej rezydencji u {Szynkretowych} kocie klapki w drzwiach/ balkonowych drzwiach/ siatce w balkonowych drzwiach - to wielce kocią chęć zaniechania znakowania własnych włości przyspiesza - sprawdzone!
          d61
    • seidhee Re: Maine Coon a znaczenie terenu 16.12.11, 09:06
      Kocurek wykastrowany odpowiednio wcześnie nie będzie znaczył terenu. Zdarza się, że kot kastrowany późno przyzwyczaja się do obsikiwania ścian i mebli i po kastracji ten "zwyczaj" mu zostaje, ale łatwo jest nie dopuścić do tego.
      Więc nie martw się na zapas :) Ja nie znam kastratów znaczących teren.


      A swoją drogą, posikiwanie może świadczyć o problemach z układem moczowym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka