begietka
14.03.05, 11:51
Na wstępie pragnę się wytłumaczyć, że Duśka jest pierwszą suczką ,jaką
posiadam.Zawsze do tej pory były to psy. Zdecydowałam się na suczkę z jasnym
postanowieniem,że po pierwszej cieczce poddam ją sterylizacji ( kastracji
właściwie). Lekarz sugerował.że ma się to odbyć ok. 3 miesięcy po pierwszej
cieczce, w stanie uśpienia hormonalnego suki. Tak też się stało. Pierwszy
dzień cieczki przypadł na 26 listopada,sterylizacja odbyła się 8 marca (
wtorek). W czwartek po południu byłam z nią u lekarza ( antybiotyk,lek
przeciwbólowy),wieczorem Duśka już hołubiła swoją piłeczkę (dziecko w jej
mniemaniu). Mam dwa pytania...co się stało,to nieodstanie,ale:
1. Czy przeprowadzenie sterylizacji w tym okresie nie grozi komplikacjami -
lekarz Dusiny twierdzi, że nie...ale..sama nie wiem..
2. Czy lekarz rzeczywiście w dniu sterylizacji nie widział, że być może suka
ma początki ciąży urojonej- miała powiększone sutki,ale myślałam,że to po
cieczce normalne u suk...
Bardzo serdecznie dziękuję za ewentualną odpowiedź, na którą czekam z
niecierpliwościa...Zal mi dzieciaka, bo jest faszerowana lekami, zabraliśmy
jej ukochaną zabawkę, zniszczyliśmy gniazdo...i słuchamy jej płaczu
za "dzieckiem". Czy to długo jeszcze potrwa? Leki hormonalne bierze od soboty.