kropelki krwi z prącia

30.10.12, 19:36
u dorosłego /lekko podstarzałego/ psa. Nie wydaje się, by coś go bolało, je jak zawsze, nie chudnie, ma humor. Kropelki pojawiają się np. przy nagłym wstaniu, poderwaniu się etc. Mocz nie wydaje się mieć czerwieńszej/ciemniejszej barwy.
To pies znajomej. Do weta pójdzie, ale pies nie da się zbadać, więc będzie to i tak diagnoza "na oko". Chciała się tylko zorientować, co to może być, bardzo boi się, że będzie jak z jej poprzednim psem - rak:/ Możecie coś podpowiedzieć?
    • sp9tcu Re: kropelki krwi z prącia 30.10.12, 21:17
      To może być od zapalenia pęcherza
      po niewydolność ,chorobę nerek
      po raka
      jak sika
      czy dużo mało ,jaki kolor to jest ważne
      • aqua48 Re: kropelki krwi z prącia 03.11.12, 18:29
        Mój pies ma podobnie w okresach kiedy suki w okolicy mają cieczkę. Weterynarz powiedział, że to całkiem normalna reakcja, takie kropienie. To czy pies da się zbadać,czy nie zależy wyłącznie od weterynarza, na czas wizyty/wejścia do gabinetu warto wziąć kaganiec a nawet jeśli pies absolutnie nie da się zbadać to choć badanie moczu można mu zrobić i wykluczyć/potwierdzić choroby nerek.
    • rezurekcja Re: kropelki krwi z prącia 08.11.12, 11:18
      easyblue napisała:

      > To pies znajomej. Do weta pójdzie, ale pies nie da się zbadać, więc będzie to i
      > tak diagnoza "na oko".

      Moj tez kapal. Tez niedotykalski. Dostal premedykacje, czyli "jasia".
      Lekarz przeprowadzil badanie palpacyjne, czyli obmacal lapiszonka, zrobil usg, pobral krew do analizy.
      Diagnoza: prostata nawala.
      zalecenie: kastracja
      Laps zostal odjajczony 2 miesiace temu. Czuje sie dobrze, ale ma teraz wsciekly apetyt. zjada nawet surowe ziemniaki. Oprocz karmy i jablek. Nie utyl.

      > Chciała się tylko zorientować, co to może być, bardzo boi się, że będzie jak z jej
      > poprzednim psem - rak:/

      No , jesli poprzestaniu na baniu sie, to nie rokuje dobrze

      > Możecie coś podpowiedzieć?

      Prostata. Kastracja.
      Moj tez nie wygladal na obolalego, na spacerkach dygal , az milo bylo patrzec, apetyt prawidlowy...
      Ale kapal na czerwono.
Pełna wersja