lilka.wi
26.01.12, 23:10
A właściwie kotkę.Ryśka trafiła do nas ok.1,5 roku temu jako słodka, 3- letnia przybłęda.była bardzo wychudzona.Przez rok strasznie się spasła mimo,że przestrzegałam zaleceń producentów ,co do karmy.Apetyt ma zawsze i prawie na wszystko.Jest raczej niedużą kotką ,więc przy wadze 5300 wygląda jak kot ze Shreka:).Weterynarz kazał ją odchudzić ,podawać 2 pełne łyzki suchej karmy dziennie,ale ona wtedy tylko poluje ,co by tu ukraść.Ostatnio wyrwała saszetkę młodego i ....ją sobie otworzyła!!!Widać ,że jest bardzo głodna.Gdyby jadła tyle ,co młody to już by chyba pękła.Z resztą jemu też chętnie popdjada,gdy się jej nie upilnuje.Jest kotem wychodzącym,zdarza jej się nocować na dworze.(Może jeszcze się gdzieś stołuje w "domu drugiego rzędu"?)