etta2 26.12.11, 20:20 "producenci" psów i kotów się opamiętają, może wreszcie....pseudohodowle szlag trafi. Oby!!!! wiadomosci.onet.pl/kraj/bedzie-zakaz-handlu-psami-i-kotami-zakaz-wchodzi-w,1,4982245,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
albert.flasz1 Nareszcie!!! 27.12.11, 08:09 Nareszcie skończą się byznesiki "prawdziwych hodowców"... Jestem za całkowitym zakazem wprowadzania do obrotu psów i kotów - każdego wprowadzania, także nieodpłatnego, oczywiście, tylko psów i kotów oczywiście - inne zwierzęta będzie można jak najbardziej. Rozmnażać tylko na własne domowe potrzeby! Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Nareszcie!!! 27.12.11, 14:15 No to mój szwagier będzie musiał zainwestować w zasieki na płocie:) Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 27.12.11, 14:43 Cała ta "nowelizacja" ustawy o ochronie zwierząt jest "książkowym" przykładem, jak pod wpływem różnych durnych lobby oraz zakulisowych nacisków można zepsuć może nie najlepsze, ale zawsze dające się doskonalić prawo... Teraz pozostaje już chyba tylko całą ustawę wyrzucić do kosza i zmarnować kolejne lata na tworzenie nowych przepisów.:( Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 ad kręcenie nosem 27.12.11, 14:59 Co w zamian zaproponuje {Albert}? Znów niech będzie pozostawione to wszystko na żywioł? Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: ad kręcenie nosem 28.12.11, 08:02 dar61 napisał: > Co w zamian zaproponuje {Albert}? Nic. Jest dobrze, nie trza psuć - jeszcze jedno martwe, kompletnie nieegzekwowalne prawo. > Znów niech będzie pozostawione to wszystko na żywioł? Jak dotychczas, tylko gorzej.:P Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Nareszcie!!! 27.12.11, 15:24 Ustawa moze być najpiękniejsza i najszlachetniejsza, ale jeżeli będzie nie do wyegzekwowania, to doopa. Mnie bardziej dziwi, to, co już wprowadzono kilka lat temu - zakaz kopiowania uszu i ogonów. Jeżeli rasa została wyprowadzona tak, że od poczatku te ogony czy uszy sie obcinało, to po kie licho odwracać to do góry nogami? Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 28.12.11, 08:09 Uszy i ogony obcinano z powodów użytkowych, w chowie na potrzeby gospodarstwa domowego takich potrzeb nie ma. Co do ustawy, do wyegzekwowania jej przepisów potrzebne są przepisy wykonawcze a tych wyprodukować się nie da, gdyż nie pozwalają na to inne ustawy - jakie, jak na przykład kodeks cywilny, kodeks postępowania administracyjnego, ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych i jeszcze parę innych aktów w randze ustawy, rozporządzenia itp. Przykład: wprawdzie nie wolno kopiować i wymieniać się plikami MP3 oraz innymi torrentami, ale można, gdyż nie ma prawnej podstawy do karania za to. Tak samo będzie z prawnym knotem pod tytułem "ustawa o ochronie zwierząt":) Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Nareszcie!!! 28.12.11, 16:12 > Uszy i ogony obcinano z powodów użytkowych, w chowie na potrzeby gospodarstwa d > omowego takich potrzeb nie ma. Rasę wyprowadzano nie zważając na wygląd np. ogonów. Parę lat temu na wystawie widziałam sznaucery olbrzymy z niemiłosiernie krzywymi ogonami. Byłam przekonana, że im ktoś te ogony połamał. Owszem, potrzeb do kopiowania ogonów nie ma, jednak jaki sens, tego zakazywać - ból? A tatuaż psa jest mniej bolesny? Wszczepienie chipa? Mam wrażenie, że chodzi o wszechobecną polityczną poprawność. Ustawę zrobili - i na tym będzie koniec. Ważne, ze na papierku wygląda dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 29.12.11, 08:13 Wszystkie rasy powstały z potrzeb przede wszystkim użytkowych - takich, jak pilnowanie, polowanie, walka... Dawniej nie było czegoś takiego, jak "wzorzec rasy", dopiero od około 200 lat coraz większe znaczenie zyskują także potrzeby związane z dekoracją, zabawą itp.. Uszy i ogony przycinano z przyczyn prozaicznych: ułatwienie psu zlokalizowania źródła dźwięku, zmniejszenie ryzyka zranień w trakcie walki... Odpowiedz Link Zgłoś
