Nietoperz na parapecie.

08.08.12, 17:05
Mieszkam w bloku przy ruchliwej ulicy na 3 piętrze. Dziś otwierając okno zauważyłam przyczepionego do dolnej jego cześci małego nietoperza. Zsunął się z okna na dolną framugę, wciąż czepiając się jej łapkami, a dolną częścią ciała tkwiąc między podstawką skrzynki z pelargoniami a framugą. Liściem odczepiłam delikatnie jego łapki, bo zamykając okno uległyby zgnieceniu. W sumie nawet go nie widzę dobrze, tylko ciemny kształt, ale to po tych łapkach z luźną skórą pomiędzy domyślam się, że to nietoperz.
No i lezy sobie wciśnięty między pelargonie a framugę okna, na blaszanym parapecie wdychając spaliny. Czy to normalne, że wybrał sobie takie miejsce? Co jeśli jutro znów tam będzie nie odleciwszy nocą? Mam interweniować? Czy takie małe 10 cm nietoperze są pod ochroną?
    • wrexham Re: Nietoperz na parapecie. 09.08.12, 06:40
      wszystkie nietoperze, które można spotkać w polsce są pod ścisłą ochroną;
      co prawda nietoperz to nie ptak, ale ja bym zadzwoniła do azylu dla ptaków w warszawskim zoo (22 670 22 07); może będą potrafili doradzić coś sensownego;
      gdyby okazało się, że azyle dla ptaków przyjmują również nietoperze, to na forum ornitologia:
      forum.gazeta.pl/forum/f,12827,ORNITOLOGIA.html
      masz w pierwszym przyklejonym wątku adresy w całej polsce:
      klubciconia.ptaki.info.pl/index.php?id=16
      może ten na twoim parapecie jest stary, albo chory;
      dopóki nie dowiesz się od fachowców jak z nim postępować, aby nie zrobić mu krzywdy, daj mu siedzieć gdzie siedzi i nie dotykaj - nietoperze mogą być chore na wściekliznę i lepiej nie ryzykować ukąszenia; gdybyś musiała go przenieść do pudełka, załóż może skórzaną rękawiczkę;
      powodzenia i pisz jak rozwinęła się sytuacja;
      wrex.
      • natassja Re: Nietoperz na parapecie. 11.08.12, 14:35
        Szczęśliwie nietoperz odleciał nocą. Zaglądam od tego czasu i wygląda na to, że był to jego jednorazowy przystanek u mnie, może awaryjny:) Mam nadzieję, że odnalazł gdzies wlaściwy nietoperzy zakątek:)
        • farmonka Re: Nietoperz na parapecie. 18.11.12, 17:52
          mi kiedyś nietoperz wleciał do pokoju i uwiesił się na firance, troche tak wisiał zanim się w ogóle zorientowałam że mam w pokoju nieproszonego gościa, złapałam go z tatą przez ręcznik właśnie z obawy przed ugryzieniem i wypuściliśmy, muszę przyznać że było to dosyć dziwne..
          • marslo55 Re: Nietoperz na parapecie. 19.11.12, 10:55
            farmonka napisał(a):
            "mi kiedyś nietoperz wleciał do pokoju i uwiesił się na firance, troche tak wisiał zanim się w ogóle zorientowałam że mam w pokoju nieproszonego gościa, złapałam go z tatą przez ręcznik właśnie z obawy przed ugryzieniem i wypuściliśmy, muszę przyznać że było to dosyć dziwne.."
            Zazdroszczę, że was odwiedził, nietoperze są fantastyczne. A we Włoszech podobno coraz popularniejsze staje się wieszanie w ogrodach domków dla nietoperzy (bo zjadają mnóstwo komarów i innych insektów).
            • dar61 Deska, kilka gwoździ i hak 19.11.12, 13:08
              Czy {Marsli55} sprawiłby wielki kłopot, gdyby sobie zmajstrowała [dała zmajstrować] z odpadów [grubego na 2 cale] drewna skrzynkę ze szczelnym daszkiem, zawieszaną na haku, z dolnym, szczelinowym [3-4 cm, przy tylnej ściance] wejściem? Wieszanym w okolicy {Marslowej55}, na nieniskiej wysokości?
              Majstrowałem, wieszałem, to nietrudne ;-)

              Polacy nie włoską, i swą tradycję wywieszania nietoperzowych budek mają.
              • giggsy21 Re: Deska, kilka gwoździ i hak 23.11.12, 21:39
                w sensie coś jak budka dla ptaków? ale na jakiej wysokości to wieszać?
                • palczak.madagaskarski Azyle dla ptaków a nietoperze 24.11.12, 16:15
                  Z tego co się orientuję w temacie azyli dla ptaków, to nietoperzy tam się nie przyjmuje. To, że obie te grupy zwierząt latają, to nie znaczy, że wymagają takich samych warunków "bytowych" ;) Są natomiast azyle, które przyjmują różne dzikie zwierzęta, nie tylko ptaki, i tam mogą przyjmować nietoperze. Najlepiej natomiast jest znaleźć w pobliżu jakiegoś chiropterologa, bo oni często we własnym zakresie udzielają pomocy nietoperzom. Niestety, nie znalazłam nigdzie w sieci listy takich osób, jest tylko coś takiego: partnerzy.us.edu.pl/biuletyn/dane/pobieralnia/biologia/WYKAZ_INSTYTUCJI_NAUKOWYCH_I_ORGANIZACJI_POZARZADOWYCH_ZAJMUJACYCH_SIE_NIETOPERZAMI.pdf nie wiem na ile aktualne. W razie czego, myślę, że można się kontaktować z kimś z "Salamandry", powinni mieć kontakty do takich osób www.salamandra.org.pl/
                • dar61 Deska, kilka gwoździ i hak x2 24.11.12, 22:21
                  {Giggsy21}ł:

                  ... w sensie coś jak budka dla ptaków? ...

