natassja
08.08.12, 17:05
Mieszkam w bloku przy ruchliwej ulicy na 3 piętrze. Dziś otwierając okno zauważyłam przyczepionego do dolnej jego cześci małego nietoperza. Zsunął się z okna na dolną framugę, wciąż czepiając się jej łapkami, a dolną częścią ciała tkwiąc między podstawką skrzynki z pelargoniami a framugą. Liściem odczepiłam delikatnie jego łapki, bo zamykając okno uległyby zgnieceniu. W sumie nawet go nie widzę dobrze, tylko ciemny kształt, ale to po tych łapkach z luźną skórą pomiędzy domyślam się, że to nietoperz.
No i lezy sobie wciśnięty między pelargonie a framugę okna, na blaszanym parapecie wdychając spaliny. Czy to normalne, że wybrał sobie takie miejsce? Co jeśli jutro znów tam będzie nie odleciwszy nocą? Mam interweniować? Czy takie małe 10 cm nietoperze są pod ochroną?