cos dziwnego przy odbycie kotki

23.06.05, 16:50
mojej kotce wystaje 'cos' z odbytu. Na poczatku wydawalo mi sie, ze to
kawalek zaschnietej kupki, ze po prostu sie nie domyla. Zalozylam gumowa
rekawiczke i probowalam jej to wyczyscic - niestety nie chcialo zejsc (a nie
chcialam ciagnac zbyt mocno) - bylo to w dotyku twarde i suche. Czytalam na
forum kilka postow nizej o sluzowce przy odbycie
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=25436454
czy to moze cos takiego?
Powiekszylo sie to troche od wtorku, i nie ladnie pachnie jej z odbytu (tzn
nie jest to zwykly zapach - jest mocniejszy i bardziej nieprzyjemny).
Kotka je normalnie i bawi sie jak zawsze. W ostatnie upalne dni wiecej spala
(ale to chyba zrozumiale - bylo na prawde goraco). Zawsze ma swieza wode w
misce, chociaz nigdy nie widze zeby z niej pila. Czasami zlizuje wode w
wannie lub umywalce po mojej kapieli (zawsze dokladnie splukuje wanne, zeby
kicia nie "wypila" mydla)

Zadzwonie dzisiaj wieczorem do weta, ale chcialam sie rowniez tutaj zapytac o
porade.
Niestety tutaj za samo umowienie z weterynarzem trzeba zaplacic 120zl wiec
nie chce z byle czym leciec, nie mowiac o stresie ktorym kotka przezywa u
weta.
Od razu sie wytlumacze, ze nie zaluje pieniedzy na moja kicie i jak trzeba
bedzie to od razu z nia pojade.
Prosze poradzicie mi, jesli to jest faktycznie zapalenie sluzowki/gruczolow
(oprocz lekow, ktore przepisze wet) jakies "domowe" sposoby, np. czy nie
dawac jej w takim wypadku suchego? Przypomnialo mi sie, ze faktycznie nie je
od kilku dni w ogole suchego (zawsze jadla).
Dziekuje serdecznie za pomoc.
    • aishunka Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 23.06.05, 19:45
      wlasnie wrocilam od weta.
      Zapalenie gruczolow - kicia dostala antybiotyk w zastrzyku i jeszcze mam jej
      dawac w tabletkach przez tydzien (Synolux).
      Czy kotu - tak jak ludziom przy braniu antybiotyku podawac jogurty itp? albo
      jakies inne "zywe kultury bakterii"?
      Dziekuje za odpowiedz :)
      • wiesia.and.company Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 24.06.05, 09:21
        To dobrze, że odwiedziłaś weterynarza. Muszę Cię pochwalić, pewnie że lepiej
        szybko lecieć, kiedy coś Cię niepokoi, niż rozhuśtać huśtawkę choroby wysoko -
        trudno potem od razu zatrzymać.
        Co do antybiotyków: moi weterynarze zawsze uprzedzają, że przy antybiotykach
        osłonowo należy podawać albo jogurt naturalny (trzy moje koty lubią jogurt
        naturalny, zwłaszcza Bakomy w tych mniejszych pojemniczkach, bo duży to
        będziesz Ty też musiała dopijać) albo Lakcid. Lakcid bez recepty (jakieś grosze)
        kupisz w każdej aptece, trzymaj w lodówce, to takie ampułki szklane, łebek
        ampułki musisz przy białej kresce szybkim ruchem ułamać. Dolewasz zimnej
        przegotowanej wody troszkę, bełtasz i nawet podajesz kotu po kilka kropli (może
        sam z łyżeczki wypije?) Możesz podawać malutką strzykawką, bo jeśli nie masz
        wprawy w podawaniu lekarstw w płynie, możesz spowodować zachłyśnięcie, a to w
        efekcie może dać zachłystowe zapalenie płuc i wtedy konsekwencje są ogromne.
        Tak więc podawaj na razie jogurt, może chwyci....
        Pozdrawiam
        PS. I ja od dzisiaj podaję mojemu Bartusiowi Synulox.