                  Tak. Prosta grubościenna kostka H30/Gł.20/Sz.20 cm. Dach lekko spadzisty, wnijście szczelinowe u dołu, przy ścianie/ pniu, gdzie chwyci się nietopyrz i wespnie.
                  To nawet nie musi być w kształcie budki - może to być nawet otwarte okno strychowe*, lukarna w wieżyczce willi udającej zamczysko, w strażnicy [obserwatorni] p-poż., w dzwonnicy przykościelnej, w nieużywanym kominie nieniskim itd.

                  ... ale na jakiej wysokości to wieszać? ...
                  Bezpiecznej, antykocio-antyłasicowej, ale dostępnej z drabiny, w razie by cóś.

                  */ Tam u nas zalatuje, a moją nietoperzową budką, z zapałem zmajstrowaną, gardzi...
                  Może odstrasza go niedaleko wisząca bud[k]a dla sów, z zapałem tymy ręcamy zmajstrowana?
    • 42andzia Re: Nietoperz na parapecie. 25.11.12, 13:14
      Na wsi też można spotkać takie pojedyńcze sztuki, ale ja się ich boje, wyobrażam sobie co by się działo z moimi włosami na głowie jak by w nie się wplątał. Ale chyba nie są pod całkowitą ochronną, przynajmniej w mojej okolicy.
      • palczak.madagaskarski Re: Nietoperz na parapecie. 25.11.12, 16:27
        Z tym wplątywaniem się we włosy to raczej taki mit jest :)
        Pod ochroną są u nas wszystkie gatunki nietoperzy.
        • farmonka Re: Nietoperz na parapecie. 27.11.12, 08:50
          ooo, chciałabym taki domek dla nietoperzy zrobić, no ale faktycznie się zastanawiam czy mi tam ptak jakiś się nie zadomowi?
          • dar61 Jest wyjście. Nawet dwa 27.11.12, 12:29
            {Farmonka}:

            ... ooo, chciałabym taki domek dla nietoperzy zrobić...

            To naprawdę nic trudnego. Na przedzimiu w ogródkach kole domów już tak niewiele roboty, że nic, a tylko za elektropilarkę ręczną się chycić i z odpadowgo drewna [niecienkiego!] porobić budkę lub dwie.
            Ja 1. raz wpadłem w taki ciąg [kilka budek w jedną sobotę], kiedy sąsiada stare szopki wiekowe rozbierano, a w stosie desek walało się wiele takich o 1,5-2 calowej grubości. Taż żal marnować było na opał te cuda ;-)

            Dziś swymi budkami nasyciłem zwieńczenia garaży, drzewa w okolicy, zacząłem inwazję na słupy tele-elektro. To - ostrzegam - zaraźliwe. I wiąże się z obowiązkami...*

            ... no[,] ale faktycznie się zastanawiam[,] czy mi tam ptak jakiś się nie zadomowi? ...

            Nie powinien, bo w typowej [sztucznej] budce dla nietoperza wykonuje się wąską dolną wejściową szczelinę i - prócz pełzaczy - mało który ptak od dołu tam umiałby wejść.
            A jak wejdzie - to żadna szkoda. Mamy przecież zawsze 1. wyjście - zduplikować nasze budki.
            A najlepiej i 2. - wykonać budki i dla nietoperza, i dla [kilka rodzajów, średnic okienka] ptaka.
            Ja mam różnych budek u siebie pod opieką sztuk już coś pod dwadzieścia [u rodziców kilka], i to tylko dlatego, że mam drabinę nieniską, no i zrezygnowałem z wieszania kieszeni lęgowych z wygiętego pęku gałęzi, drutowanych do pni.

            */ na przedwiośniu zaleca się dorocznie czyścić [opróżniać - zawiasowe otwarcia trza zmajstrować] budki ze złogów gniazd.
            To wzmaga instynkt stadny ptakom, też nieco sterylizuje im pokoje z pasożytów, bo z czasem u niektórych gatunków budki wypełniają się gniazdami „po sufit", jeśli tego zaniechamy. Wtedy niby budka jest, ale nigdy świeżo nie jest zajęta.

            W wersji nietoperzowej, o dziwo, brak wyściółek, więc i kłopot z czyszczeniem odpada - ale zawsze warto wykonać otwieraną na zawiaskach ściankę/ podłogę/ sufit [daszek], by po sezonie kontrolować stan budek.

            Do dzieła, {Farmonko]!
            I nie tyko {F.}.

            Dar61
Pełna wersja