suka i pies

05.06.05, 21:01
Czy istnieje taka możliwość, aby pies, który jest z suką w jednym domu i w
dodatku jest ojcem jej szczeniąt był na tyle agresywny by zjeść swoje
potomstwo?? Suka oszczeni się za kilka dni i znajomi nas straszą, że może
zaistnieć taka sytuacja. Czy to może jakieś fanaberie??
    • vww Re: suka i pies 05.06.05, 23:20
      Nie wierz w takie opowieści dziwnej treści. Jeżeli suka nie wyrazi zgody, pies
      nie ma prawa nawet podejść, żeby obwąchać szczenięta.
      Jednocześnie nie jest świadom, że jest ich ojcem.
      Psy nie zjadają swoich dzieci. Skąd taki pomysł? No - chyba, że to jakieś
      przykre wspomnienia po hodowli świń?
      • krystian1234 Re: suka i pies 05.06.05, 23:37
        Wiesz- była np taka jedna historia odnośnie świadomości bądź też nieświadomości
        ojcostwa. W nocy jak suka znajomych rodziła -pies (domniemany ojciec) siedział
        na schodach i czekał na happy end (hehe). A potraktowanie szczeniaków jak
        przekąski to wymysł znajomych, no ale wolałem się upewnić. Dzięki. Pozdrawiam
        • pierozek_monika Re: suka i pies 06.06.05, 09:56
          czytałam w miesięcznikiu "Mój pies" z kwietnia www.psy.pl/?O=3324
          (niestety artykuł na www płatny) że bardzo rzadko, ale zdarza się, że suka
          zjada swoje potomstwo - najczęściej jest to spowodowane skrajnym stresem -
          czując się zagrożona, gdy jest bardzo osłabiona i nie jest w stanie odchować
          młodych, gdy młode jest słabiutkie i kalekie, bądź samo umrze - spowodowane to
          jest instynktem zachowania higieny w gnieździe.
          • vww Re: suka i pies 06.06.05, 10:14
            Uczestniczyłam w wielu porodach u wielu suk. Były, owszem, szczenięta odrzucane.
            Ale nigdy nie zostaly zjedzone. Jedyną rzeczą, jaką zjadala suka były łożyska
            szczeniąt. Debiutantka jamniczka - pierwszy porod, pierwsze szczenię, suka za
            nisko obcięla pępowinę, przy okazji otwierając brzuch szczenięcia.
            Przyszlam za poźno, widzialam, że już po psiaku, nie chcialam go zabierać, żeby
            nie niepokoić suki. Urodzila do reszty, dwa przy cycu, to przecięte szczenię
            odepchnięte na bok. Już nie żyło. Nie zabieralam nadal, obserwowałam.
            Zabralam dopiero wtedy, kiedy upewnilam się, że suce absolutnie już nie zależy
            na tym dzieciaku. Miala go do dyspozycji przez jakieś pięc godzin - nie zjadła.
            Zdarzaly się mniej drastyczne przypadki, szczenięta fizycznie byly OK, ale byly
            przez sukę odrzucane z jakichś tam powodow. Próby dostawiania do cyca nie
            zawsze zdawaly egzamin. Suka uparcie szczenię wywalała. Przeważnie kończylo się
            wedle woli suki, czyli calkiem źle, ale nigdy nie spotkalam się ze zjadaniem
            martwych szczeniąt.
            • pierozek_monika Re: suka i pies 06.06.05, 10:22
              ja też nie spotkałam się z tym, ale kompletnie nie mam w tym temacie żadnych
              doświadczeń. Piszę tylko, co czytałam.
              • vww Re: suka i pies 06.06.05, 11:28
                A tak w sumie, monika, to pan pytal, czy psi tatuś zje mu te dzieci, a nie
                mamusia. Czyli my obie nie na temat wlaściwie:))
          • mysiam1 Re: suka i pies 06.06.05, 15:22
            pierozek_monika napisała:

            > czytałam w miesięcznikiu "Mój pies" z kwietnia www.psy.pl/?O=3324
            > (niestety artykuł na www płatny) że bardzo rzadko, ale zdarza się, że suka
            > zjada swoje potomstwo - najczęściej jest to spowodowane skrajnym stresem -
            > czując się zagrożona, gdy jest bardzo osłabiona i nie jest w stanie odchować
            > młodych, gdy młode jest słabiutkie i kalekie, bądź samo umrze - spowodowane
            to
            > jest instynktem zachowania higieny w gnieździe.

