kawka1
25.07.05, 09:49
Witam,
niedawno dokociłam się 9-tygodniowym kociakiem. To kotek z adopcji,
wyleczony, po kocim katarze, odrobaczony i odpchlony. Tydzień temu, kiedy go
dostałam, zaaplikowaliśmy mu jeszcze stronhold, i to samo mojej dwuletniej
kotce. W sobotę zabrałam małego na szczepienie i pani doktor stwierdziła
(kocio ma b. duży brzuszek, biegunki), że mały może mieć tasiemca. Dostał
aniprazol w zastrzyku, a dla kocicy - gdybym w kale małego znalazła
podejrzane człony - dostałam anipracit. No i zaczęło się: w kilka godzin po
zastrzyku kotek wylądował w kuwecie, a jego kupka była pełna żółtych kuleczek
wielkości pestek truskawek; to samo w kupie kotki, więc zaraz zaczęłam
podawać jej anipracit... Pani dr potwierdziła, że tak wyglada wydalany
tasiemiec, choć ja spodziewałam się czonów jak ziarnka ryżu... POwtórna akcja
odrobaczania ma być za miesiąc, czy nie powinno to być za 2 tygodnie?
Zmieniam codziennie kocie posałania, myję kuwety domestosem, jak jeszcze
zadbać o to, by koty uniknęły powtórnego zarażenia? Z góry dziękuję za
odpowiedź.