kotek i jego odchody..

17.08.02, 16:05
mam kocurka, egzotyka, prawie 4-letniego. jest wykastrowany i dotad byl tez
bardzo czysty. od jakiegos czasu jakby "znaczy" rozne katy mieszkania, mimo
ze nie wiem czy o znaczeniu mozna mowic jesli jest kastratem.. kuwete ma
czysta i chodzi do niej w zasadzie [wlasnie z tymi wyjatkami od czasu do
czasu..]. z czego moze wynikac takie zachowanie? i co robic - czy
pomoga "odstraszacze"? a moze stawiac mu kuwete tam gdzie "lubi siusiac"?
tyle ze te miejsca sie zmieniaja..
i druga rzecz: jakis czas temu zaczela sie w jego kupkach pojawiac krew.
weterynarz uspokajal ze to dlugie wlosy moga draznic jelita [kot jest
odrobaczany regularnie], ale byl czas ze dzialo sie to dosc czesto - czy nie
powinno sie jednak zrobic jakis badan? jakie moga byc przyczyny pojawiania
sie tej krwi? bede wdzieczna za porade :)
    • jpertkiewicz Re: kotek i jego odchody.. 18.08.02, 19:32
      zalatwianie sie poza kuweta (no i krew w kupce) moga swiadczyc o tym ze kotek
      przy zalatwianiu odczuwa bol i kojarzy go z kuweta, jest to wiec sygnal ze cos
      z nim nie w porzadku
      moze sprobuj zaobserwowac czy jak sie zalatwia to nie przyjmuje jakiejs
      nienaturalnej pozycji, albo nie popiskuje, lub nie zalatwia sie po kropelce to
      tu to tam
      moj przez jakis miesiac po kastracji jeszcze "znaczyl" sporadycznie (chyba z
      przyzwyczajenia) ale teraz to sie nie zdarza
      • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 18.08.02, 20:09
        jpertkiewicz napisała:

        > zalatwianie sie poza kuweta (no i krew w kupce) moga swiadczyc o tym ze kotek
        > przy zalatwianiu odczuwa bol i kojarzy go z kuweta, jest to wiec sygnal ze
        cos
        > z nim nie w porzadku

        tez probowalam podazac tym tropem, ale po kilku dniach "intensywnego
        wystepowania" krew ustapila, i od ok.2 tygodni juz sie nie pojawia. kot mimo to
        zalatwil swoje potrzeby kilka razy poza [czysta] kuweta.

        > moze sprobuj zaobserwowac czy jak sie zalatwia to nie przyjmuje jakiejs
        > nienaturalnej pozycji, albo nie popiskuje, lub nie zalatwia sie po kropelce
        to
        > tu to tam

        nie. calkiem normalnie, i nawet nie speszony moja obecnoscia czasem,
        "przykuca", nie daje sie przegonic i po prostu siusia.
        dzisiaj dostal druga kuwete w poblizu miejsc ktore sobie upatrzyl, zobaczymy
        czy to cos da..
        • jpertkiewicz Re: kotek i jego odchody.. 18.08.02, 20:41
          moze robil to tez przed kastracja - moj robil i pozniej po kastracji tez przez
          jakis czas w te miejsca ktore robil wczesniej
          teraz juz mu sie nie zdarza wiec moze twojemu tez przejdzie :-)
          • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 19.08.02, 09:09
            nie, nigdy nie robil tego przed kastracja, ktora z reszta odbyla sie juz ok.3
            lat temu, wiec chyba i tak nagle by sobie nie "przypomnial" :) dziekuje mimo
            wszystko za rady..
            • jpertkiewicz Re: kotek i jego odchody.. 19.08.02, 17:17
              ok to rozjasnilo sprawe ;-)
              a czy nowa kuweta zadzialala ?
              • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 19.08.02, 17:43
                > a czy nowa kuweta zadzialala ?

                hmm..zdazyl juz z niej skorzystac, to tak, ale za wczesnie jeszcze przesadzac
                czy w zwiazku z tym odpusci sobie juz inne miejsca.. oby :)
    • jul-kot Re: kotek i jego odchody.. 21.08.02, 11:18
      To może być skutek choroby, ale też może mieć podłoże psychiczne, może to jest
      protest przeciwko czemuś, co zaistniało w otoczeniu. Zwykle taki protest mija
      po usunięciu przyczyny. Już kiedyś o tym pisałem obszernie, poczytaj sobie
      wątek "kocur znaczy.." w forum "zwierzęta".
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 05.09.02, 01:27
        jul-kot napisał:

        >może to jest
        > protest przeciwko czemuś, co zaistniało w otoczeniu. Zwykle taki protest
        mija
        > po usunięciu przyczyny.