            Dość dawno temu czytałam, że istnieje jakiś specjalny mechanizm, instynktowne
            zachowanie, które każe suce (czy innej ssaczej samicy) zatrzymać się w momencie
            zjedzenia do końca łożyska. Jednak z jakichś powodów ten instynkt czasem
            zawodzi i suka wtedy może kontynuować zjadanie, czyli niestety pożreć także
            szczenię (tzn. tak intensywnie je wylizuje, że zaczyna je zjadać).
        • vww Re: suka i pies 06.06.05, 10:20
          no to skoro tak - to po fakcie pogratuluj psiemu tatusiowi - i jakieś pępkowe
          chyba będzie musial urządzić:))
          • vww Re: to miało być wyżej, do 23:37:)) 06.06.05, 10:21
    • anna.jozwik Re: suka i pies 06.06.05, 14:32
      Po porodzie suka zazwyczaj robiś się dość drażliwa na punkcie swoich szczeniąt
      i wtedy lepiej nie podchodzić do niej, a już na pewno nie wyjmować noworodków z
      gniazda, najlepiej w ogóle ich nie dotykać. Suka może być w tym okresie
      agresywna. Suka i szczenięta muszą mieć zapewniony spokój, ciszę i brak takich
      wątpliwych atrakcji jak np. ciągnące się sznureczkiem wizyty znajomych czyli
      obcych dla suki ludzi.
      Suka zazwyczaj nie dopuszcza samca do gniazda. Jak już pisałam, w tym okresie
      może stać się agresywna i po prostu pokąsać samca; dlatego też lepiej nie
      dopuszczac do takich zagrożeń. Jesłi chodzi o psa-samca, trudno przewidzieć
      jego zachowanie; jeśłi suka daje mu jednoznacznie do zrozumienia że ma się nie
      zblizać, to się nie zbliża; najczęściej poprzestaje tylko na ciekawskim
      węszeniu; ale po przyzwyczajeniu się do nowych dziwnych zapachów, szczenieta
      pozostają mu obojętne.
      • krystian1234 Re: suka i pies 06.06.05, 19:15
        Dzięki serdeczne za żywe zainteresownie się tym tematem i wyczerpujące opinie o
        mamusi. Ale prośba jedna mała: pytanie brzmiało czy pies inaczej ojciec dzieci
        (nie suka!) może pożreć swoje małe?? O zgrozo przeczytałem COŚ o jamniku i chyba
        będę przy tym porodzie bo moja Fifka jest jamnikiem :) hehe Pozdrawiam!!!!
        • pierozek_monika Re: suka i pies 07.06.05, 09:26
          przepraszam za dygresje nt suki :)
        • vww Re: suka i pies 07.06.05, 09:29
          Twoja asysta przy porodzie może się suce wcale nie spodobać.
          Może, w ramach uwalniania się od ciebie probować zmieniać "porodowkę",
          bo jej będziesz siedział nad głową, dojdzie stres przez ciebie i zamiast
          pomagać, zaszkodzisz.A zresztą - czy zrobisz cokolwiek w razie komplikacji?
          Nie przegryzaj sam pępowiny, zostaw to psiej mamie, to COŚ, co opisalam,
          widziałam JEDEN raz w życiu, nie jest to jakiś standard.
          Po fakcie - napisz, ile psiakow urodziłeś:))
          A - przy następnej cieczce i następnym kryciu, też napisz, ile tego wszystkiego
          masz i po co Ci tyle psow.
        • anna.jozwik Re: suka i pies 07.06.05, 12:43
          Uhm. WYdawało mi sie że moje odpowiedzi są raczej łatwe do zrozumienia? Pisałam
          nie tylko o suce, ale takze o samcu, cytuję:
          "Jesli chodzi o psa-samca, trudno przewidzieć
          jego zachowanie; jeśłi suka daje mu jednoznacznie do zrozumienia że ma się nie
          zblizać, to się nie zbliża; najczęściej poprzestaje tylko na ciekawskim
          węszeniu; ale po przyzwyczajeniu się do nowych dziwnych zapachów, szczenieta
          pozostają mu obojętne."

    • krystian1234 Re: suka i pies 07.06.05, 22:27
      Ja od urodzenia rodzę jednego, chyba słonia, bo trąba już wyszła :p. A na serio
      to jak na razie to są trzy, dwa pieski i jedna suczka, zobaczymy czy jeszcze coś
      przybędzie.
      Co do porodu to bez obaw, Fifka to sama do nas przychodziła i się łasiła, tak
      jak by chciała żeby jej pomóc w porodzie. Pępowiny to nie przegryzałem, sama
      mamusia sobie dała radę z nią :).
      Co do ilości to mi wystarczyłby jeden albo dwa, lecz moja żona to psia mama,
      czyli im więcej tym lepiej :).
      Muszę jeszcze raz podziękować Pani Doktor za wyjaśnienia, były bardzo pomocne,
      pies już zaglądną i widział małe i wszystko w porządku było.

      A tu są fotki malców:
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=32543&grupa=6&kat=0&a=szczypcia
      • pierozek_monika Re: suka i pies 07.06.05, 22:35
        dzięki za zdjęcia :)
        zdrowia dla maluchów i psiej matki!
      • krystian1234 Re: suka i pies 08.06.05, 02:51
        Mała poprawka jest cztery, trzy pieski i suczka :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja