iwa_ja
12.01.12, 19:18
Parę dni temu na moją sunię wyskoczyła cztery razy większa suka. Wyskoczyła z obejścia zza płotu, brama była otwarta. Wiedziałam, że suka jest agresywna, ale zawsze była za płotem, a chodzę tam z moją codziennie. Myślałam, że stracę mojego psa, taka była akcja. Skończyło się na zadrapaniach boku ale i wielką traumą mojej suni (nie mówiąc o mojej, dobrze, że nie zeszłam na zawał, już sunię miałam przykrytą tamtym psem). Żyje tylko dlatego, że właścicielka tamtej wybiegła i ją odciągnęła. Nie było żadnego "przepraszam", tylko "niech się pani uspokoi".
Z tego co wiem od moich sąsiadów, taki atak na inne psy to nie pierwszy raz, brama bywa często otwarta, a suka biega wolno.
Zamierzam kupić gaz pieprzowy, ale nie zamierzam tego tak zostawić. Komu mam zgłosić sprawę?
Zwracam uwagę, że droga koło tamtego domu nie jest prywatną własnością tych ludzi, prowadzi do cmentarza i wiele ludzi tamtędy przechodzi. Otoczenie jest atrakcyjne dla właścicieli psów (las, łąki) i nie mam ochoty chować się po opłotkach tylko dlatego, że na terenie rządzi ta suka.