etta2 Re: Nareszcie!!! 27.12.11, 16:13 Taaa....jesteś wrogiem legalnych i kontrolowanych hodowli, bo przecie można "na boku" zarobić nie dbając o zdrowie psiaka czy kota. Przyznam, że nie rozumiem twojej postawy, jesteś pseudohodowcą, że boisz się o utratę zarobków? Osobiście jestem wrogiem pseudohodowców, bo mialam psinę z takiego źródła. 10,5 roku życia pod ciągłą kontrolą weta, a pierwsze choróbsko przyplątało się już w wieku 8 miesięcy. Ile kasy kosztowała ta psina, to szkoda nawet gadać. A ci - jak ich nazywasz - "prawdziwi hodowcy" też dali mi się poznać, z takiej PRAWDZIWEJ HODOWLI pochodzi moja obecna psina. Mam więc porównanie, a właściwie to się nie da porównać. Poczynając od tego, że hodowczyni (a nie "hodowczyni") niby niechcący, przy okazji...odwiedziła mnie w domu (przyjeżdżając z drugiego końca Polski) celem sprawdzenia, w jakich warunkach psiak żyje. Tym się różni HODOWCA od "hodowcy". Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 28.12.11, 08:18 Co to jest "legalne i kontrolowane hodowle"? Kto te hodowle ma rejestrować, legalizować i nadzorować? Na jakiej podstawie prawnej? Dlaczego tylko psy i koty, czy innych zwierząt nie ma? Czym się różni hodowla od chowu?......... Kim ja jestem, to moja sprawa i w dupie mam kim TY jesteś - choćbyś była nawet "prawdziwą chodofcą", wściekle walczącą o swój interesiik, albo czym tam jeszcze. Ale w sumie masz rację - Opli się nie kupuje, prawdziwie odpowiedzialni ludzie jeżdżą tylko Rolls Royce'ami - no, w ostateczności Maybachami.:P Odpowiedz Link Zgłoś
seidhee Re: Nareszcie!!! 28.12.11, 15:47 albert.flasz1 napisał: > Kto te hodowle ma rejestrować, leg > alizować i nadzorować? Już od dawna są rejestrowane i nadzorowane przez ogólnopolskie związki kyno- i felinologiczne, szkopuł w tym, że ustawa nie precyzuje, jakie/które to mają być związki, poza tym, że odpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 29.12.11, 08:03 Związki kynologiczne zajmują się hodowlą - czyli chowem w czystości rasy, tworzeniem banków genów itd. Chów użytkowy, to jest zupełnie inna para gaci. Związki hodowców nie mają i nie będą miały innych uprawnień, gdyż nie mieści się to w ich statutowej działalności, a od egzekwowania przepisów jest policja, straże gminne, różne inspekcje...:P Odpowiedz Link Zgłoś
etta2 Re: Nareszcie!!! 29.12.11, 20:26 > Co to jest "legalne i kontrolowane hodowle"? Naprawdę nie odróżniasz hodowli od pseudohodowli? Nie wierzę... W hodowlach z prawdziwego zdarzenia nie ma niekontrolowanych szczeniąt, poczynając od rejestracji suki-matki oraz psa-ojca. Nie ma kryć suki częściej niż (bodaj) raz na 2 lata, a nie co cieczka - to szczeniaki. Suki są badane pod kątem zdolności do rozrodu ZDROWEGO POTOMSTWA zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Każdy psiak z hodowli ma dokumenty (metrykę, rodowód), pozostałe - bez "papierów" to kundle lub delikatniej mówiąc "w typie rasy". Ostatnio była moda na yorki i od mojej psiej fryzjerki wiem, jakie to "yorki" zawitały na ten świat. Chcę z całą stanowczościa podkreślić, że absolutnie nie jestem wrogiem kundelków, jestem za to wrogiem pseudohodowców, którzy dla zysku pokrywają suczki nierodowodowe (czyli kundle) sprzedając szczeniaki za 1/3..1/2 ceny, nie zwracają zupełnie uwagi na kondycję fizyczną suczki traktując ją jako maszynkę do rodzenia. Potem w kartonik i na targowisko...Nowe przepisy chociaż trochę utrudnią ten proceder, dlatego je popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Nareszcie!!! 