odgryzanie nosa przez psa...?

28.04.05, 15:45
Co ma znaczyć łapanie człowieka za nos?! dlaczego moj pies (wcale nie w
agreswny sposób, czy po złości) próbuje łapać wszystkich za nos, a jak się mu
pozwoli to tylko delikatnie go przytrzymuje zębami.

o co chodzi? czy to znowu jakieś ustalanie hierarchii w stadzie? Pies nie
dominuje, zna swoje miejsce w rodzinie, ale to dziwne zachowanie zaczyna nas
już irytować.

Macie jakieś pomysły? może panie ekspertki?
    • anna.jozwik Re: odgryzanie nosa przez psa...? 28.04.05, 17:17
      A jak to sie dzieje, ze pies was łapie za nosy? O ile dobrze wiem to nos
      człowieka i pysk psa są na skrajnie różnych wysokościach...
      Rozumiem więc ze albo to duży pies i skacze, a wy mu na to pozwalacie, albo
      mały i bierzecie go na kolana.
      W jakim pies jest wieku i jaka to rasa? Jeśłi to szczeniak, to moze brać nos
      człowieka za sutek suczki.
      Ja bym sie skłąniała raczej ku problemom behawioralnym; prawdopodobnie pies
      próbuje "ustawiać" Was łapiąc za nos przy bliskim kontakcie wzrokowym.
      • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 28.04.05, 21:19
        To duży 5-letni pies, seter. Trafił w moje ręce w wieku 8 mies. Podobne
        zachowanie zaobserwowałam między nim, a jego siostrami w momencie odbierania
        psa od hodowcy. Te zachowanie przeniósł na nas.

        w jakich sytuacjach? tylko podczas przytulania, którego się bardzo domaga, bo
        to straszny pieszczoch. Jeśli tylko usiądę na podłodze natychmiast przybiega i
        kładzie się w nogach, tyłem do mnie, przytulając się do mojego brzucha, czasem
        łeb kładzie na moim udzie i zasypia, a czasem startuje do mojego nosa. W owym
        dążeniu do ludzkiego nosa jest bardzo uparty, więc jak dotąd reagujemy
        zaprzestaniem przytulania i problem z głowy, ale czy dobrze robimy?

        Pies nie skacze, jest posłuszny, w wieku 3 lat przeszedł okres buntu (próby
        dominacji), na który szybko i skutecznie zareagowaliśmy. To jedno zachowanie
        zostało do dziś, a ja nie potrafię go zinterpretować i nie mam pojęcia, jak
        reagować?!
        Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale dodam, że pies został przeze mnie 2 razy
        wyciągnięty z paszczy owczarka niemieckiego. do dziś ma uraz psychiczny i na
        owczarki reaguje histerycznym szczekaniem, jeśli jestem w pobliżu. Jeśli jestem
        za daleko - milknie. Nie jest w ogóle agresywny, nie umie się bronić, umie
        tylko szczekać z pasją.

        Psów w naszej rodzinie było już wiele, różnych, z różnymi problemami, ale coś
        takiego spotyka mnie po raz pierwszy...

        Będę wdzięczna za jakieś wskazówki, bo nie wiem, co mam myśleć.
        • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 29.04.05, 17:20
          Toż nieważne powody, grunt, że wszystko na wesoło.
          Mój pies z kolei łapie całą moją twarz w swoją gębę, potrzyma dwie minuty i
          puszcza. To w ramach pieszczot, zdaje mi się, łokciami opiera się o moje kolana
          (jak siedzę) i zaczyna mnie zjadać. Mam gorzej, niż ty, bo moj pies ma większą
          paszczę. W paszczy jest cieplo i duszno i pachnie mięchem. Muszę tak trwać,
          poki pies nie zdecyduje się mnie uwolnić. A po wszystkim bardzo się cieszy, że
          taki mądry i tak ładnie umie. No i ja też nie wiem, co to ma znaczyć, ale mi
          się to podoba, bo jeszcze żaden pies mi tak nie robił.
          • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 29.04.05, 19:05
            a cóż to za bydle? dog jakiś? raaaany! :)
            ale to też musi być ciekawe doświadczenie...
            cieszę się, że mój sie tak ogranicza!

            mimo wszystko nadal ciekawa jestem, o co im chodzi?
            co to może znaczyć? i jaki ma to cel w psim mniemaniu?
            • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 29.04.05, 19:33
              Tak, dog, niemiecki. Ma tę morduchnę. No i fafle - te są najważniejsze,
              stanowią coś w rodzaju uszczelki. Śliskie i ciepłe, fuuuj:)))
              Można je sobie rozpościerać na calej twarzy, tworząc kaptur.
              Albo maseczkę z doga. Ale z kolei pies tego nie lubi i jak sobie zakładam
              fafle, to zabiera gębę i ucieka.
              • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 30.04.05, 15:22
                fafle - uszczelki :)

                mój też posiada takie uszczelki, ale o numer mniejsze :)
                to facet, czy babka? zawsze mi się podobały te psy...
                • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 30.04.05, 22:53
                  tu proszę wariacje na temat moich psow. Ten dog to ten dog od uszczelek:))
                  dobrebopolskie.com.dobrebopolskie.com/?&394_pageNo=1
                  • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 01.05.05, 12:38
                    coś mi się ubzdurało, że jak niemiecki to żółty :)
                    a to taki czarny diabeł! fantastyczny!
                    czy to nie on występuje przypadkiem w nagłówku forum?

                    moje są wszystkie rude :)
                    • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 01.05.05, 16:03
                      nie, ten facet w nagłówku to nie Stasio. Nie ma fafli:((
                      • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 01.05.05, 21:05
                        heheheeh!
                        Stasio?!

                        na naszego mówimy Tadzik, choć ma na imię nieco inaczej :)
                        • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 01.05.05, 22:03
                          Tak - Stasio. I nieraz podpadłam starszym panom, ktorzy pytali o imię mojego
                          psa. Mniej więcej co trzeci pytający był jego imiennikiem:))
                          • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 02.05.05, 00:42
                            mam to samo... i paniom tez podpadam, bo moja mała psinka miała na imię Anda.
                            Wszyscy myśleli, że wołam na psa Wanda :)

                            więc Wandy i Tadeusze są na mnie permanentnie poobrażani...
        • anna.jozwik Re: odgryzanie nosa przez psa...? 05.05.05, 10:25
          A więc rozumiem że to nie odbywa się w złości, tylko właśnie w czasie
          przyjemnych i dla psa i dla Was chwil. W takim razie mozna to interpretowac
          inaczej - jako zachętę do zabawy. Psy bawiąc sie ze sobą często chwytają sie
          albo za całą głowę albo za pysk albo za ucho. Ucho jest najlepsze do chwytania
          bo jest długie i najczęściej zwisające i łatwo jest je złapać a potem
          potarmosić. Ponieważ macie defekt w postaci braku długiego zwisającego dobrego
          do potarmoszenia ucha, to nastepnym długim elementem twarzy jest właśnie nos.
          Nos jest gorszy do zabawy bo nie daje się tarmosic, no ale przynajmniej chwycic
          się da.
          • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 06.05.05, 16:13
            hahaha :)

            rozumiem... już myślałam, że pies próbuje mi dać do zrozumienia:
            "Mogłabyś coś zrobić z tym wielkim nosem, słyszałaś o chirurgii plastycznej?
            jeśli Cię nie stać, to może ja pomogę?"

            bo to wredny cwaniak jest! :D
            dziękuję za rozwianie wątpliwości,
            pozdrawiam!
            • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 06.05.05, 17:22
              No tak - to ja mam całą gębę do wymiany:))
              • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 07.05.05, 21:32
                ;D
                • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 07.05.05, 22:49
                  Jutro imieniny Staśka. Na to konto już dzisiaj dostał chyba z pól krowy z
                  kośćmi. Jest w trakcie, bardzo sie ucieszył:))
                  • smolkowicz_a Re: odgryzanie nosa przez psa...? 10.05.05, 23:08
                    STASIU wszystkiego najlepszego!!! Niech ci się przyśni kość mamucia!!!
                    :-)))))))))))))))))))))))
                    • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 11.05.05, 16:29
                      Spóźnione, ale zawsze - podziękowania - w imieniu solenizanta - Iwona:))
                      • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 11.05.05, 18:32
                        hehe... ja się dołączę z moim, przez chwilę nas nie było, więc z poślizgiem:
                        ucałuj od nas psisko w czubek ogona...

                        hmmm... mój właśnie powiedział: aaaUUAAAuuuuAAAuuuu cokolwiek to znaczy, ale
                        Stasiu pewnie będzie wiedział :)
                        • vww Re: odgryzanie nosa przez psa...? 11.05.05, 21:04
                          Cholera - a jak to było coś brzydkiego, a ja to przekażę mojemu psu -
                          to będzie na mnie:))
                          • 7nga Re: odgryzanie nosa przez psa...? 11.05.05, 21:50
                            nie, nie.... to lepiej mu nie przekazuj :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja