Sprzątanie po pupilu.

14.08.12, 08:12
Myślę że to konieczne bo przy zmniejszających się kawałkach zieleni za kilka chwil utoniemy sami w odchodach brudząc sobie buty.mam fajny sposób: torebki śniadaniowe foliowe, oddziera się z rolki, zakłada jak rękawiczkę, łapie kupę, odwraca i już jest w worku..można nieść szukając kosza na śmieci :).A kto się schylać nie może? Zostaje łopatka i miotełka na na sztylu.
    • ajaksiowa Re: Sprzątanie po pupilu. 15.08.12, 10:35
      Torebki psie których cena wynosi 13 gr /szt. są jeszcze fajniejsze bo ciemne-i wtedy zawartość nie wygląda tak odrażająco.:)
      • marek.dudys Re: Sprzątanie po pupilu. 16.08.12, 07:55
        Odrażająco? Nihil novi (nic co ludzkie nie jest nam obce), czasami po człowieku też trzeba sprzątać, przeszkodzi odraza?A poza tym 100 torebek to 13 PLN, śniadaniowe to koszt ok. 2 PLN.Lepiej kupić psowi jakiś przysmak.
    • dar61 Sprzątanie po pupilu. 16.08.12, 09:46
      A czy nie wystarczy łopatka na stylisku lub krótka, kiedy psa przyzwyczaimy do [typowego] załatwiania się na naturalnym, gruntowo-trawnikowym podłożu?
      Drobny podkop, psia pozostałość znika w mig w ziemi i całość obejdzie się bez foliowej torebki.
      Torebki, nawet z rozkładalnych celulozowo-węglowodanowych naturalniejszych tworzyw, to ślepy i bez przyszłości zaułek, narodzony w wybetonowanych miastach.
      Mnie torebkowy zbiór bliski jest metodzie koniarzy sprzed wieków, podwieszających swym koniom u zadka koszotorbę w czasie co spokoniejszej jazdy w mieście i tak kolekcjonujących końskie jabłka...
      • blue.berry Re: Sprzątanie po pupilu. 16.08.12, 11:07
        ale masz wyobrażenie, że niektórzy z nas mieszkają w miastach? i ciężko wykopać coś np. w chodniku lub tez w dość zaniedbanym trawniku osiedlowym na glebie konsystencji betonu? poza tym proponujesz ludziom spacer z łopata w garści? myślę że jednak większość wybierze torebki, które można schować do kieszeni.
        mam wrażenie że bywasz czasem oderwany od rzeczywistości i udzielasz rad niesłużących nikomu - tak było w przypadku szukania sposobu na upały gdzie radziłeś ludziom mieszkających w blokach izolację domu i spanie na dworze : )
        • dar61 Re: Sprzątanie po pupilu. 19.08.12, 23:58
          Ojej, coś {B.B.} mnie nie chce zrozumieć.
          Nie mogę mieć takich pomysłów, by zamiast baterii torebek w specjalnym nosidełku w czasie zaplanowanego spaceru z psem [wyprowadzanie za potrzebą] mieć z sobą małą łopatkę typu ogrodowego [ca 20 cm, nieciężką, są i z nylonu, nie do zdarcia]?
          Taką można tuż obok owocu psiego spaceru pionowo naciąć darń [na „betony" psa bym nie prowadził za potrzebą], zsunąć, przydeptać darń - przy wprawie ni śladu po naszych wykopkach nie będzie.

          Wolno mi też błądzić myślami w chmurach.
          Przynajmniej w sprawach niektórych nie udzielałem rad wypranych z treści doradczej.
          A te moje wpisy, jakie {B.b} wspomina, to nie były porady, ale skojarzenia - choć rzeczywiście mam wielu znajomych, co przestali narzekać na przegrzany latem swój dom jednorodzinny i jego zimą niedogrzanie, kiedy taki dom ocieplili. Też i mam kilkoro znajomych, którzy do tego samego namówili swą wspólnotę właścicieli w blokach.
          Pamiętam jak dziś z dzieciństwa, kiedy mój ojczulek latem sobie nocą posypiał na balkonotarasie, wzorem sasiadów, o dziwo - a był wtdy upał latem nawet nocą.
          Taki sen to też standard w niektórych krajach pozapolskich.

          Rada tam moja wtedy był prosta, też zawarta w tytule mego wpisu - nie wszystkie zwierzaki powinny mieszkać z człowiekiem, a te, co są, powinny móc wychodzić przez klapkę na dwór. Bloki mieszkalne nie są tu miejscem idealnym, nie powinny w nich psy mieszkać po balkonach.

    • albert.flasz1 Re: Sprzątanie po pupilu. 17.08.12, 20:40
      Zaapeluj jeszcze do lokalnych pijaczków, żeby po sobie sprzątali, bo w mojej okolicy wszędzie pełno pozostawianego przez nich syfu.
      • aqua48 Re: Sprzątanie po pupilu. 19.08.12, 20:42
        albert.flasz1 napisał:

        > Zaapeluj jeszcze do lokalnych pijaczków, żeby po sobie sprzątali, bo w mojej ok
        > olicy wszędzie pełno pozostawianego przez nich syfu.

        No właśnie. Mnie wkurza, że jedni psiarze sprzątają, inni nie, a obok i tak leżą spokojnie puste butelki po sokach dla dzieci, pety, pudełka po papierosach, papierki po cukierkach, szkło z rozbitych butelek i tym podobne. I nie ma problemu, że toniemy w tym po kostki.
        • albert.flasz1 Re: Sprzątanie po pupilu. 22.08.12, 17:05
          Bo dziennikarzyny widzą tylko to, co chcą widzieć, w tym przypadku kupki, poza tym nie interesuje ich nic. W fachowej terminologii to zboczenie się nazywa koprofilia albo coś w tym rodzaju.
    • susa-66 Re: Sprzątanie po pupilu. 23.08.12, 11:40
      U mnie pod blokiem jest zakaz wyprowadzania psów. Mimo to, widzę jak czasem pies sika pod komuś nosem, na szczęście sporadycznie. Uważam, że każdy powinien sprzątać po swoim czworonogu.
      • albert.flasz1 Re: Sprzątanie po pupilu. 23.08.12, 17:07
        A jak chcesz sprzątać siki? Może odsysać? U mnie w bramie leją głównie klienci pewnego barku piwnego. Poza tym, psie kupy są już demodes, teraz modne są kupy gołębie.
Pełna wersja