        dziekuje [z opoznieniem bo bylam na wakacjach], rzecz w tym ze zadne zmiany w
        ostatnim czasie nie nastapily a chyba kot nie reaguje z kilkumiesiecznym
        opoznieniem?
        za to teraz mysle o drugim kocie - czy to moze pomoc/zaszkodzic?
    • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 10.09.02, 15:10
      czy po prawie miesiacu "czasu do namyslu" moglabym tez Panow ekspertow
      poprosic o opinie? przypominam - krew w kale kotka - to chyba nie jest
      wydumany problem?
      • adam.pietron Re: kotek i jego odchody.. 10.09.02, 19:31
        Droga kk.kk przepraszam za zwłokę ale ciągle zbierałem się do odpowiedzi na to
        pytanie i ciągle mi ono gdzieś ginęło - jest mi strasznie głupio i juz staram
        się naprawić swoje lenistwo i spoźnialstwo.
        Co do znaczenia o którym piszesz - czasem niestety zdarza się ,, że kot nawet
        wykastrowany zaczyna oddawać mocz w innych miejscach niż powinien czyli do
        kuwety - może być to związane z podłożem psychogennym - prześledź ostatnie
        kilka tygodni i sprawdź czy nic nie zmieniło sie w domu - cokolwiek - dla
        ciebie nawet mało znacząca rzecz może dla twojego podopiecznego stanowić
        wielki problem , czy nie zaczęłaś wyjeżdżac na dłużej lub nie ma cię często w
        domu , przestawiłaś meble lub zrobiłaś inną bardzo prozaiczną dla Ciebie
        rzecz - jeszcze raz polecam dr Joannę Iracką - ja niestety nie jestem specem w
        kocim behawiorze - jak sie z nią skontaktowac znajdziesz w poście - "agresywna
        kotka"
        natomiast co do krwi w kale - rzeczywiście moze być efektem zjadania sięrści w
        trakcie talety i wtedy powinnaś stosowac specjalne preaparaty odkłaczające ale
        także może być efektem powaznego schorzenia przweodu pokarmowego - robaczycy ,
        kokcydiozy lub jeszcze kilku innych - czasem niestety także zmian rozrostowych
        w świetle jelita - co do badań jakie można w tym przypadku wykonać - zacznij
        od zbadania kału w kierunku obecności pasożytów - minimum 3 krotnego tylko
        takie daje prawie 100 % pewność.
        Pozdrawiam jeszcze raz przepraszając za zwłokę - Adam
        • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 11.09.02, 00:34
          no nic takiego sie nie stalo.. przeprosiny przyjete :)
          jak na razie kotek korzysta z drugiej kuwety, ktora dostal z okazji znaczenia,
          na zmiane ze stara.
          a duza zmiana tak naprawde dopiero przed nim - zamierzam sprawic mu mlodszego
          kolege - mam nadzieje, ze wplynie to raczej pozytywnie na mojego towarzysza..
          jesli preparaty odklaczajace to np. pasta malt-soft to juz je dostaje, chyba
          trzeba bedzie przeprowadzic badanie kalu.. :(
          dziekuje za odpowiedz
        • ann_marie Re: kotek i jego odchody.. 01.10.02, 11:53
          Jestem właścicielką niebieskiej kotki rosyjskiej od ok. 1,5 mies. Jest
          rewelacyjna, ale ma jedną wadę. Po załatwieniu swoich potrzeb namiętnie kopie w
          kuwecie i niestety w siedmiu na dziesięć przypadków wdeptuje w kupkę, czego
          konsekwencje nie są przyjemne. Nie mam pojęcia, na czym polega mój błąd. Na
          razie zmieniłam jej żwirek. Może uzyskam jakąś pomoc w tej materii? Tylko
          szybko!!! Proszę.
          • kk.kk Re: kotek i jego odchody.. 01.10.02, 14:57
            :) dlaczego Twoj blad? to koteczka sobie wchodzi w kupke. koty z natury
            zakopuja to co zrobily a robia to na rozne dziwne sposoby. jeden z moich np.
            po zakopaniu kupki jeszcze dlugo drapie w scianki kuwety. byl tez gdzies watek
            o kotach ktore nie trafiaja do kuwety tzn tyl wystaje im poza nia. to dopiero
            problem :)
            • ann_marie Re: kotek i jego odchody.. 02.10.02, 11:07
              Wszystko pięknie, ale nie zapominaj drogi kk.kk, że to ja myję jej śmierdzące
              łapki. Poza tym kiciuś śmiga po całym domu (dywany, sofki, łóżko), więc jeśli
              nie zrobi kupki przed moim wyjściem, to martwię się, co zastanę po powrocie. A
              propos kotków, które załatwiają się z tyłeczkiem poza kuwetą. Znam pewnego
              persa, który miał ten problem i po zamianie żwirku (drewniane wiórki na
              zbrylający) jak ręką odjął.
          • garfld Re: kotek i jego odchody.. 01.10.02, 17:57
            Moja koteczka też jest bardzo energiczna w kuwecie; od ponad roku sprawdza się
            kuweta-budka z uchylnymi drzwiami i wiórki Cat's Best Eko-Plus - odsączają
            świństwa z łapek. Trochę wiórków wynoni na łapkach, ale lepsze to niż odchody.
            Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja