ancaa
28.05.12, 14:10
Na obrzeżach małego miasteczka na Mazowszu opuszczona posesja z zawaloną stodołą, zamkniętym na cztery spusty drewnianym domkiem i komórką-chlewikiem. Zawalona stodoła dała schronienie 2 suczkom i ich dzieciom. Pilnie poszukujemy dachu nad głową dla całej rodzinki!
Pierwsza mama, Dejzi. Ma ok. 1,5 roku, maksymalnie 2 lata. Jest bardzo ładną suczką. A przy tym niezwykle opanowana, ufna, przyjazna. Idealnie podróżuje samochodem, chodzi na smyczy, nie boi się ludzi (nawet w dużej ilości), lubi dzieci. Do każdego człowieka biegnie, merdając ogonem. Choć na zdjęciach wygląda na dużego psa, duża nie jest. Sięga pod kolano (ok. 12-14 kg). Ewidentnie mieszkała kiedyś w domu. Naprawdę jest cudowna.
Druga mama, Czika. Mniejsza, drobniejsza (ok. 10 kg), równie ufna, ale jeszcze bardziej radosna. Przytula się, stara wejść na kolana. Zna komendę siad, choć ze smyczą są kłopoty (boi się trochę). Jest bardzo ufna, słodka, rozbrajająca. Cudownie patrzeć, jak bawi się ze szczeniakami, aportuje zabawki. Zagląda głęboko w oczy i... człowiek jest kompletnie ugotowany. Czika ma ok. 3 lata.
Bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu dla obu suczek z maluchami domów tymczasowych lub stałych! Bez tego maluchy mogą zginąć pod kołami samochodów przechodzącej obok drogi!
Dzwońcie, prosimy!:
Elżbieta 889 174 935, Kinga 602 282 500
img6.imageshack.us/img6/4107/psyzczuraja156.jpg
img406.imageshack.us/img406/6818/psyzczuraja099.jpg
img853.imageshack.us/img853/5682/psyzczuraja067.jpg