Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić?

09.06.12, 21:09
Wczoraj widziała na parkingu przed potężnym centrum handlowym pieska w szczelnie zamkniętym aucie. Piec już nie dawał rady z braku powietrza, zadzwoniłam po policję, zgłosiłam sprawę do ochrony centrum -po pół godzinie pojawiła się i policja i paniusia z pakami.... Dostała mandat i pouczenie za dręczenie zwierząt, ale .... policja nakazała mi dzwonić"do kogoś kompetentniejszemu", ale na moje pytanie-komu, nie potrafili odpowiedzieć....
Komu więc to zgłosić?
    • semi-dolce Re: Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić? 09.06.12, 22:08
      Policja to dobry adres, możesz tez dzwonić po straż miejska, mają nawet eko patrole.
    • wredny-typek Re: Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić? 13.06.12, 16:24
      > policja nakazała mi dzwonić"do kogoś kompetentniejszemu", ale na moje
      > pytanie-komu, nie potrafili odpowiedzieć....
      Gdzie to tacy mądrzy policjanci? Mają OBOWIĄZEK interweniować w przypadku dręcze3nia zwierząt, a to JEST dręczenie. Gdyby odmówili, trzeba z tego zrobić aferę.
      Wspaniale się zachowałaś, tak trzymaj!
    • wrexham Re: Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić? 14.06.12, 07:29
      uff... po rzuceniu okiem na tytuł juz się bałam, że przeczytam cos w rodzaju:
      "no i widziałam tego pieska, ale nie wiedziałam gdzie zadzwonić, więc pojechałam do domu i teraz myślę, że może jednak trzeba było coś zrobić, bo było mu chyba trochę za gorąco"

      gratuluję udanej interwencji - kawał dobrej roboty, oby więcej takich przytomnych ludzi :)
      pozdrawiam
      wrex
    • default Re: Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić? 14.06.12, 08:51
      Bardzo dobrze zrobiłaś, chociaz powiem Ci że ja nie wiem czy wytrzymałabym te pół godziny do czasu przybycia policji - czy nie wytlukłabym wczesniej szyby.... Natomiast wiem na pewno, ze gdyby tam byl moj mąż to szybe wywalilby od razu, ZANIM wezwalby policje :)
      • blue.berry Re: Upał+pies w aucie-do kogo zadzwonić? 14.06.12, 09:35
        wywalenie szyby to czasem jedyna szansa dla psa.
        • dar61 Upał+pies w aucie - kogo skopać? 14.06.12, 12:58
          {Blue.berry}:

          ... wywalenie szyby to czasem jedyna szansa dla psa ...

          Oby taki pies, napowietrzony już, nie poczuł w sobie jednak siły instynktu terytorialnego i ... [...]. :-)

          Powrót do super-hiper-ekstra-marketu, podejście do centrum obsługi klienta i zawiadomienie poprzez sklepowe megafony o np. ... [planowanym] stłuczeniu szyby w samochodzie marki xx o nr. rejestracyjnym yy szybciej pomógłby psu. Nie rezygnując z oczywistego powiadomienia organów ścigania z tego punktu obsługi klienta.

          Dołączam się do gratulacji za interwencję.
          I do kopniaka dla psaposiadaczki, sprowadzenia jej do parteru przy zapinaniu jej serii bolesnych kajdanek/ kajdanków...

          Rejestrowanie takich samochodowych ekscesów sprzyja sądowemu odebraniu [Albert - sza!] ledwo żywego obiektu obiektoposiadaczom/ sądowemu zakazowi „posiadania" żywego obiektu obiektuposiadaczom.

          ***

          Pomysł na modernizację vel nowel[izacj]ę ustaw adekwatnych - ku tłuczeniu szyb - widzę ci ja ogromny...
          • blue.berry Re: Upał+pies w aucie - kogo skopać? 14.06.12, 14:49
            dar61 napisał:

            >Oby taki pies, napowietrzony już, nie poczuł w sobie jednak siły instynktu terytorialnego i ... [...]. :-)

            kiedy wybicie szyby jest jedyną szansą dla psa (w domyśle jest już trochę mało czasu na dzwonienie na policję lub chodzenie po markecie i zawiadamianie przez megafon, zresztą czasem nie jest to kwestia parkingu przy markecie, ale np przy plaży!) to ten pies zazwyczaj jest w takim stanie, że nie będzie rościł sobie żadnych" praw terytorialnych".
            samochód nagrzewa się niesamowicie szybko i do bardzo wysokich temperatur (w środku dnia z 25 stopni może się zrobić 50-60). kiedy szyby są mocno zaparowane, a pies zachowuje się w niepokojący sposób to czasem nawet 15 minut może zaważyć na jego życiu. dlatego napisałam że wywalenie szyby to czasem jedyna szansa dla psa.
            • dar61 sklep+upał+pies na smyczy - gdzie północ? 14.06.12, 20:02
              Zgadzam się z każdym słowem wpisu {B.B.}, ale chciałem zacząć jakimś akcentem lżejszym, by mój końcowy akcent nieco zrównoważyć.
              Ludzie, którzy nie zapamiętują ze szkoły, że psy i koty nie mają możliwości ochłodzić się poceniem [prócz nosa/ podeszew łap], kupują psy dobierając ich maść do kanapy [samochodu] czy torebki i chyba nie mają zdolności zaobserwowania potrzeb swych zwierząt.

