kaja288
29.11.12, 01:09
wcoraj, zamiast zoperowanego psiaka odebrałam od weta zwłi (wiem, że nie wolnoale go uprosiłam). a zaczęło się od sikania z krwią, pierwsa diagnoza kamienie, powtórne badanie u innego weta polip lub guz. Sunia przez 4 dni nie jadła, dostała kroplówkę wczoraj, dzisiaj wet stweirdził, że to ostatni moment na zabieg bo pies będzie coraz bardziej osłabiony. O umówionj godzinie dostarczyłam psa, miałam czekać na tel za 2 godz, po 40 minutach wet zadzwonił, że pies nie żyje. Zmarł podczas operacji reanimacja się nie powiodła.Co mogło byz przyczyną, pies był młody (5 lat), wczoraj widziałam już u niej poprawę stanu, nie jadła ale nie była juz w apatii. Jestem po prostu zdruzgotana bo to był nie tylko pies ale ukochany człone rodziny i terapeuta, przed operacją były robione badania krwi i były podobno bardzo dobre. Mam jakieś przekonanie, że to wet przedawował narkozę. Nistety sekcji nie mam gdzie wykonać a i nie wiem czy wykazałaby przedawkowanie narkozy.