zachowanie dzieci kolo stawu

08.01.12, 05:33
Mieszkam pare krokow od stawu. Jest to taka przystan, cicho, mozna odpoczac.
Ostatnio wprowadzila sie rodzina: rodzice z dwojka chlopcow w wieku 5-8 lat.
Slychac dzieci na kilometr. Ojciec pali papierosy i rzuca kawaly chleba kaczkom (i innym ptakom wodnym) czego nie wolno robic i jest tabliczka. Ptaki przylatuja po chleb i wtedy jego pociechy z wrzaskiem gonia za ptakami.

Dzis byla matka - dzieciaki sie darly i gonily ptaki. Matka siedziala i patrzyla.
Powiedzialam do jej syna: "Czemu przeganiasz ptaki, one przeciez sie ciebie boja, nie rob tego."
Matka tylko krzyknela w ich strone "ostroznie, nie wpadnijcie do wody", ale nie zareagowala na moja uwage, a chlopaki nadal ploszyly ptaki , ktore uciekaly w strachu.

Co byscie zrobili w tej sytuacji ? Czy wrzaski sa dozwolone w miejscu spokojnym na naturze?
Dodam ze pare krokow dalej jest place zabaw dla dzieci
    • ajaksiowa Re: zachowanie dzieci kolo stawu 08.01.12, 09:30
      Ja kiedyś byłam świadkiem jak babcia karmiła ptaki na chodniku a wnuczek \około 3 lat\w tym samym czasie wbiegał w nie \ptaki\.Nie wiem czy to zamierzone działanie babci czy poprostu brak wyobrażni.Nic wtedy nie powiedziałam\brak odwagi\ale dzisiaj bym się chyba wydarła.W takich sytuacjach mam wrażenie że człowiek nie chce być postrzegany jako ktoś kto dobro z
      wierzęcia przekłada nad,,dobro,,dziecka.A przecież po zastanowieniu to nie zostaje naruszone żadne z uczuć wyższych dziecka\?\Dziwne ,że wogóle mamy wątpliwości w takich sytuacjach-my uwrażliwieni na los zwierząt.
    • lola211 Re: zachowanie dzieci kolo stawu 09.01.12, 10:42
      Najlepiej jest wówczas zwrócic sie do opiekuna dziecka.Nie do samego dziecka, bo w 99% opiekun odbierze to negatywnie jako pouczanie JEGO podopiecznego, do czego prawo ma tylko on.Tak to dziala, zwlaszcza w stosunku do matek.Wowczas stanie okoniem i dla zasady nie przyzna racji.



      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
      • blue.berry Re: zachowanie dzieci kolo stawu 09.01.12, 13:45
        dziecku zaś można na ucho szepnąć, że jak nie przestanie to w nocy przyjdzie do niego wielki i ohydny duch stawu i powyrywa mu rączki. zazwyczaj działa.
        • wrexham Re: zachowanie dzieci kolo stawu 09.01.12, 19:46
          no teraz to mnie rozwaliłaś dokumentnie tą poradą - sama bym nie wpadła na nic bardziej odpowiedniego ;)
          • zdesp2 Re: zachowanie dzieci kolo stawu 10.01.12, 09:58
            Chce tylko spytac czy mamy tutaj tez zwracaja uwage dzieciom by nie gonily/ploszyly ptakow?
            Kolega mi powiedzial ze przesadzam ze dzieci maja sie wykrzyczec.
            • rezurekcja Re: zachowanie dzieci kolo stawu 10.01.12, 10:32
              Moze niech krzycza do lustra lub do rodzicow...
              • fedorczyk4 Re: zachowanie dzieci kolo stawu 10.01.12, 14:18
                Gdyby ktores z moich dzieci tak sie zachowywalo to chyba by nie dotrwalo do dojrzalosci:-) Obowiazkiem doroslego jest nauczyc przychowek szacunku do calego otoczenia. Pierwsze slysze zeby dziecko musialo sie wywrzeszczec. No chyba ze kompletnie dzikie.
    • easyblue Re: zachowanie dzieci kolo stawu 11.01.12, 23:18
      Jak "miastowi" przyjeżdżali do mojej wsi na wakacje od razu można było ich poznać. W lesie wydzierali sie z kilometra, śmieci róznej maści pojawiały się wszędzie. Zwierzyna zawału nie dostała, mnie szlag nie trafił.
      Płoszone ptaki też na tym nie straciły - i może to dobrze, że będa stronić od człowieka?
    • deodyma Re: zachowanie dzieci kolo stawu 12.01.12, 18:37
      tez zauwazylam, ze jak dzieciaki gonia ptaki, rodzoce/dziadkowie udaja, ze nie widza, albo widza, tylko nie reaguja.
      zeszlego lata z mezem i dzieciakami, siedzielismy sobie kolo fontanny blisko centrum miasta, ludzie dokarmiaja tam ptaki, golebi tam zawsze od groma.
      w tym samym czasie przyszla tam babcia z wnuczkami, gdzie jedna z nich miala z 7 lat, mlodsza ok 3 lat.
      obie zaczely gonic te ptaki, starsza usilowala kopac.
      w pewnym momencie maz do niej mowi " co ty robisz?"
      a ta 7 latka "jak to co? jajco!"
      maz wiec pyta znow " a moze ja tak wstane, pogonie cie a moze i kopne? milo ci bedzie?"
      smarkula sie speszyla i poszla, jak niepyszna a babcia oczywiscie nie zareagowala.
      nie dosyc, ze ledwo to odroslo od ziemii, szczerbate to, to jeszcze pyskuje.
      najgorsze, ze opiekunowie maja to gdzies, wiec hulaj dusza.
      • ajaksiowa Re: zachowanie dzieci kolo stawu 13.01.12, 13:11
        Jak twój mąż miał czelność naruszyć dobrostan dzieciątek?!
        • zdesp2 Re: zachowanie dzieci kolo stawu 14.01.12, 04:03
          ja uwazam ze nie ma zwracac uwagi rodzicom, bo jezeli odrazu nie reaguja tzn ze
          nie uwazaja ze gonienie, kopanie ptakow to cos zlego; dlatego ich dzieciakom trzeba powiedziec.
          Wogole ja w tej sytuacji wstawiam sie za zwierzetami, ktore sa na lascs takich bachorow
Pełna wersja