kula303
27.02.12, 21:08
Cięzko to ogarnąc, ale nie mielismy innego wyjścia... Nasz 15 letni owczarek niemiecki dziś odszedl, miał problem z tylnym odcinkiem tułowia, coraz ciężej mu bylo wstawac, wczoraj trzeba mu bylo pomagac, ale jeszcze miał apetyt... Dzis rano leżał w swoim ulubionym miejscu za budą, niestety nie mógł już wstac, to był straszny widok, ale wiedzielismy ze tylko możemy ulżyć mu w cierpieniu... Weterynarz zadbał o to, by go nic nie bolało, odszedl w otoczeniu osob z którymi przebywał od małego, na naszych rękach wydał ostatnie oddechy, byly lzy i byla cisza. Takie to cholernie ciezkie....