Czesanie pieska

25.11.12, 13:16
Co sądzicie o czesaniu pieska z długą sierścią? Bardzo mi się to podoba ta psinka słodko wygląda: stylowi.pl/2153120 też tak uważacie? Lepsze to niż ubieranie w ubranka.
    • mel.la Re: Czesanie pieska 25.11.12, 17:52
      O matko!!! Jak chcesz psa po to, zeby go przebierac w ubranka lub plesc mu warkoczyki to radze Ci z dobrego serca - kup sobie pluszowego pieska, naprawde!
    • banda300 Re: Czesanie pieska 25.11.12, 18:38
      Koszmar.. Psy to nie lalki, ktore mozna przebierac i czesac jak nam sie podoba. Nie krzywdz swojego pupila
      • cccykoria Re: Czesanie pieska 25.11.12, 22:43
        a ja jestem innego zdania bardzo mi się to podoba:) śliczna mordka:)
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 26.11.12, 09:36
          jaka krzywda??? piesek w bolu???
          jakos nie zauwazylam..

          Mnie sie podoba :)

          Minnie
          • dar61 Czesanie i ozdóbkowanie pieska 26.11.12, 09:59
            Im więcej psa w psie, tym normalniej.

            Nie byłoby nic nadzwyczajnego w [niezimowym] ubieraniu psa, wiązaniu mu różnych [różowych, a jakże] kokard, strzyżeniu w kulkę ogona etc., gdyby nie towarzyszyło potem temu noszenie go na ręce, szczebiotanie z nim zamiast stanowczości, zamiana psiego pana/ pani, przywódców stada, w psi antyautorytet.
            Bywa wtedy, że pies rządzi człowiekiem.

            ***

            Nie pytaj, co twoje stadło może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla stadła.
            • ajaksiowa Re: Czesanie i ozdóbkowanie pieska 26.11.12, 12:17
              Dla mnie to jakaś hybryda a nie pies:(Po to mieć psa żeby warkoczyki mu pleść???
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie i ozdóbkowanie pieska 27.11.12, 06:28
              dar61 napisał:

              Nie byłoby nic nadzwyczajnego w [niezimowym] ubieraniu psa, wiązaniu mu różnych
              [różowych, a jakże] kokard, strzyżeniu w kulkę ogona etc., gdyby nie towarzyszyło potem temu noszenie go na ręce, szczebiotanie z nim zamiast stanowczości


              ten - a raczej ta - akurat jakby nie siedziala w torebeczce :)
              za to ma sliczne perelki na szyjce :]
              rozumiem, nie lubisz rozowych kokardek - a co powiesz o tym:
              ecx.images-amazon.com/images/I/41yw5mhXyYL._SL500_SS500_.jpg
              www.barkavenuedogboutique.com/images/black_biker_dog.jpg
              a propos szczebiotania - well, wole to niz agresywne ryki na przerazonego psa....

              Minnie
              • wrexham Re: Czesanie i ozdóbkowanie pieska 27.11.12, 07:28
                w mordę...
                ja do najmniejszego tez szczebioczę; kogoś mogłoby zemdlić, ale to sprawa między moim psem, a mną;
                póki co nie mamy większych problemów;
                aczkolwiek widziałam u kogoś taki podpis: nie traktuj swojego psa jak człowieka, bo on potraktuje zie jak psa...
                coś w tym może być...

                co do warkoczyków, to chociaż wyglądają słodko, mogą przeszkadzać psu w strzyżeniu uszami (nawet kłapciaste ucho strzyże, choć może w mniejszym stopniu) i zakłócać ich prawidłową wentylację, co grozi kłopotami zdrowotnymi;
              • dar61 Uczapkowywanie i zaszczebiocanie pieska 27.11.12, 11:28
                Ad różowości - na pewno {Ach_Damą} pamięta jeden fragmencik z wizyt Sizara - w rezydencji [samotnej, a jakże] Damy_w_Różu. Cały dom, Dama, no i psiaczki w odcieniach pinkowych i we wstążkach. Horror.
                Psy też tam sfiksowały.