              Mnie się już zdarzało czekać pod sklepem w środku miasta, by - hmmm - podszkolić opiekuna psa, uwiązanego przy jego wejściu na czas zakupów, że psy wiąże się tam tylko w cieniu.
              I pod marketem, i pod osiedlowcem niektórym psiarzom mózg się wyłącza, kiedy myślą tylko o dmaślanka, kefir czy od razu dwupak?...

              {B.B.}:
              ... np. przy plaży ...
              Wciórności, zapomniałem o tej opcji....
              Zakaz wstępu na plażę z psem to durnota. Zastąpiłbym to okazywaniem woreczka i uchwytu do nadzienia woreczkowego :-)
              • albert.flasz1 Pięknie! 14.06.12, 21:46
                Już wiem co zrobię, gdy na mojej drodze napotkam takiego nawiedzonego działacza - po prostu dam mu w mordę i skopię dupsko a jak będzie protestował, to obleję farbą i niech ktoś odważy się powiedzieć mi że źle zrobiłem!:DDD
                • dar61 klasycznie 15.06.12, 00:36
                  Cóż, rzec by można, że nie zawiodłem się na {Albercie}.
                  Oby on sam nie zdziwił się wtedy, że jest ktoś od niego ... dosadniejszy.
                • blue.berry Re: Pięknie! 15.06.12, 09:07
                  oj buraczku, buraczku, znów chciałeś być dowcipny i znów ci nie wyszło.
                  • albert.flasz1 Re: Pięknie! 15.06.12, 17:11
                    Dowcipny??? Ten śmiech, który ogarnia gdy czyta się Wasze wypociny nie jest wesoły, jest raczej pusty... Wiesz pańciu ile może Cię kosztować zniszczenie cudzego mienia? To, że Tobie coś się WYDAJE (na przykład, że pies w samochodzie się dusi) jest żadnym usprawiedliwieniem. Od egzekwowania prawa jest policja i sąd a nie banda nawiedzonych oszołomów. Jedna taka znana mi porąbana działaczka próbowała na przykład doprowadzić do odebrania właścicielom psów rasy husky za to, że w zimie trzymali je na dworze zamiast wpuścić do ciepłego domu...:DDD
                    Wierz mi, że Ty i Twoje postępowanie również nie wszyscy muszą akceptować, chyba nie chciałabyś żeby ktoś podszedł do Ciebie na ulicy i nie przebierając w środkach "na swój sposób" zaczął Cię wychowywać?:P
                    • blue.berry Re: Pięknie! 16.06.12, 14:21
                      nie emocjonuj się tak buraczku bo ciśnienie ci skoczy.
          • wrexham Re: Upał+pies w aucie - kogo skopać? 15.06.12, 06:52
            Pomysł na modernizację vel nowel[izacj]ę ustaw adekwatnych - ku tłuczeniu szyb - widzę ci ja ogromny...

            to konieczność; bo inaczej czując sie w swoich oczach superbohaterem i mając czyste sumienie, będziemy pewnie musieli zapłacić za naprawę stłuczonego okienka/leczyć gębę z obicia/wstawiać wybite ząbki...
            dlatego mając tego świadomość, wiele osób będzie się wiło z bezsilności przed samochodem, latało w rozpaczy szukając jakiejkolwiek pomocy, a potem przyjedzie policja i powie, że to własność prywatna i nic nie może z tym zrobić; co najwyżej jak pies umrze to się opiekunowi (czy to właściwe słowo?) wytoczy sprawiedliwy proces;
            jak było kilka tygodni temu w warszawie? jakiś idiota zaparkował samochód w centrum tak, że autobus nie mógł przejechac i zrobiły sie gigantyczne korki - przyjechała straż miejska i się srodze zacukała oraz stwierdziła, że sie do auta nie dotknie bo jak cos sie popsuje/zarysuje, to będzie ich wina i będa mieli problem;
            pamietam jeszcze jak emitowali na animal planet chyba, program front line; i tam był przypadek jakiegoś samochodu w którym przewożone były kozy czy owce w dużych ilościach; szanowny pan kierowca zostawił ciężarówkę na betonowym placu przy porcie i poszedl sobie na wiele godzin; kiedy wzeszło słoneczko i zrobiło się ciepło, owce/kozy, pozbawione wody i przewiewu, zaczęły powolutku umierać w męczarniach; dookoła uwijały się dziesiątki obrońców praw zwierząt, wymieszanych ze strózami prawa; polewali te nieszczęsne zwierzęta wodą i dosłownie nic więcej nie mogli zrobić; przepraszam, jeszcze robili dokumentacje filmową; zatem naprawdę przydałaby się regulacja prawna w tym zakresie; albo powszechna wiedza o tym, że istnieje, jeśli istnieje;
            • albert.flasz1 Re: Upał+pies w aucie - kogo skopać? 15.06.12, 17:17
              Jeszcze proszę o prawo zabicia takiego nawiedzonego działacza w obronie własnej oczywiście, jeśli działacz swym zachowaniem sprawi wrażenie że jest pospolitym psychopatą zagrażającym otoczeniu.
            • albert.flasz1 Re: Upał+pies w aucie - kogo skopać? 15.06.12, 18:08
              wrexham napisała:

              > jak było kilka tygodni temu w warszawie? jakiś idiota zaparkował samochód w cen
              > trum tak, że autobus nie mógł przejechac i zrobiły sie gigantyczne korki - przy
              > jechała straż miejska i się srodze zacukała oraz stwierdziła, że sie do auta ni
              > e dotknie bo jak cos sie popsuje/zarysuje, to będzie ich wina i będa mieli prob
              > lem;

              Klasyczne tłumaczenie tych panisk, żeby nikomu się nie narazić. To świadczy tylko o tym, że straż miejska jest zbieraniną amatorów i dyletantów. Profesjonalista wiedziałby co w takiej sytuacji zrobić tak, by było skutecznie i "lege artis"...
            • dar61 Upał+pies w aucie - co zmienić? 16.06.12, 10:52
              Widzę analogie pomiędzy przepisami prawa dotyczącymi człowieka w śmiertelnym zagrożeniu i [domowego] zwierzęcia w uścisku śmierci.
              Dla poratowania człowieka [i „... mienia znacznej wartości ..."] ustawy zezwalają na przemoc wobec sprawców napaści, na wejście w rejon, gdzie nie mamy prawa wejść na co dzień, użycie własności innych osób itd.

              Dlaczego nie miałyby ustawy okołozwierzęce zezwalać nam na stłuczenie szyby w opisanym samochodzie, na wykręcenie ręki „właścicielowi" psa tegoż psa katującego, by wyrwać z tej ręki batog, na zabranie zwierzęcia zwyrodnialcowi - i pozostawienie ciągu dalszego prawu?

              Nie mam ochoty czuć się współwinnym społecznej znieczulicy.
              • minniemouse Re: Upał+pies w aucie - co zmienić? 17.06.12, 02:50
                bo takiego prawa jeszcze niestety nie ma, i nie bedzie bo tu juz by byly duze naduzycia.
                szyba zbita a piesek "wyskoczyl". udowodnij ze nie, he.

                Minnie
                • dar61 Upał+pies/ człowiek - co zmienić? 17.06.12, 14:16
                  {Minniemouse}, chłechłając:

                  ... bo takiego prawa jeszcze niestety nie ma - i nie będzie, bo tu już by były duże nadużycia. Szyba zbita, a piesek „wyskoczyl". Udowodnij, że nie? Ha! ...

                  Nic prostszego: szybozbijca stoi i czeka na pojawienie się patrolu mundurowego, który sam wezwał, jak opisywałem.
                  Każdy sąd w Polsce go, uważam, uniewinniłby. Padłyby zapewne slowa o niskiej szkodliwości społecznej takiej stłuczki i potrzebie wyższego rzędu.
                  Prokurator umarza sprawę stłuczki, atylko pani szybowłaścicielka ewent. skarży tłuczącego o odszkodowanie, jeśli jest małego rozumku.

                  To tak, jaky ktoś poucinał szelki dziecku, jakie się pod nieobecność rodzica z wózka dziecięcego wymskło i zawisło na szeleczkach, owijających mu szyję i dziecko duszących.

                  W prawie dzisiaj obowiązującym w Polsce są zapisy zezwalające na czyny na co dzień zabronione, jeśli mamy ratować kogoś/ ścigać przestępcę/ wjechać w tym celu do lasu pojazdem silnikowym/ stłuc szybę, by otworzyć drzwi nie do naszego domu itd.
                  Mogą to czynić osoby na co dzień nie będące ratownikiem czy policjantem, strażakiem.
                  Klika adekwatnych szkoleń w Wojsku Polskim i dla służb medycznych na tym mi zeszło.
                  Każda taka interwencja powinna byc potem analizowana i sprawcy jej nie powinni się chowac przed przyznaniem orderu.
                  • albert.flasz1 Re: Upał+pies/ człowiek - co zmienić? 17.06.12, 21:46
                    Już wiem co zrobię jednej takiej pańci, co swojego rodowodowego pieska trzyma w kojcu w mieszkaniu w bloku, nigdy nie spuszcza ze smyczy, nie pozwala mu się kontaktować z innymi przedstawicielami tego gatunku, żywi świństwami z puszek i torebek, męczy elektryczną obrożą żeby nie szczekał, faszeruje lekami i szczepionkami itd.... Powybijam jej szyby i pieseczka uratuję.:)))
    • wredny-typek link 17.06.12, 19:07
      www.tvp.pl/lublin/aktualnosci/rozmaitosci/pies-zamkniety-w-samochodzie-przechodnie-wezwali-policje/7651051
Pełna wersja