Dodaj do ulubionych

bravecto -sprawdziliście?

29.10.15, 23:35
b.proszę o opinię:

rzeczywiście te tabletki są skuteczniejsze od kropli? (my stosowaliśmy przez lata w sumie 3 różne). pies ledwo wyszedł z kolejnej już bebeszjozy (istnienie kleszczy to jeden z absurdów tego świata!) i chcemy uchronić go (o ile to w ogóle możliwe) przed kolejnym potencjalnym nieszczęściem. ponoć taka tabletka/chrupek impregnuje psa na 8 tygodni (tak mówi wet). podzielcie się proszę wiedzą.

Obserwuj wątek
    • lajlah Re: bravecto -sprawdziliście? 30.10.15, 10:43
      Nie ma środka, który w stu procentach zabezpieczy zwierzę przed kleszczami, choćbyś go impregnowała, smarowała i zakraplała bóg wie czym. Ja stosuję taką oto prostą zasadę, zakraplam psy i w czasie, kiedy aktywność kleszczy jest duża (wiosna, jesień, mokro i ciepło) nie puszczam psa w wysoką trawę (biega tylko w naszym ogrodzie, gdzie trawa jest regularnie koszona, a spacery po chodnikach) w krzaki, do lasu i inne chaszcze. Do lasu i po chaszczach biega w zimę, gdy temperatura przez kilka kolejnych dni nie przekracza 0 stopni. Latem, w duże upały i susze, kleszcze również są mniej aktywne (inna sprawa, że psy także :)
      Jak do tej pory, ta metoda się sprawdzała, a mam dwa długowłose spaniele.
    • thea19 Re: bravecto -sprawdziliście? 31.10.15, 23:14
      nie kupie ani nie chce za darmo. nie widze zadnej zalety ponad krople a wrecz wady - jest drozsze niz krople, za bardzo ingeruje w psi organizm, krople nie przechodza przez caly uklad pokarmowy. przed babeszjoza nie chroni nic.
    • canze Re: bravecto -sprawdziliście? 14.02.16, 22:44
      Mam Goldena Retrivera, który przeszedł 3 babeszjozy...
      Stosowałam różne krople, obroże, krople i obroże i tak nie pomagało... Serce mi się krajało, jak po raz kolejny okazywało się, że znów jest babeszja, wyścig z czasem, ratowanie psa i niepewność, czy z tego wyjdzie... - doskonale to znam...
      Wet polecił mi Bravecto od kiedy weszło, ok 2 lat temu i... od tamtej pory mój pies ANI RAZU nie miał babeszji !!! (odpukać...)
      Dla mnie to prawdziwe wybawienie i mając takie, a nie inne doświadczenia, to chwalę Bravecto pod niebiosa...
      Niektórzy mówią, że nie ma badań, które potwierdzają bezpieczeństwo przy długotrwałym stosowaniu - ok, jest to jakieś ryzyko, ale ja je podejmuję i może zrozumieć mnie chyba tylko ten, co kilka razy zaciekle walczył o życie psa chorego na babeszje...
      Generalnie mówi się, że Bravecto stosuje się raz na 3 miesiące (12 tygodni), ale ja podaję swojemu psu co 8-9 tygodni - tak, jak i Tobie zalecił wet.
      Jest jeden gatunek kleszcza, na który Bravecto działa właśnie 8 tygodni, na pozostałe 12.
      Ten gatunek kleszczy rzadko spotykanych w PL, ale mimo wszystko dmucham na zimne...
      Poza tym, po każdym spacerze oglądam psa... Mieszkam blisko lasu i łąk. W sezonie po dłuższym spacerku potrafię zdjąć z niego 10-20 kleszczy...

      Opierając się na swoich doświadczeniach, mogę polecić Bravecto w 100%!
      • addart Re: nic nie zabezpieczy przed chorobą 15.02.16, 06:53
        Żaden środek. Po prostu dlatego, że działa na kleszcze z dużym opóźnieniem i jeśli kleszcz jest nosicielem to zdąży zarazić. Uczciwa firma o tym uprzedza, mniej uczciwa nie.
        Już lepiej codziennie przejrzeć zwierzę i ręcznie kleszcze usunąć.
    • ekspert_klinika.arka Re: bravecto -sprawdziliście? 05.05.16, 09:50
      Lekarze naszej kliniki ordynują ten preparat odkąd pojawił się w zeszłym roku. Ma bez wątpienia zalety: długotrwałe działanie, do tej pory brak odczynów uczuleniowych, efektywność mierzoną małą ilością pasożytów na pacjencie i relatywnie wysoką skuteczność w stosunku do innych produktów. Wadą może być cena i droga podania - nie każdemu psu łatwo jest podać lek doustnie. Nasze obserwacje potwierdzają przewagę zalet nad wadami ale nie oznacza to, że produkt jest idealny. Żaden z dostępnych preparatów nie może poszczycić się 100% skutecznością w zapobieganiu inwazji pasożytów i co ważniejsze: w zapobieganiu chorób przenoszonych przez te pasożyty. To nie zmienia zasady, że stosowanie skutecznych reparatów przeciwpasożytniczych radykalne zmniejszenie ryzyko zachorowania.

      Należy dobrać indywidualnie sposób zabezpieczania do konkretnego pacjenta - i to najlepiej w rozmowie z lekarzem a nie w internecie.
    • m_kruk55 Re: bravecto -sprawdziliście? 01.02.17, 00:23
      Przede wszystkim, to należy zastosować tabletkę stosownie do wagi psa. Ja mam Yorka o wadze 5 kg i zaaplikowana tabletka to 1 szt, dla psów o wadze do 10 kg zabezpiecza psa na 3 m-ce. Sprawdziłam, działa bez zarzutu ! Polecam. Mirosława.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka