Dodaj do ulubionych

paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniowego

02.08.20, 18:56
Koteczka urodziła się jako ostatnie z pięciu kociąt w miocie. Do wczoraj było to żywe, radosne kocię. Uwielbia wspinać się po drzewach.
Wczoraj nam się zgubiła. Znalazłam ją ( a raczej jej mama ją znalazła) zamkniętą w szopie. Nie wiem, jak długo tam była, pewnie cały dzień. Mała ssie jeszcze matkę.
Następnego dnia rano synek znalazł ją na podłodze, nie była w stanie chodzić. Nie jest ranna i nie wydaje się, by ją coś bolało. Przytomna, tylko ciągnie nóżki za sobą. Miała dwa ataki jakby epileptyczne, silne drgawki całego ciałka. Ma czucie w łapkach, jednak nie ma nad nimi kontroli.
Acha, dwa dni temu ją po raz pierwszy odrobaczałam ( może to być reakcja na lek?).
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniow 03.08.20, 00:36
      Po co odrobaczać takie małe koty? Miały robaki? Weterynarze często nie potrafią tego zrobić bezpiecznie, dają za dużo lub preparat nieodpowiedni dla maluchów. I kocięta umierają... Teraz to najlepiej szybko udać się z kotem do weterynarza i najlepiej do tego, który odrobaczał.
      A pomieszczenia gospodarcze do których mogą wejść koty nie powinny być zamykane na głucho. Mój znajomy uśmiercił kolejno dwa koty, zamykając je w garażu na działce. Umierały z głodu, bo nie sprawdzał przed wyjazdem czy tam nie zostały.
      • andevi Re: paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniow 03.08.20, 01:03
        Dzięki za reakcję :)
        A teraz może coś w temacie? A nie bicie po tyłku, bo mam chore kocię...

        1. W Holandii - bo tu mieszkam - odrobaczanie jest obowiązkowe, tak jak i odpchlanie i szczepienia. Odrobacza się już 3-tygodniowe maleństwa. Ja odrobaczałam w 12 tygodniu. Sama. Preparaty są ogólnie dostępne w sklepach zoologicznych, niclosamide i oxybendozal.
        2. We własnym ogródku przy domu mamy szopę. Możliwe, że gdy synek szedł na plac zabaw i brał rower, to kot się tam zakradł. Do szopy wchodzi się po tysiąc razy dziennie, więc jeśli nawet obcy kot tam wejdzie, to człowiek go usłyszy. Nie jest to pomieszczenie gospodarcze :)
        • jul-kot Re: paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniow 03.08.20, 11:20
          1. Faktem jest, że małe kocięta nawet po odrobaczeniu przez weterynarzy umierają, co prawda w Polsce, ale myślę, że tak bywa i gdzie indziej. A w Holandii, jak udowodnić, że kot był odrobaczany, jeśli robi się to we własnym zakresie? Albo że nie był? Bez względu na przepisy odrobaczanie małych kociąt, zwłaszcza słabych jest niebezpieczne, co napisałem.
          2. Kota w pomieszczeniu człowiek nie usłyszy, zwłaszcza kiedy kot śpi. Czasem szukam któregoś z moich kotów we własnym mieszkaniu. A w szopie wystarczy mały otwór w drzwiach.
          3. Kocię powinno odwiedzić weterynarza. Należy powiedzieć czym był odrobaczany i ile tego dostał.
    • andevi Re: paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniow 03.08.20, 13:40
      Dziś rano zawiozłam małą do lecznicy. Nie, nie jest to reakcja na lek, a sprawa neurologiczna, prędzej bakteryjne zakażenie.
      Lekarz mówi, że zna przypadki ( u ludzi), że wirus corona powoduje ataki epileptyczne ! Mała dostała leki przeciwzapalne i zostanie w lecznicy parę dni na obserwacji.
        • andevi Re: paraliż tylnych łapek u kociątka 12 -tygoniow 04.08.20, 19:00
          Tja....
          Nie znam tego forum, ale skoro w opisie jest " Porady weterynaryjne", to się spodziewam porady weterynarza.
          Skoro weterynarzem nie jestes, to kto daje Ci prawo do wypowiadania się w temacie, do tego w arbitralnym tonie? Zachowaj swoje mądrości dla siebie, albo załóż forum ploteczkowe na tematy wszelkie... i problem rozwiązany ;)

          Mój kot otrzymał pomoc specjalistyczną i jest leczony. A Twoje niech sobie dziurami po szopach skaczą i nieodrobaczone w zdrowiu żyją. Błogosławię.
          • dar61 Paraliż doradców w forach 05.08.20, 23:07
            ...skoro w opisie jest „Porady weterynaryjne", to się spodziewam porady weterynarza....

            Już kilka lat temu zdezerterował stąd zawodowy weterynarz, oficjalnie się przedstawiający i nawet nieźle doradzający w sprawach zwierząt [domowych]. Chyba właściciele portalu zaczęli po prostu oszczędzać na ich wynajmie.
            Od czas rozdzielenia wyborcza.pl i gazeta.pl, mniej więcej, takie odpłatne porady tu w portalu - i w innych forach poradnikowych - zanikły.
            Fora wróciły do swych początków samowładnych - to wymiana myśli, ale zaczyna się w nich etap pyskówek.

            ...Skoro weterynarzem nie jesteś, to kto daje Ci prawo do wypowiadania się w temacie, do tego w arbitralnym tonie? Zachowaj swoje mądrości dla siebie, albo załóż forum...

            I przez takie wpisy następne forum niedługo skarleje.
            W forach doradzają też praktycy z niezłą wiedzą, Radzę nieco pokory.

            ...A Twoje niech sobie dziurami po szopach skaczą i nieodrobaczone w zdrowiu żyją...

            Odpowiedź miała na celu zapewne rozwiązanie opisanego tu wcześniej dylematu przypadkowego zamykania kotów w szczelnych garażach.
            Tysiącletnie doświadczenia w wykorzystywaniu kotów [pół]dzikich w Nubii zaczynały się od udostępnianiu im pomieszczeń właśnie zwykłym otworem w poziomie dołu wierzei.
            Więżenie kotów w domach bez kocich furtek to dość świeża inicjatywa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka