martynaswider
03.09.12, 11:19
Witam
Prawie 2 lata temu zaadoptowałam pieska ze schroniska, kundelek średniej klasy wielkości. Suczka nad wyraz cierpliwa łagodna. Aktualnie od 4 tygodni jest leczona na boreliozę antybiotykami. Sytuacja wygląda następująco;
Córeczka( 5 lat ) wróciła z wakacji od dziadków i zaprosiła do siebie nowo poznane koleżanki jedna dziewczynka 7 lat druga 5 . Pies od samego początku nie wykazywał radości do 5 latki. Wręcz się jeżył kiedy tylko pojawiała sie w pobliżu. Widząc reakcję psa nie dopuszczałam do bezpośredniego kontaktu gdyż za każdym razem gdy mała chciała suczkę pogłaskać ona próbowała uszczypnąć ją w buzię. W mojej obecności pies sie cieszył i chciał je całować. Nie rozumiem zachowania psa, od 4 miesiąca wychowuje sie z moim dzieckiem nie dopuszczam do maltretowania psa, męczenie bądź szarpania. Moje dziecko jest nauczone, że pies nie jest zabawką. Gdy dziewczynka po raz drugi pojawiła sie w domu pies zachowywał sie identycznie. Czy to jest objaw jakiejś agresji u psa?
Siedzę po nocy i szukam powodów, nasz wet jest na urlopie a ja zastanawiam się czy to nie jest reakcja na leki, które sa podawane juz ponad 4 tygodnie. Poza tym wychodzę z założenia, że żadnemu psu sie nie ufa nawet swojemu, moje dziecko nigdy nie jest sam na sam z psem. Ale to i tak nie daje mi spokoju, martwię sie i chcę uniknąć tragedi.......