niestety, tasiemiec:(

25.07.05, 09:49
Witam,
niedawno dokociłam się 9-tygodniowym kociakiem. To kotek z adopcji,
wyleczony, po kocim katarze, odrobaczony i odpchlony. Tydzień temu, kiedy go
dostałam, zaaplikowaliśmy mu jeszcze stronhold, i to samo mojej dwuletniej
kotce. W sobotę zabrałam małego na szczepienie i pani doktor stwierdziła
(kocio ma b. duży brzuszek, biegunki), że mały może mieć tasiemca. Dostał
aniprazol w zastrzyku, a dla kocicy - gdybym w kale małego znalazła
podejrzane człony - dostałam anipracit. No i zaczęło się: w kilka godzin po
zastrzyku kotek wylądował w kuwecie, a jego kupka była pełna żółtych kuleczek
wielkości pestek truskawek; to samo w kupie kotki, więc zaraz zaczęłam
podawać jej anipracit... Pani dr potwierdziła, że tak wyglada wydalany
tasiemiec, choć ja spodziewałam się czonów jak ziarnka ryżu... POwtórna akcja
odrobaczania ma być za miesiąc, czy nie powinno to być za 2 tygodnie?
Zmieniam codziennie kocie posałania, myję kuwety domestosem, jak jeszcze
zadbać o to, by koty uniknęły powtórnego zarażenia? Z góry dziękuję za
odpowiedź.
    • wiesia.and.company Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 11:42
      Co do tasiemca, to się nie wypowiem, miałam raz i już nie pamiętam. Jeśli pani
      doktor mówi, że za miesiąc to może tak jest ze względu na cykl rozwojowy
      tasiemca. Może następne otorbione larwy osiągają postać bardziej dojrzałą (ale
      przed okresem rozrodczym) właśnie za miesiąc. Spekuluję, bo dokładnie nie wiem.
      Zanim wypowiedzą się Panie Eskpertki, poszukaj może w googlach informacji na
      temat tasiemca.
      Pozdrawiam.
      • kawka1 Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 13:28
        tak, zrobię, dziękuję:) ale na razie znalazłam różne wiadomości na temat
        leczenia aniprazolem i anipracitem: tam było napisane, że powtarza się po dwóch
        tygodniach...
        • wiesia.and.company Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 14:19
          Oj, to nie wiem, przepraszam. A może, zanim tu dostaniesz informację, zadzwoń
          pod numer 841-44-40, to jest recepcja kliniki weterynaryjnej, panie
          recepcjonistki powiedzą Ci, w jakim odstępie czasu podaje się medykament -
          jeśli tego nie wiedzą, zapytają lekarza.
          Pozdrawiam.
          • beali Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 14:24
            A ja się zastanawiam,czy tak wygląda tasiemiec.
            Majuśka ostatnio miała,ale wydaliła płaskiego robala
            o wyraźnych członach.Zresztą znam tylko tego pospolitego
            psiego/to był chyba ten/ i widziałam na obrazku bruzdogłowego.
            Jest jakiś,który wygląda,jak pestki truskawek?
            • kawka1 Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 21:27
              Własnie też mnie to zastanowiło, to, co zobaczyłam, nijak się miało do
              książkowych i internetowych opisów wydalonego tasiemca... Znajoma podpowiedziała
              mi, że czasem tak wygląda wydalany tłuszcz, kiedy źle funkcjonuje trzustka... No
              nic, na razie czekam na drugą kupę kocicy, bo dzisiejsza kupka kociaka była
              czysta, przynajmniej oglądana nieuzbrojonym okiem... Dziękuję za rady i sugestie.
              • mysiam1 Re: niestety, tasiemiec:( 25.07.05, 22:08
                Mnie się wydaje, że to nie robaki, tylko taka kupka po prostu. Może jest
                efektem ubocznym środka na robaki, a może kociak pije jeszcze mleko dla kociąt,
                a kotka mu je podpija i stąd oboje mieli podobne stolce?
                • kawka1 Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 09:56
                  Nie pije mleka, ale dostają twrożek. Dziś w kuwetach żadnych niespodzianek
                  typu "niezidentyfikowany obcy". Być może diagnoza pani wet nie była trafiona i
                  obcych po prostu nie było...
                  • mysiam1 Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 10:32
                    kawka1 napisała:

                    > Nie pije mleka, ale dostają twrożek. Dziś w kuwetach żadnych niespodzianek
                    > typu "niezidentyfikowany obcy". Być może diagnoza pani wet nie była trafiona
                    i
                    > obcych po prostu nie było...

