radar77
28.12.11, 14:02
Mój piesek odnalazł się po 4,5 dnia. Trudno mi powiedzieć jak znalazł się w miejscu, w którym udało nam się go odnaleźć (kilkanaście kilometrów od domu). W każdym razie widać, ze psiak dość to przeżył. Ma apetyt (choć na razie daję mu niewielkie porcje, bo nie wiem co jadł podczas ostatnich dni), ale jest taki bardzo wyciszony, może nie osowiały, ale smutny. Jak można psiakowi pomóc wrócić do "normalności"? Co robić, a czego zdecydowanie nie robić? Proszę o rady i z góry za nie dziękuję.