koza_w_rajtuzach
30.07.12, 09:27
Od ośmiu miesięcy zamieszkuje u nas króliczka Białka. Mam taki lekki wyrzut sumienia wobec niej, że nie poświęcamy jej jakoś dużo czasu. Ogólnie wygląda to tak, że pozbyliśmy się klatki, Białka jest królikiem na "wolności", zagrodziliśmy wejście na górę (gdzie sami przebywamy), natomiast Białka ma do dyspozycji przedpokój, schody oraz kotłownię, gdzie bardzo lubi przebywać, bo ma tam mnóstwo kartonów, kryjówek itd. Na górę bierzemy ją sporadycznie, bo ma tendencję do przegryzania kabli, których na dole brak, jedynie szafki pod schodami obgryzione są... ;), na dole gdy jesteśmy przykicuje do nas, prosi się o głaskanie, choć nie zawsze, jest jeszcze trochę w niej z dzikuska. Zastanawiam się nad wzięciem dla niej towarzyszki, najlepiej już takiej trochę większej. Tu mam jednak wątpliwości czy Białka na nową towarzyszkę nie mogłaby zareagować agresywnie? Czy mogą być jakieś problemy z tym związane? Czy nie przeszkadzałby króliczkom fakt, że korzystają z tej samej kuwety? A czy np. ze świnką morską byłaby w stanie dobrze dogadać się? No ogólnie proszę o podpowiedzi... Nad wzięciem samca nie zastanawiam się, ponieważ nie chcę sterylizować Białki, chyba, że mogłabym przyjąć "kastrata". Proszę o podpowiedzi osób, które mają jakieś doświadczenie z królikami.