zdesp2
08.01.12, 05:33
Mieszkam pare krokow od stawu. Jest to taka przystan, cicho, mozna odpoczac.
Ostatnio wprowadzila sie rodzina: rodzice z dwojka chlopcow w wieku 5-8 lat.
Slychac dzieci na kilometr. Ojciec pali papierosy i rzuca kawaly chleba kaczkom (i innym ptakom wodnym) czego nie wolno robic i jest tabliczka. Ptaki przylatuja po chleb i wtedy jego pociechy z wrzaskiem gonia za ptakami.
Dzis byla matka - dzieciaki sie darly i gonily ptaki. Matka siedziala i patrzyla.
Powiedzialam do jej syna: "Czemu przeganiasz ptaki, one przeciez sie ciebie boja, nie rob tego."
Matka tylko krzyknela w ich strone "ostroznie, nie wpadnijcie do wody", ale nie zareagowala na moja uwage, a chlopaki nadal ploszyly ptaki , ktore uciekaly w strachu.
Co byscie zrobili w tej sytuacji ? Czy wrzaski sa dozwolone w miejscu spokojnym na naturze?
Dodam ze pare krokow dalej jest place zabaw dla dzieci