maskociul
21.04.13, 11:13
Witam,
Mamy pewien problem, ponieważ wczoraj została postawiona diagnoza, że moja kitka (ok 4 lata, dokladnie nie wiem bo byla bezdomna) ma nowotwora wątroby. Diagnoza została postawiona wylacznie na podstawie usg. Miala z krwi robiony test na białaczke i HiV i okazalo sie ze tych chorob nie ma. ALP wynioslo 5.800 a reszte wynikow mamy dostac jutro.
Wszystko zaczelo sie tydzien temu, wrocila z podworza i nie miala sily chodzic, do tego brak apetytu, depresja, chowanie sie w ciemnych miejscach i siedzi tylko w jednej pozycji, z lapkami podpierajac jakby mostek. Niepokojace jest dla nas to ze kotek bardzo kicha, łzawią jej oczy no i czasami czuc niemily zapach tak jakby miala problem z gruczołami. Po dostaniu krolpowki i antybiotyku apetyt wrocil. Dodam ze nie wymiotuje i nie ma biegunek. Dodam ze ostatnio dużo sika.
Czy to naprawde moze byc nowotwor watroby?? Bardzo prosze o porade, jestesmy załamani!!!