Jaki kaganiec?

28.01.13, 13:35
Wlasnie wrocilam ze spaceru i pies znowu zezarl cos ohydnego, nie wiem co to bylo, ale po otwarciu mu paszczy po niecnym postepku malo nie padlam od "zapaszku". Pies jest lagodny i uwielbia biegac za pileczka, ale co napotka na swojej drodze zaraz pozera. Odrobaczam go raz na miesiac, ale chyba kaganiec jest jednak lepsza opcja.

Teraz pytanie - jaki kupic? Wszystko jedno jaki? Skorzany, metalowy, plastikowy? Taka "klatke", czy pasek, ktorym sie zaciska morde? Chodzi o to, zeby mu jak najmniej przeszkadzal, jednoczesnie, zeby nie mogl juz zzerac ohydztw. Nie chce tez, zeby mogl ten kaganiec wsadzic w jakas kupe czy inna padline, bo takiego widoku i koniecznosci czyszczenia chyba nie wytrzymam.
    • ajaksiowa Re: Jaki kaganiec? 28.01.13, 14:01
      Napewno nie kupuj paska ściskającego pysk-bo pies oddycha własnie pyskiem.Ja zawsze kupowałam kagańce skórzane-bo pies może swobodnie oddychać-co do utytłania ,to bierzesz pod kran-iz głowy pozatym nawet jak kogoś dotknie mało delikatnie to nie ma siniaków jak po metalowym.A dlaczego odrobaczasz co miesiąc?przecież podajesz mu truciznę,i to jest zalecenie weterynarza?Ja swojego odrobaczan raz na rok.
      • mary_an Re: Jaki kaganiec? 28.01.13, 14:08
        Bo zjada kupy, potem przychodzi do mnie i np jak spie mnie lize w ramach pobudki po twarzy. Jestem w ciazy i nie chce sie czyms zarazic - wyprobowalam wszystkie mozliwe metody, witaminy, srodki, prosby i grozby nic nie daja. Zaraz pojde do sklepu zoologicznego i obejrze te kagance - moze to w koncu pomoze. Czy je trzeba przymierzyc, czyli musze isc z psem? Czy moge po prostu kupic jakis, co na oko wyglada na dobrej wielkosci i potem one sie jakos rozciagaja/dopasowuja?
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Jaki kaganiec? 28.01.13, 23:31
          w ten sposon go nie oduczysz. predzej go oduczysz obroza elektryczna.

          Minnie
    • dar61 Kaganiec ≠ opaska 29.01.13, 01:26
      Spacer a spacer.
      Jeśli pies gania, gdzie chce, to efekt, jak we wpisie początecznym.
      Dla efektu - tylko ten kaganiec prawdziwy.
      Nazywanie kagańcem opaski na pysk, zabezpieczającej zwierza np. w czas doglądania przez weterynarza, powinno być karane. Ugryzieniem.
      W tym więzidle-wędzidle, szczególnie latem, psy się po prostu przegrzewają, nie mogąc dyszeć.
      Co za pacan wprowadził je do sprzedaży powszechnej, a szczególnie pod tą kagańcową nazwą?
      To powinno być ewentualnie wyposażenie poczekalni u weta, z zakazem wynoszenia za próg ;-)
      • ajaksiowa Re: Kaganiec ≠ opaska 29.01.13, 12:33
        Kagańce są ponumerowane np,1,2 itd, im większy pies tym wyższy numerek i musisz wiedzieć w jakim typie jest twój piesnp.wilczur,spaniel....Ja miałam wilkowatego psa więc kupowałam dla wilczurów i było ok.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Kaganiec ≠ opaska 30.01.13, 03:18
        zajrzyj na poczte@gazeta, Darku,
        a ja tu was przepraszam za prywate..

        Minnie
    • damakier1 Re: Jaki kaganiec? 30.01.13, 12:01
      Jeśli ten kaganiec ma tylko nie pozwalać na zjadanie różnych świństw, to najlepszy byłby chyba plastikowy. Jest lekki, w przeciwieństwie do metalowego na mrozie nie ziębi w nos no i jest łatwy do umycia pod bieżącą wodą. Ważne jest żeby nie był za ciasny i pozwalał na otwarcie pyska i wysunięcie języka (bardzo ważne latem!).
      Juz Ci tu pisali, ale powtórzę, bo ważne: taki częste odrobaczanie to trucie robaków razem z psem.
Pełna wersja