wrobelekelemelek0
31.03.12, 17:35
Witam, mam pytanie odnośnie zatrucia u psiaka. Moja 5- miesięczna sunia połknęłą najprawdopodobniej, ok. 5 tabletek apapu - znalazłam puste, pogryzione opakowanie pod kanapą 1 dzień od pierwszych objawów Od czwartku 29.03.po południu sunia jest apatyczna, nieswoja, zauważyłam w czwartek wieczorem, że ma bardzo przekrwione spojówki, wybałuszone oczka, jest słaba, ciągle śpi. Rano w piątek jadę z nią do weterynarza, ten po ogólnym zbadaniu -temp., brzuch ok - lekarz stwierdza zapalenie spojówek lub alergię, daje gentamecynę. Wieczorem znajduję podczas porządków owo nieszczęsne opakowanie po apapie, które miałam wcześniej w torebce, a pogryzione leżało pod wersalką. Szybko ponownie udaję się do weterynarza, opisując przypadek - ponowne badanie, wszystko - oprócz oczu wygląda w porządku, dostajemy ranigast, stosujemy...Sobota sunia jakby ozdrowiała, wcina, pije, niebardzo chce wychodzić na dwór, ale jest bardzo ospała i ciągle śpi...Jest popołudnie w sobotę, weterynarze już nie przyjmują...nie byłąm rano z małą u weterynarza, bo jakby jej się polepszyło, ale teraz znów jest bardzooooo apatyczna...co robić i co to może być, straszności o zatruciach paracetamolem już się naczytałam, ale sunia - nie wymiotowała, nie miała biegunki, jadła, piła, mało ale...Niepokoi mnie jednak ta ospałość i ciągły sen...proszę o jakieś sugestie...jutro też u na lecznice zmknięte, nie wiem co zrobić...coraz bardziej się boję...
pozdrawiam wszystkich, czekając na Wasze podpowiedzi, przepraszam za długi opis, ale inaczej się nie dało.