29.12.11, 22:09 etta2 napisała: > Naprawdę nie odróżniasz hodowli od pseudohodowli? Nie wierzę... Nie musisz wierzyć, naprawdę nie odróżniam. Wytłumacz mi co to za "wynalazek". > W hodowlach z prawdziwego zdarzenia nie ma niekontrolowanych szczeniąt, poczyna > jąc od rejestracji suki-matki oraz psa-ojca. Nie ma kryć suki częściej niż (bod > aj) raz na 2 lata, a nie co cieczka - to szczeniaki. Suki są badane pod kątem z > dolności do rozrodu ZDROWEGO POTOMSTWA zarówno pod względem fizycznym jak i psy > chicznym. Każdy psiak z hodowli ma dokumenty (metrykę, rodowód), pozostałe - be > z "papierów" to kundle lub delikatniej mówiąc "w typie rasy". Ostatnio była mod > a na yorki i od mojej psiej fryzjerki wiem, jakie to "yorki" zawitały na ten św > iat. Jakie badania się wykonuje? Konkretnie, dokładnie i bez "ściemy", bo znam się na tym i owym... > Chcę z całą stanowczościa podkreślić, że absolutnie nie jestem wrogiem kundelkó > w, jestem za to wrogiem pseudohodowców, którzy dla zysku pokrywają suczki niero > dowodowe (czyli kundle) sprzedając szczeniaki za 1/3..1/2 ceny, nie zwracają zu > pełnie uwagi na kondycję fizyczną suczki traktując ją jako maszynkę do rodzenia > . Potem w kartonik i na targowisko...Nowe przepisy chociaż trochę utrudnią ten > proceder, dlatego je popieram. Co to jest "pseudohodowca" i czym "pseudohodowca" różni się od popieranego producenta rodowodowych pieseczków i koteczków za grube pieniąchy i? Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: Może wreszcie.... 28.12.11, 20:19 Teraz tylko trzeba dopilnować aby nowe prawo było exeqwowane i pseudohodowle szybko wykrywane i usuwane a właściciele psów pilnowani czy mają odpowiednio zabezpieczone psy. Przepis wcale nie jest martwy i mam nadzieję że nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 07:57 e-ftalo napisał: > Teraz tylko trzeba dopilnować aby nowe prawo było exeqwowane i pseudohodowle sz > ybko wykrywane i usuwane a właściciele psów pilnowani czy mają odpowiednio zabe > zpieczone psy. ROTFL Co proponujesz, by na przykład sprawdzić, czy pies przypadkiem nie przebywał na łańcuchu dłużej, jak "ustawowe" 12 godzin - może monitoring w każdym domu i zagrodzie? A jaka jest prawna definicja "pseudohodowli"? Co to takiego jest? Wiesz, czym w terminologii zootechnicznej różni się hodowla zwierząt od ich chowu? To ważne, bo bez dokładnego określenia nie ma możliwości likwidowania czegokolwiek. Równie dobrze możesz zapisać w ustawie że przy ładnej pogodzie pies nie musi siedzieć w domu a przy brzydkiej ma nie wychodzić i że trzeba mu dawać jeść 2 razy dziennie, w tym raz tylko suchą karmę.:P > Przepis wcale nie jest martwy i mam nadzieję że nie będzie Nadzieję możesz mieć zawsze...:D Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 09:18 "- Przepis ma charakter edukacyjny. Chodzi o to, żeby właściciel, który traktuje w ten sposób zwierzę, wiedział, że łamie prawo, że nie postępuje dobrze - powiedział." Nic dodać, nic ująć... Wiemy, że przepis jest bez sensu i nie do wyegzekwowania, ale i tak go umieściliśmy, niech już sobie będzie...:D Co do obowiązku dokarmiania bezdomnych zwierząt, wystąpiło poważne niedopatrzenie: dlaczego gminy mają dokarmiać tylko zdziczałe piwniczne sierściuchy, a nie muszą dokarmiać na przykład ptaków oraz włóczących się bezdomnych psów? A co z gryzoniami? Dlaczego zakaz handlu na targowiskach ma dotyczyć tylko psów i kotów, czy innych zwierząt domowych nie ma? A co z tak zwanymi "pet shopami"? O zakazie odstrzeliwania tychże psów nie wspomnę... Przecież, tysiące dzikich zwierząt, które corocznie są przez te psy mordowane nie wchodzą w zakres zainteresowań nawiedzonych tak zwanych "obrońców zwierząt", bo to za trudne i nieładnie się prezentuje w telewizji. Systemowego odławiania tych psów oczywiście również nikt nie próbuje organizować, bo temat jest delikatny, łatwo "wejść na minę"i narazić się pseudoobrońcom zwierząt...:D Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 18:49 Chów dotyczy zwierząt gospodarskich,a nie psów. Ustawowe 12 godziny uczuli służby na punkcie sprawdzania przypadków maltrotowania zwierząt np nie miejących pożywienia czy budy To nie gminy mają dokarmiać tylko ludzie to robią.Gminy mogą najwyżej wyłapywać bezdomne zwierzęta. Przepis dotyczy psów i kotów,bo te mają szczególne znaczenie jako zwierzęta domowe,są uprzywilejowane w naszej kulturze. Psy mordują dla pożywienia,tak samo jak każde zwierze,co w tym dziwnego.Myśliwi strzelają do zwierząt leśnych,do psów również ,mają licencję i jakoś nikt im nie zakazał ani tego nie sprawdza. Odławiane są tylko psy nadające się do schroniska a