jopop
18.09.05, 21:11
Witam. Sprawa jest opisana na forum.miau.pl/1-vt32023.html?start=0
W skrócie (bo to bardzo dużo czytania):
Jest epidemia panleukopenii. Koty umierają jeden po drugim. Nawadnianie,
antybiotyki i intensywne działania lekarzy nie pomagają. W tej sytuacji
poradzono zastosować parwoglobulinę (psią), bo ryzyko wstrząsu jest mniejsze
niż ryzyko śmierci od panleukopenii. Problem w tym, że tych kotów jest dużo,
a chwilowo parwoglobuliny nigdzie nie ma. Jest za to (już na miejscu)
CANISERIN. Miejscowy lekarze nie chcą go podać, gdyż oprócz parwoglobuliny
zawiera inne przeciwciała.
Bardzo proszę o PILNE ustosunkowanie się do tego. Parwoglobuliny nie ma, bez
niej koty umierają. Czy Państwo podaliby w tej sytuacji Caniserin, czy nie.
Jeśli można - to proszę o kilka argumentów medycznych.
Sprawa jest BARDZO PILNA.
Dziękuję z góry,
Joanna