gorączkuje wieczorami...

01.10.12, 09:02
Tydzień temu bardzo źle się poczuła - drżenie, temperatura, osłabienie, coś jakby trudności z chodzeniem (łapy się jej "gięły"). Przeraziłam się, że babeszja, poleciałam do weterynarza. Diagnoza: infekcja, przeziębienie, zapalenie gardła. Badanie krwi wykluczyło babeszję (uff!).
Dostała antybiotyk, nastąpiła poprawa, niby wszystko OK. Ale ciągle - mimo że w dzień w zasadzie czuje się dobrze (biega, bawi się, ma apetyt) - wieczorem dopada ją gorączka, ok. ósmej psica robi się gorąca, rozpalona, łapy się pod nią uginają, oczy zachodzą łzami, na ostatni spacer wychodzi ledwo, ledwo, niepewnym krokiem, prędko wraca i pakuje się łóżka. Rano - znowu normalnie.
Pojadę z nią dziś lub jutro do lekarza, ale ciekawa jetem, czy ktoś z forumowiczów spotkał się z podobnymi objawami i jaka była przyczyna ?
    • semi-dolce Re: gorączkuje wieczorami... 01.10.12, 13:53
      Ja bym obadała z góry na dół, krew, mocz, usg nerek. Ale jeśli to faktycznie przeziębienie no to może tak być, że wieczorem temperatura rośnie i czuje się gorzej. Przy czym ja gorączkę u psa zawsze obniżam, nie wiem jaka to suka, ale u dużych psów podwyższona temperatura jest zawsze bardzo niebezpieczna dla układu krążenia, dlatego podaję pyralginę w zastrzyku (albo weterynaryjny vetalgin czy biovetalgin, to to samo).
      • default Re: gorączkuje wieczorami... 01.10.12, 14:41
        Tak zakładałam, że temperatura wieczorna wynika z tego przeziębienia, ale tyle dni ?? Dziś mija 9 dni od pierwszych objawów choroby, a wieczorne gorączkowanie wcale się nie zmniejsza. Dlatego mnie to niepokoi mocno.
        Suka jest nieduża, do kolan. A pyralgina w tabletce może być ?
        • semi-dolce Re: gorączkuje wieczorami... 01.10.12, 20:50
          Może być w tabletce, ale doraźnie - powinien ją obadać lekarz, może zmienić antybiotyk, może podac inne przeciwzapalne, może poszerzyć diagnostykę (zrobić więcej badań). Na 50-60 kg psa dawałam 2 tabletki pyralginy 500 mg.
Pełna wersja