Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozdzieli

23.08.05, 15:41
rozdzielić? Tydzień temu, w naszej piwnicy dzika kotka porzuciła 3 urocze
bobasy. Jak mi powiedziano mogły mieć ok.2-3 tygodni (jeden miał jeszcze
jedno oczko sklejone, raczkowały i strasznie piszczały). Dzielnie karmimy je
strzykawką, rosną jak na drożdżach i traktuja nas chyba jak rodziców.
Świetnie czuja sie w swojej grupie, niestety nie będziemy mogli ich
zatrzymać. W jakim wieku powinny być by mozna było je rozdać?
Go
    • kakui Re: Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozd 23.08.05, 18:59
      jezeli mial w takim wieku jak to mowisz sklejone oczko to to nie jest normalne.
      kociaki otwieraja oczy wczesniej i obydwa.

      poza tym ten post nie wiem co tu robi. nie pytasz o nic konkretnego(w sensie
      porady lekarza). mysle ze jak beda mialy kolo 8-9 tygodni mozesz je rozdzielic
    • anna.jozwik Re: Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozd 23.08.05, 23:45
      Kotki są troskiliwymi matkami i nie porzucają swoich kociąt. Może ruszyła na
      polowanie i zbyt wczesnie zabraliscie je z tej piwnicy? Ale kotka mogła też np.
      zginąc w wypadku, rożne scenariusze są mozliwe. Wazne że kociaki przeżyły.
      W zasadzie kociaki powinny byc razem z matką przez okres około 8 tygodni.
      Skoro jednak nie matka je wychowuje, tylko człowiek, to nie ma znaczenia w
      jakim wieku je rozdzielicie. Tzn. dla kociaka w tym wypadku nie ma znaczenia,
      czy bedzie go karmić bob75rob1, czy też inny człowiek. Kot nie jest także
      zwierzęciem stadnym, więc nie ma potrzeby wychowywac go w grupie rówieśników.
      Możecie więc rozdać je już teraz, ważne by w nowym miejscu dostawały -
      przynajmniej przez jakiś czas - dokładnie to samo do jedzenia co u Was.
      • beali Re: Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozd 24.08.05, 12:38
        Zgadzam się z Panią Doktor,że kotki jeśli nie mają mamy,
        juz teraz mozna oddać,ale nie zgadzam się,że nie są
        zwierzakami stadnymi.Wszystkie nasze pięć kot wędruje za nami
        po domu,w jakim pokoju my,tam i pies i wszystkie koty;-)
        Kiedy Moja Sylwunia powiła kociaki były tak zżyte,że po
        odejściu każdego, reszta szukała,płakała,a juz tragedią
        dla Adelki było,gdy zniknął z domu jej ostatni braciszek.
        Bałam sie o nią,tak załamanego kota jeszcze nie widziałam,
        nie jadła,nie bawiła się,siedziała smutna i darła pyszczek.
        Nie została sama,bo w domu były jeszcze trzy koty,w tym jej mama.
        Poza tym bardzo dobrze jest,gdy kociak wychowuje się wśród
        rodzeństwa,tam uczy się podstawowych kocich zachowań,jak choćby,
        na ile można sobie pozwolic używając zębów,pazurków względem
        brata,szczególnie jednak sporo uczy się od mamy.
        Kto widział kotkę wychowującą dzieci,ten wie o co chodzi.
        Stadność tych zwierzaków potwierdza mi najnowszy nabytek-
        paromiesięczna,znaleziona Majuśka.Gdy tylko znalazła się w domu,
        nie zważając na niezbyt przychylne przyjęcie ze strony naszych kot,
        nie spuszczała ich z oka,łaziła krok w krok za nimi i wracała
        niepocieszona,gdy te jej znikały z oczu.W końcu zajęła się nią
        zeszłoroczna mama/dziś juz po sterylce/Sylwunia i zaczęła uczyc życia,
        a mała chłonęła wiedzę;-)
        Pozdrawiam i życzę kotkom wspaniałych domów;-)
      • kakui Re: Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozd 24.08.05, 12:40
        beali ja tez sie z toba zgadzam. ide wieczorem a tu gromada kotow za mna
        leci... trzymaja sie w malych 3-5 osobnikowych stadkach.... mieszkaja razem w
        piwnicy, tula sie, jedza razem...
    • guga13 Re: Młode porzucone kociaki - kiedy można je rozd 24.08.05, 19:45
      W wielu publikacjach podkreśla się nawet że najlepiej oddać dwa kociaki razem.
Pełna wersja