                    To ja bym stawiała na ten twarożek. Sprawdź - przez parę dni podawaj im go,
                    obserwuj odchody, a potem na parę dni go odstaw. Tego twarogu za dużo i tak nie
                    powinny dostawać, bo to w końcu mięsożercy ;-).
                    • beali Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 10:51
                      No nie wiem,czy to serek,moje lubią,jedzą,a i ja chętnie
                      podaję im,głęboko wierząc w dobrodziejstwa serka szczególnie
                      dla maluchów;-)/to takie skrzywienie po psie,który musiał jeść
                      dużo serka/.Nie zauważyłam jednak w kupencjach po serku
                      'nasionek'.Może zjadły coś,czego nie dało się strawić,
                      albo są jakieś robale tak wyglądające.
                      Kiedyś przestraszyła mnie ogromiasta kupa obok mojego domu,
                      wyglądała jakby składała się z samych okrągłych robali,
                      moje koty biegają,psiura też tam może wyjść,więc zabrałam
                      sie do sprzątania tego po psie,który często do nas przybiegał
                      w odwiedziny i zawsze załatwiał się.To nie były robale,tylko
                      kasza-ktoś karmił psa kaszą,a wiadomo,że cięzkostrawna,więc
                      wydalił ją w całości.
                      Poza tym nie w każdych kocich odchodach są możliwe do
                      zobaczenia robale,z reguły koty pozbywają się nadmiaru
                      przez zwymiotowanie,z kupą,tasiemiec zaś często wyłazi
                      z odbytu w postaci pojedynczego członu.Dopiero
                      laboratoryjne badanie odchodów daje pewność.
                      • kawka1 Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 21:29
                        Kupy w kuwetach znowu czyste, choć rzadkie (nie wiem, którego kota przestawić na
                        dietę, więc oboje dotali dziś kurczka z ryżem). No nic, powtórzę za 3 tygodnie
                        odrobaczanie. A co do badań laboratoryjnych: w czasie sterylki wet podejrzała
                        jelita kotki i wyglądały tak, jak u zarobaczonych kotów. Zrobiłam więc jej
                        trzykrotnie badanie kału: niczego nie znaleziono... Teraz znów ta historia z
                        tasiemcem u małego... Już sama nie wiem, może one mają obcych, tylko egzemplarze
                        odporne na odrobaczanie. Będę dalej czuwać. Dziękuję za wszystkie rady.
                        • avasawaszkiewicz Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 22:08
                          Okres prepatenty u tasiemców, których jest bardzo wiele rodzajów - choć
                          częściej spotyka się je u psów niż u kotów są dość długie. Przeciętnie trwają
                          około 3-6tygodni stąd powtórka odrobaczania za miesiąc. Nie ma sensu wcześniej
                          truć zwierzaka. Nie konieczne też, owo odrobaczanie będzie ostatnie :(.
                          Dobrze by było wykonaż badania kału w kierunku pasożyta po drugim odrobaczeniu
                          aby upewnić się czy oby napewno kał jest czysty.
                          Pozdrawiam - ava
                        • mysiam1 Re: niestety, tasiemiec:( 26.07.05, 23:01
                          Jeśli dajesz im ryż, to lepiej żeby to były płatki ryżowe, czyli ryż
                          błyskawiczny, a nie ziarenka.

                          kawka1 napisała:

                          > Kupy w kuwetach znowu czyste, choć rzadkie (nie wiem, którego kota przestawić
                          n
                          > a
                          > dietę, więc oboje dotali dziś kurczka z ryżem). No nic, powtórzę za 3 tygodnie
                          > odrobaczanie. A co do badań laboratoryjnych: w czasie sterylki wet podejrzała
                          > jelita kotki i wyglądały tak, jak u zarobaczonych kotów. Zrobiłam więc jej
                          > trzykrotnie badanie kału: niczego nie znaleziono... Teraz znów ta historia z
                          > tasiemcem u małego... Już sama nie wiem, może one mają obcych, tylko
                          egzemplarz
                          > e
                          > odporne na odrobaczanie. Będę dalej czuwać. Dziękuję za wszystkie rady.
                          • kawka1 Re: niestety, tasiemiec:( 27.07.05, 09:40
                            A czemu płatki? Kotki lepiej je trawią?
                            • mysiam1 Re: niestety, tasiemiec:( 27.07.05, 12:08
                              Tak.
Pełna wersja