nie dzikie,agresywne @albert.flasz1,jestem z natury optymistą i wolę mieć nadzieję niż wiecznie narzekać i mówić że wszystko jest złe i do niczego i nie zamierzam tego zmieniać.W Polsce nie wszystko jest tak jak być powinno ,ale ustawa idze w dobrym kierunku i ma szanse naprawić pewne chore zachowania ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 22:16 e-ftalo napisał: > Chów dotyczy zwierząt gospodarskich,a nie psów. Czym się różni "zwierzę gospodarskie"od psa, jakie kryteria się stosuje i w jakim kraju? Ustawowe 12 godziny uczuli służ > by na punkcie sprawdzania przypadków maltrotowania zwierząt np nie miejących po > żywienia czy budy Jakie służby? Jak dane służby mają to i tamto sprawdzać a jak sprawdzą, to co mają z tym majdanem zrobić? > To nie gminy mają dokarmiać tylko ludzie to robią.Gminy mogą najwyżej wyłapywać > bezdomne zwierzęta. Co to jest "gminy"? Z czego się składają? Przepis dotyczy psów i kotów,bo te mają szczególne znaczen > ie jako zwierzęta domowe,są uprzywilejowane w naszej kulturze. A w Holandii szczególne znaczenie mają konie. Nawet jak zdec hną, to tam nie trzeba ich oddawać do "Bacutilu", tylko na zasadzie odstępstwa od unijnego rozporządzenia 1069 jako zwierzęta domowe można je zakopywać w przydomowym ogródku. W Chinach psy się zjada a w Indiach krowy są święte. Psy mordują dla > pożywienia,tak samo jak każde zwierze,co w tym dziwnego.Myśliwi strzelają do zw > ierząt leśnych,do psów również ,mają licencję i jakoś nikt im nie zakazał ani t > ego nie sprawdza. Odławiane są tylko psy nadające się do schroniska a nie dziki > e,agresywne Pozostawię to bez komentarza, bo to jest za bardzo infantylne. > @albert.flasz1,jestem z natury optymistą i wolę mieć nadzieję niż wiecznie narz > ekać i mówić że wszystko jest złe i do niczego i nie zamierzam tego zmieniać.W > Polsce nie wszystko jest tak jak być powinno ,ale ustawa idze w dobrym kierunku > i ma szanse naprawić pewne chore zachowania ludzi TA nowelizacja TEJ ustawy idzie w bardzo złym kierunku i nie ma najmniejszych szans na przeżycie. Nadaje się tylko do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 23:11 Najlepiej nic nie nowelizować i nic nie robić,bo u nas jak i u Ruskich społeczeństwo jest niereformowalne,to chciałeś powiedzieć? A ja jestem prozachodni i wierze w zmiany. To że są nieścisłości i można obejść ideologicznie przepis,nie znaczy że na pewno nie zadziała. Służby działają na zasadzie zgłoszenia,jeśli sąsiad złosi sąsiada że pies nie ma budy,czy za krótki łańcuch,czy rozmnaża psy na sprzedaż,to jest podstawa prawna do ukarania mandatem i wcale nie trzeba jakiejś wielkiej filozofii. A boje prawne będą,wiadomo,ale dużo zależy od społeczeńtwa czy zechce myśleć po zachodniemy czy po rusku,to się okaże Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Może wreszcie.... 29.12.11, 23:21 e-ftalo napisał: > Najlepiej nic nie nowelizować i nic nie robić,bo u nas jak i u Ruskich społecze > ństwo jest niereformowalne,to chciałeś powiedzieć? Taaak... Powiedz jeszcze coś ciekawego, bo się nudno robi...:))) > A ja jestem prozachodni i wierze w zmiany. Ahaaaa, "prozachodni"... To ja przepraszam, ja nie wiedziałem!:DDD To że są nieścisłości i można obejść > ideologicznie przepis,nie znaczy że na pewno nie zadziała. Służby działają na > zasadzie zgłoszenia,jeśli sąsiad złosi sąsiada że pies nie ma budy,czy za krótk > i łańcuch,czy rozmnaża psy na sprzedaż,to jest podstawa prawna do ukarania mand > atem i wcale nie trzeba jakiejś wielkiej filozofii. Powtarzam pytanie: jakie służby? Kto ma ten mandat wystawić, za jakie konkretne niepodważalne wykroczenie i na jakiej podstawie prawnej? Co zrobić, jeśli ukarany nie czuje się winny i nie przyjmie mandatu? A boje prawne będą,wiadomo, > ale dużo zależy od społeczeńtwa czy zechce myśleć po zachodniemy czy po rusku,t > o się okaże No tak... A co, jeśli społeczeństwu zamarzy się pomyśleć po południowozachodniemu - na przykład, po brazylijsku albo po dalekowschodniemu - na przykład, po japońsku?:P Odpowiedz Link Zgłoś