ma-sajka
12.08.02, 14:30
Kotka moich rodziców dostaje absolutnego fioła na punkcie oliwek (zielonych i
czarnych) Wyczuwa je z najbardziej odległego kąta, przeraxliwie miauczy, łasi
się, turla po podłodze, nadstawia do głaskania (zazwyczaj tego nie lubi)jest
w stanie wskoczyć na stół i zjeść tyle ile jest w miseczce (ostatnio tak
zrobiła i wszyscy się martwilismy czy się nie pochoruje). Żadne polędwiczki
cielęcinki i inne przysmaki jej tak nie ruszają bo ona bardzo wybredna jest w
ogóle ... a oliwki amok kompletny...