beti222
29.06.12, 21:50
Witam serdecznie.
Mam duży problem z tylnymi łapkami mojego psa. Jest to sznaucer średni. Od kilku miesięcy zaczyna mieć problemy ze stawami. Ostatnio jednak sytuacja się pogorszyła i trzeba go na spacer niemal wynosić. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że pies (około 12-15 lat) ma chore nerki i regularnie przyjmuje leki (lespewet i ipakitina) oraz kroplówki, które powodują u niego częste oddawanie moczu, a co za tym idzie, musi wychodzić na krótkie spacery co 2-3 godziny. Wczoraj odwiedziliśmy weterynarza, który przepisał psu MYOLASTAN 50mg 1/2 tabletki rano i wieczorem oraz ranigast osłonowo po jednej tabletce rano i wieczorem. Wczoraj wieczorem dostał połówkę myolastanu i dzisiaj rano również. Po dwóch godzinach od porannej dawki, pies miał tak zwiotczałe mięśnie (weterynarz uprzedzał nas o "miękkich" łapkach), że nie chodził wcale, tylko czołgał tylne łapki po podłodze. Spacery wyglądały jeszcze gorzej niż przed podaniem leku, praktycznie cały czas trzeba trzymać mu tył, żeby nie siadał, sprawia wrażenie jakby nie mógł się podnieść, jakby miał słabe czucie w łapkach. Jedyna pozytywna rzecz to brak bólu (tak mi się wydaje, bo przestał piszczeć przy wstawaniu) i to jedyna dobra informacja. Dziś wieczorem podałam mu 1/4 leku (weterynarz powiedział abyśmy obserwowali psa, zobaczyli czy nie za mocno lek na niego działa i ewentualnie zmniejszyli dawkę) i mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej. Proszę o porady, czy polepszy mu się ? czy zacznie w miarę normalnie chodzić ? Boję się o to, że brak bólu przy tym leku = totalny niedowład tylnych łapek. Zależy mi na tym aby lek dał efekt ulgi w bólu oraz poprawił sprawność ruchową naszego psiaka. Czy jest szansa, że poprawi mu się ? Miał ktoś doświadczenie z tym lekiem stosowanym u psa ? Może jest tu jakiś weterynarz, który coś podpowie ? Z góry dziękuję.