    • anna.jozwik Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 24.06.05, 17:50
      Bardzo się cieszę, że byłas z kotką u weta. Naprawdę my tutaj przez internet
      nie możemy stawiać żadnych diagnoz, możemy sobie co najwyżej "pogdybać" - a
      może to to a może tamto. A tymczasem zwierzę choruje i nadal cierpi. Tylko wet
      w gabinecie jest w stanie pomóc choremu zwierzaczkowi.
      Wracjąc do sprawy. Tak, zdecydowanie potwierdzam to co napisała
      wiesia.and.company. Kot powinien dostawać przy podawaniu antybiotyku rózne
      kultury bakteryjne aby odbudowac florę jelitową. mogą być jogurty, moze byc
      lakcid, moze być zsiadłe mleko (o ile kot w ogóle toleruje mleko).
      • tootik Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 25.06.05, 14:42
        A mnie się wydaje, że jogurt należy podawać po kuracji antybiotykowej, a nie w
        trakcie. Tak na logikę - podając jogurt osłabia się działanie antybiotyku,
        ktory zajmuje się zwalczaniem bakterii jogurtowych zamiast chorobotwórczych.
        Poprawcie, jeśli się mylę.
        • wiesia.and.company Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 27.06.05, 12:42
          Tootik, nie wiem, może flora bakteryjna zwierząt jest jeszcze inna niż ludzi?
          Na ogół ssaki piją mleko tylko, gdy są małe. Potem jedzą, to co natura im każe -
          krowy ze swoim zębami przeżuwaczy trawę, drapieżniki mięso głównie - ale mają
          florę bakteryjną dostosowaną do swojego pokarmu. Tylko człowiek, który wyrasta
          z okresu niemowlęcego, dalej jednak pije mleko, co niektórym nie wychodzi na
          zdrowie.
          Co by nie było: nie jeden raz byłam z kotami u weterynarzy. Przy antybiotyku
          miałam jednak podawać osłonowo Lakcid lub jogurt naturalny. Wątroby moich kotów
          są OK. Umarła natomiast tchórzofretka sąsiadki z powodu wątroby, miała często
          podawane antybiotyki, żaden z lekarzy nie kazał podawać Lakcidu lub jogurtu,
          prawdą jest, że wątroba tchórzofretki rozpadła się (to nie był zwarty miąższ,
          tak to opisała mi sąsiadka, tylko galareta).
          Hej!
        • anna.jozwik Re: cos dziwnego przy odbycie kotki 27.06.05, 19:24
          Tootiku - wyjaśniam.
          Podawanie jogurtu nie osłabia działania antybiotyku, nic z tych rzeczy. Tzn.
          jest możliwa taka sytuacja, ale tylko wtedy, kiedy danego antybiotyku nie
          należy łaczyć z mlekiem, bo np. chelatuje z jonami wapnia. Rzeczywiscie w tej
          konkretnej sytuacji jogurt osłabiłby działanie antybiotyku ze wzgledu na
          zawartosć wapnia.
          Tymczasem antybiotyk nie wybiera sobie: "teraz zajmę się bakteriami
          jogurotwymi, na chorobotwórcze nie starczy mi już czasu" :-) Antybiotyk
          wchałaia sie do krwi i drogą krwioobiegu dostaje sie do chorobowo zmienionej
          tkanki i w tej chorobowo zmienionej tkance walczy z bakteriami
          chorobotwórczymi. A bakterie jogurtowe - jak wadomo - z przewodu pokarmowego
          sie nie wchłaniają, tylko sobie siedzą grzecznie w jelitach. To po pierwsze.
          A po drugie - prosze przeczytać ulotkę Lakcidu. Zawarte tam bakterie (to te
          same co w jogurcie) są OPORNE na 99% stosowanych obecnie antybiotyków. Czyli:
          antybiotyk sobie, a one sobie. Nie zaszkodzi im.

Pełna wersja