                Ad fotek w czapkach - psy dla jednego fotoujęcia uczapkowane, hmm, ktoś miał niedobór wrażeń, ale kiedy by kazano psom na stałe w kaszkiecie chodzić, cóż - nie trzeba kpin {Alberta} - to najwyraźniej opiekunowi psa jakiś kaszkiet mózg uciskałby za bardzo.

                Tak jak nie namówi mnie {Ach_Damą} do agresji słownej wobec psa, tak i do infantylnych szczebiotów.
                Ponoć psychologowie oceniają, że takie szczebiotanie uwstecznia rozwój ludzkich dzieci, z którymi się tak komunikujemy. Podejrzewam, że to samo dotyczy psów.
                Na pewno noszenie psinki na rączkach obniża autorytecik psa opiekunków, wywyższa ego psa, a co czuje pies wobec - prócz zabaw - poniżającego się wobec niego ludzkiego szczebiotu, można się z dużym prawdopodobieństwem domyślać ;-)
    • damakier1 Re: Czesanie pieska 26.11.12, 17:03
      Ja myślę, że zamiast przerabiać pieska na zabawkę, prościej (a dla piesków na pewno lepiej) kupic sobie sztucznego pieska-zabawkę made in japan.
    • etta2 Re: Czesanie pieska 26.11.12, 19:41
      Chyba mylisz pojęcia. Czesanie psa jest KONIECZNOŚCIĄ, gdy ma długą sierść, bo to zabieg HIGIENICZNY, a nie upiększający. Zaplatanie warkoczyków jest zdecydowanie przesadą, bo trwa dłużej i narażasz psiaka na niepotrzebny stres.
      Mam yorczkę i czeszę ją codziennie, ale nie plotę jej warkoczyków i cała "operacja" trwa kilka minut (3-5). Nie zakładam jej kokardek ani pomponików, bo pies nie jest traktowany jak zabawka, TO JEST PIES, po prostu. Ma "psie" potrzeby, a nie nasze-ludzkie. Chce się wybiegać, pobawić, najeść i wyspać. Jeśli zaspokajamy nasze potrzeby, to wcale nie muszą być te same, co psie i o tym warto pamiętać.
      P.S. Jestem wrogiem robienia z psiaka zabawki w celu zaspokojenia ludzkich potrzeb (ubierania w cudaczne ubranka, np. Batmana). Swoje - ludzkie potrzeby zaspokajaj sama, a nie poprzez psa. Zapleć sobie 100 warkoczyków, doklej ogon z kokardką, albo co tam chcesz.....
    • asfo Re: Czesanie pieska 26.11.12, 20:55
      Zwierzęta przeważnie nienawidzą, jak im się coś dynda z uszu.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 27.11.12, 06:15
        Zaplatanie warkoczyków jest zdecydowanie przesadą, bo trwa dłużej i narażasz psiaka na niepotrzebny stres.

        sa psy ktore uwielbiaja jak sie przy nich bez przerwy grzebie, nawet zaplata nieskonczona ilosc warkoczykow :)
        sprobuj przerwac aby napic sie herbaty, to zaraz cie niecierpliwie jakis taki leb
        lub nosisko traci w lokiec tak,
        ze wychlustasz pol kubka zanim cokolwiek lykniesz :)

        Zwierzęta przeważnie nienawidzą, jak im się coś dynda z uszu.

        no jak wazy pol kilo, to pewnie tak. ale ilez moze wazyc mala plastykowa spinka?
        moze bez przesady??
        wyluzujta, wyluzujta.. :)


        Dar - a sprawdzasz ty zlotko poczte?? ;)

        Minnie
        • cccykoria Re: Czesanie pieska 28.11.12, 11:24
          hehe przeciwnicy warkoczyków kucyków itp twierdzicie, że pies to tylko pies, nie trzeba ich czesać, kąpać i w ogóle pies powinien śmierdzieć psem (tak kiedyś mi powiedział wet).

          najlepsze są dredy:)))
          skąd twierdzenie, że pies rządzi człowiekiem? bo ma warkoczyki itp? bzdura

          mam psiaka w typie shih tzu i czesżę mu kucyka i jeszcze spinam mu spinką, żeby krótsze włoski nie leciały do oczu a nie mam zamiaru co chwila być u fryzjera i obcinać główkę na łyso bo komuś to się nie podoba.
          • deszcz.ryb Re: Czesanie pieska 28.11.12, 11:40
            O ile nic nie mam do kucyków czy warkoczyków [jeżeli psu nie przeszkadzają], to... pies powinien śmierdzieć psem. Bo to pies, czym ma niby śmierdzieć, koniem?

            Pamiętaj, że pies ma swój naturalny zapach [niektórzy uważają, że jest brzydki] i nie powinno się psa kąpać tylko po to, żeby ten zapach zamaskować i żeby piesek pachniał różą. Kąpiele można stosować od czasu do czasu [np. jak piesek wytarza się w jakimś świństwie albo jest bardzo brudny].

            Jeżeli ktoś woli zapach róży od zapachu psa, to niechże sobie kupi krzak róży. A psy niech zostawi w spokoju.
            • wrexham Re: Czesanie pieska 28.11.12, 14:32
              no dobra, przyznam się;
              moja onka, choć czysta, śmierdzi; już taka przyjechała i żadne kąpiele nic nie dały;
              na początku dziwnie się z tym czułam, bo sznaucerce śmierdziały tylko nogi;
              teraz uzależniłam się od tego zapachu;
              najpiękniej się rozchodzi po domu jak onka, zaspana, przekręca się z boku na plecy i tak pozostaje przez jakiś czas; kołami do góry;
              ten zapach jest odrażający i cudowny jednocześnie; nienawidzę go i kocham tak samo;
              to przecież zapach mojego psa; mam z nim same pozytywne skojarzenia;
    • default Re: Czesanie pieska 28.11.12, 13:53
      42andzia napisał(a):

      > Lepsze to niż ubieranie w ubranka.

      Ale PO CO w ogóle psa czesać w warkoczyki czy ubierać w idiotyczne ubranka ?
      Psa się czesze (w sensie wyczesuje, a nie robi fryzury) gdy jest to konieczne, np. gdy nieczesana sierść zbija się w kołtuny albo trzeba usunąć martwy podszerstek.
      Psa się ubiera w dostosowany do jego potrzeb i wygody ocieplacz (a nie idiotyczne przebranie), gdy jest psem delikatnym, wrażliwym na niskie temperatury, o cienkiej sierści, a na dworze mróz.
      Psa się kąpie, gdy jest brudny - a za brudnego uznaję psa, który się wytarzał w odchodach lub padlinie albo koszmarnie ubłocił (bo już zapiaszczone łapy wystarczy otrzepać/przetrzeć suchą szmatą). Poza tymi przypadkami psa nie ma potrzeby kąpać.
      • majenkir Re: Czesanie pieska 28.11.12, 18:44
        A mnie sie podoba! Chce pieska do czesania! :)))
        • default Re: Czesanie pieska 29.11.12, 08:36
          Tak sobie myślę, że na upartego dałoby radę tu i ówdzie Twoim borzojom coś pozaplatać - popróbuj ! :)))
          (i pokaż potem foty - ale nie warkoczyków tylko min, jakie zrobią kiedy zaczniesz im pleść :))
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 29.11.12, 00:51
        default napisała:
        Ale PO CO w ogóle psa czesać w warkoczyki czy ubierać w idiotyczne ubranka ?

        Psu to nie przeszkadza, ani go nie boli.
        Jak ktos lubi to DLACZEGO NIE?
        Bo ty nie lubisz?

        Czy nie mozemy po prostu uznac ze jednym to sie podoba, drugim nie i po sprawie?

        Znacznie gorzej jest gdy jedni lubia psa trzymac na lancuchu, zwlaszcza krotkim,
        bic go, glodzic itd.
        Wtedy owszem, problem widze.
        Ale warkoczyki? ubranka? to jest pies ZADBANY. zastanowcie sie.

        Minnie
        • mel.la Re: Czesanie pieska 29.11.12, 16:49
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > Ale warkoczyki? ubranka? to jest pies ZADBANY. zastanowcie sie.

          A dla mnie to jest robienie błazna z psa, ja patrze z politowaniem na takie psy a jeszcze bardziej na ich wlascicieli. Zgodze sie, ze mozna psu jakis kitek zrobic jesli faktycznie wlos jest dlugi i zaslania psu oczy albo jakis ocieplacz zalozyc psu, ktory trzesie sie z zimna na dworze. Ale tylko dla widzi mi sie wlascicielki to jest przykre, ze pies musi znosic takie dziwactwa. Skad wiesz, ze mu takie warkoczyki, sweterki i inne duperelki nie przeszkadzaja? Przeciez pies nie powie a skoro postepuje sie z nim tak od malenkosci to on nie wie, ze mozna innaczej, bez tego cudowania. Moze Ty sie zastanow.


          > Czy nie mozemy po prostu uznac ze jednym to sie podoba, drugim nie i po sprawie
          > ?

          Mozemy, ale Ty nie chcesz uznac. Gdybys TY uznala tak jak napisalas to juz dawno skonczylabys te dyskusje ale nie, Ty musisz miec zawsze ostatnie zdanie i bedziesz drazyc temat do upadlego.


          Ps. Porownanie z trzymaniem psa na lancuchu czy glodzeniem jest nie na miejscu, to zupelnie inny temat.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 30.11.12, 01:17
            mel.la napisała:
            Zgodze sie, ze mozna psu jakis kitek zrobic jesli faktycznie wlos jest dlugi i zaslania psu oczy albo jakis ocieplacz zalozyc psu, ktory trzesie sie z zimna na dworze. Ale tylko dla widzi mi sie wlascicielki to jest przykre, ze pies musi znosic takie dziwactwa. Skad wiesz, ze mu takie warkoczyki, sweterki i inne duperelki nie przeszkadzaja?

            Dlaczego po prostu nie skoncze? bo rozmieszaja mnie takie podwojne standardy jak twoj.
            Raz pieskowi kitka i ubranko nie przeszkadza:

            Zgodze sie, ze mozna psu jakis kitek zrobic jesli faktycznie wlos jest dlugi
            albo jakis ocieplacz zalozyc psu, ktory trzesie sie z zimna na dworze

            a raz mu przeszkadza:

            Skad wiesz, ze mu takie warkoczyki, sweterki i inne duperelki nie przeszkadzaja?

            a piesek jak widzi roznice w kitce a warkoczykach czy w rozowym sweterku a szarym ocieplaczu????

            Takie wlasnie bzdurne, bezmyslne, i wylacznie subiektywne opinie
            prowokuja mnie do dalszej wymiany.

            Jak udowodnisz mi ze pies umie rozroznic pomocna "podtrzymujaca kitke" ktorej nie czuje
            od "ozdobnego, przeszkadzajacego warkoczyka" przez ktorego cierpi,
            to przyznam ci racje.

            Jak na razie, nadal bede podtrzymywac ze jest to tylko kwestia gustu i ze:

            > Ps. Porownanie z trzymaniem psa na lancuchu czy glodzeniem jest nie na miejscu,
            > to zupelnie inny temat.


            jest do dokladnie ten sam temat - dbanie o zwierze.

            Minnie
            • mel.la Re: Czesanie pieska 30.11.12, 10:06

              ach_dama_byc_z_kanady 30.11.12, 01:17 Odpowiedz

              Jak udowodnisz mi ze pies umie rozroznic pomocna "podtrzymujaca kitke" ktorej nie czuje
              od "ozdobnego, przeszkadzajacego warkoczyka" przez ktorego cierpi,
              to przyznam ci racje.

              A Ty myslisz ze mi na Twojej racji zalezy, no prosze, nie rozsmieszaj mnie :-D Nie mam zamiaru niczego Ci udawadniac, jak ktos jest bystry sam zrozumie.
              Jak dla mnie to mozesz swojemu psu dredy zrobic albo jeszcze lepiej trwala ondulacje, zalozyc mu "leginsy" i szpilki albo w cztery litery pawie piorko wsadzic, Twoj cyrk i Twoje malpy :-P
              A draz sobie dalej ten temat, rozbijaj posty na atomy skoro dla Ciebie takie dyskusje to sprawa honoru, ze Ci sie chce... :-D
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 30.11.12, 10:31
                mel.la napisała:
                A Ty myslisz ze mi na Twojej racji zalezy, no prosze, nie rozsmieszaj mnie

                To nie o to w ogole zlotko chodzi,
                mnie rowniez na tym przetargu nie zalezy :)

                Mnie obchodzi tylko abys zrozumiala ze w twoim argumentowaniu sa powazne luki logiczne,
                to wszystko.
                Tak naprawde to jedyny rozsadny argument w tym wszystkim jest taki, ze jednym sie to podoba a drugim nie podoba i tyle.

                cala reszta - mozna o kant pupki roztrzaskac :)


                a propos dredow
                a prosze :)
                masz tu pieska z dredami
                www.neonbubble.com/neonimg/1/dogpuli.jpg
                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/03/Komondor_lying.jpg/800px-Komondor_lying.jpg
                3.bp.blogspot.com/_AFN4u0C_op4/SE2F69oQzvI/AAAAAAAAAFM/sEDGdEqDNvQ/s320/dogdreads.jpg
                na pewno zaraz powiesz ze one strasznie cierpia ;)

                Minnie
              • cccykoria Re: Czesanie pieska 30.11.12, 10:40
                że się wtrącę:)

                mel.la, takich komentarzy jak Ty, słyszę multi idąc ze swoim pupilem, śmiechy hihi itp

                jak dla mnie to mi to wisi, co ludzie myślą a przeważnie są to osoby, których psiaki są zaniedbane i śmierdzące i naprawdę jest mi ich żal.

                to nie jest żadna fanaberia, że wiążę kucyka i przypinam spinkę za czym krótsze włoski nie odrosną a że ubieram ubranko jak jest mróz, czy chlapa , to dla dobra psiaka. Ubranko nie krępuje ruchów, wystarczy dopasować itp

                ostatnio facet z shih tzu obciętą przez niego tragedia, taki tekst, ja nie mam czasu na takie pierdoły jak czesanie itp to po co decydowałeś się na takiego pieska? cisza....

                wystarczy iść do weta i czekać na swoją kolejkę, nie raz, człowiek wychodzi jak naćpany jak niektóre psy śmierdzą, właściciele to brudasy nieodpowiedzialni itp szkoda psiaków.

                karmią byle czym najtańsze szajse z supermarketów, bo to tylko pies. żenada
            • mel.la Powiedział niemy głuchemu 30.11.12, 10:30
              Ps. Zapomnialabym, i jeszcze jedno damo ;-)

              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > Dlaczego po prostu nie skoncze? bo rozmieszaja mnie takie podwojne standardy j
              > ak twoj.

              I vice versa :

              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > Czy nie mozemy po prostu uznac ze jednym to sie podoba, drugim nie i po sprawie
              > ?

              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > Jak udowodnisz mi ze pies umie rozroznic pomocna "podtrzymujaca kitke" ktorej nie czuje
              > od "ozdobnego, przeszkadzajacego warkoczyka" przez ktorego cierpi,
              > to przyznam ci racje.

              Chcesz zebysmy uznali, ze kazdemu ma prawo sie podobac co innego ale jednoczesnie tkwic przy swoim, ze TY masz racje? Prze za baw ne :))) No i tera jedz dalej z koksem, milego klikania :-D
              • ajaksiowa Re: Powiedział niemy głuchemu 30.11.12, 13:27
                A dlaczego pieski bez majteczek i sukienusi?;)Nie godzi się!
    • etta2 Re: Czesanie pieska 30.11.12, 19:54
      Jak widać, wyraźnie się wyodrębniły 2 grupy:
      1. zwolennicy zaplatania warkoczyków, kokardek i pomponików, którzy uważają, że piesek jest najszczęśliwszy, gdy jest możliwie dłuuuugo czesany, nawet kawę można sobie w międzyczasie zrobić...choć ja uważam, że piesek byłby szczęśliwszy zyskując ten czas na dłuższy spacer, a nie zaplatanie warkoczyków....
      2. przeciwnicy zaplatania warkoczyków wcale nie są zwolennikami nie kąpania psa, nie czesania czy innych zabiegów higieniczno-kosmetycznych.

      Moim skromnym zdaniem wszystkim nam powinno zależeć na dobru zwierzaczka, a więc powinien on być bezwzględnie czysty i zadbany, wyczesany w zależności od długości włosa i niekoniecznie "ufryzowany". Moja suczka jest zrównoważona, podczas czesania zachowuje się spokojnie, jednak staram się nie przedłużać tego zabiegu, dlatego gdy powiem "idziemy na czesanie", to sunia posłusznie schodzi piętro niżej i nadstawia się do wzięcia na stanowisko do czesania. Gdyby to trwało dłużej, niż zwykle, to nie byłaby taka skłonna - podejrzewam. Jestem zdania, że dużo lepiej spędzić czas z pieskiem na dłuższym spacerze, niż na zaplataniu warkoczyków (w celu zaspokojenia durnych potrzeb Pani...).
      Nie wyobrażam też sobie, by piesek śmierdział i było to traktowane jako "naturalny zapach psi", bo to nieprawda, że psy śmierdzą. Co jakiś czas (a w razie potrzeby NATYCHMIAST) pies powinien być wykąpany, ponieważ brud sprzyja infekcjom skórnym. Powinien mieć też czyszczone uszy, obcinane pazury, sprawdzane oczy.
      Weżcie te rady pod uwagę........
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 01.12.12, 02:12
        etta2 napisała:

        Dobrze, to moze teraz ty wez taka rade pod uwage:

        > 1. zwolennicy zaplatania warkoczyków, kokardek i pomponików, którzy uważają, że
        > piesek jest najszczęśliwszy, gdy jest możliwie dłuuuugo czesany, nawet kawę mo
        > żna sobie w międzyczasie zrobić...choć ja uważam, że piesek byłby szczęśliwszy
        > zyskując ten czas na dłuższy spacer, a nie zaplatanie warkoczyków....


        Popadasz w tzw przesadyzm -i jak zwykle ci ktorzy jak zobacza cos co
        dla nich jest "dziwactwo" wiec szukaja na sile dziury w calym czyli "krzywdy dla pieska"."Biednego".

        Po pierwsze jak dlugo zamierzasz spacerowac, 24 godziny na dobe?
        chyba w ciagu tych 24 godzin mozna znalezc 15 minut na zaplecenie 2 glupich warkoczykow?
        a nawet pol godziny to co?
        a moze piesek wlasnie WROCIL z dwu-i-pol godzinnego spacerku,i pani zaplotla mu warkoczyki?
        Po drugie, skad wiesz ze nie ma psow ktore wlasnie nie uwielbiaja byc dotykane, czesane
        w ogole gmerane przez caly bozy dzien? ja znam takie psy, najszczesliwsze jak moga rozwalic sie na plecy a pani czy pan z grzebieniem pracowicie grzebie im w kudlach po prostu godzinami. spia wtedy rozkosznie, uszczesliwione i sa bardzo zawiedzione jak sie taki raj skonczy.
        I doslownie przy uszach im wisza jakies kokardki, spineczki, pomponiki aby tylko pancia
        czy pan jak najdluzej sie nimi zajmowali :)

        I chyba nie wyobrazasz sobie zaplatnie warokoczykow czy zakladanie sweterkow mialoby zastapic kapanie, dbanie o siersc czy pazury itp ???
        Jesli tak to cos zle zrozumialas..

        Minnie
    • rozeta58 Re: Czesanie pieska 20.12.12, 17:21
      Czesanie niektórych ras psów jest po prostu wymagane, niektórych nie wypada czesać czy obcinać im sierść. Ten pies ze zdjęcia nadaje się do czesania i robienia takich fryzur, jednak nie na każdym długowłosym można takie coś zastosować. Co do tego czy lepsze jest czesanie czy ubranka to wiadomo że czesanie jest zdecydowanie lepsze.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Czesanie pieska 21.12.12, 00:43
        rozeta58 napisał(a):
        Co do tego czy lepsze jest czesanie czy ubranka to wiadomo że czesanie jest zdecydowanie lepsze.

        na ten temat to powinnas porozmawiac z chihuahua jak jest plucha lub mroz na dworze...

        Minnie
Pełna wersja