Dodaj do ulubionych

Koci katar i nowy kociak

01.07.20, 19:30
Dzień dobry,
Moja sytuacja wygląda tak. Kilka tygodni temu razezerwowaliśmy kociaka (kotek obecnie żyje w kiepskich warunkach, nie był szczepiony, właściciel kotka nie jest w stanie stwierdzić czy jest zdrowy), ale chcieliśmy żeby miał kociego towarzysza ,więc wzięliśmy do domu innego kotka, niestety okazało się że ma koci katar. Kotek od dwóch tygodni jest na antybiotykach, i wygląda na to ,że jesteśmy na ostatniej prostej. Najprawdopodobniej za dwa tygodnie będzie miał pierwsze szczepienia. No i teraz moje pytania. Czy w obecnej sytuacji jest bezpieczne dla naszego kociaka wzięcie niepewnego kota, lub czy nasz kot nie zarazi tego drugiego? Po jakim czasie najbezpieczniej byłoby go wziąć? Czy "kwarantanna" w osobnych pokojach mogłaby pomóc?
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Koci katar i nowy kociak 03.07.20, 02:56
      Po pierwsze, sprawa "szczepień". Co to znaczy, "pierwsze szczepienia", czy ma być ich kilka? Przede wszystkim, szczepienie kota zaraz po poważnej chorobie jest moim zdaniem grubym błędem i dziwię się Twojemu weterynarzowi. Koty domowe szczepi się szczepionką potrójną, na dwa wirusy kociego kataru i panleukopenię czyli tyfus. Kot po chorobie, z osłabionym układem immunologicznym, nie wytworzy odporności po szczepionce, co więcej, może zachorować, bo obecne szczepionki zawierają żywe, tylko osłabione wirusy. Jeśli zachoruje na koci katar, będzie musiał być znowu leczony, a jeśli na tyfus, może nawet nie przeżyć.
      Co do Twoich pytań, nie ma gwarancji, że któryś kot się nie zarazi od drugiego. Nowego kota należałoby wziąć do weterynarza na badanie i jakiś czas trzymać osobno, na przykład tak jak piszesz, w innym pokoju, musiałyby mieć osobne kuwety i naczynia do jedzenia. Ale gwarancji nie ma, bo weterynarze twierdzą, że po kocim katarze pozostaje kotu nosicielstwo na całe życie. Tyle teoria.
      W praktyce ja biorę koty chore z ulicy do innych zdrowych, tyle że przez jakiś czas leczę w klatce. Koty wyleczone u mnie nie mają potem nawrotów choroby, nie zarażają też innych. Szczepię koty wyłącznie zdrowe w wieku co najmniej kilku miesięcy, bo wcześniej i tak trwała odporność nie wytworzy się. Zwykle jest to bliżej roku, nie ma co się spieszyć, bo jedyną groźną chorobą jest panleukopenia, a u mnie jej nie ma. Następne szczepienie po roku, potem co dwa lata. Szczepienie szczepionkami o większej ilości składników (chlamydia, białaczka, wścieklizna) w przypadku kotów niewychodzących nie jest celowe, a może powodować poważne komplikacje {nowotwory).
    • mamtrzykotyidwa Re: Koci katar i nowy kociak 03.07.20, 19:22
      Kwarantanna nic nie da, bo jak kot raz zaraził się wirusem powodującym koci katar, to już całe życie będzie nim zarażony, to tak samo, jak z opryszczką u ludzi. Katar może wracać co jakiś czas i kot całe życie może zarażać inne koty. Dowiedz się od weta, którym wirusem zarażony jest kociak, bo są dwa i weź kociaka ze schronu, który też jest tym wirusem zarażony. Uratujesz kocie życie i nie będziesz narażała zdrowego kociaka na zarażenie. Szczepienie nie zapobiegnie powtórce choroby, ale sprawi, że kolejne objawy będą znacznie słabsze, jeśli się powtórzą. Kot żyjący w dobrych warunkach może nigdy więcej nie zachorować, ale może też być tak, że choroba będzie się powtarzać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka